Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

dilecki

Nowy Użytkownik
  • Liczba zawartości

    20
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

25 Początkujący
  1. W takim razie zegarek wyprodukowany w Chengdu jest: 1) podróbką (ponieważ cała produkcja Sea-Gull'a koncentruje się w macierzystym Tianjin) albo 2) jest oryginalnym zegarkiem z Tianjin, tylko sprzedawca miał bezpośredni dostęp do fabryki i kupił po preferencyjnej cenie, a w zgodności produktu wpisał, co uważał. Nie widzę 3-ciej możliwości...
  2. Od dawna nie kupuję zegarków na AliExpress. Poza słabą (ilościowo) ofertą Sea-Gull'a i Shanghai'a nie ma tam żadnych innych chińskich marek związanych z kulturalnym bądź historycznym dziedzictwem chińskiego zegarmistrzostwa. Ja właśnie te aspekty doceniam w chińskich zegarkach. Ciekawi mnie też dalekowschodnia estetyka. Te wspomniane elementy marki eksportowe z AliExpress oczywiście świadomie pomijają, bo nie tego oczekuje zachodni klient. Ten Orient najwidoczniej w Shenzhen wyprodukowany, potem zaimportowany do Japonii, skąd - dzięki Poljotowi - trafił nad Wisłę...
  3. Te informacje o zgodności produktu tylko gmatwają ogląd. Przykład: 1) wintedżowy Diamond 1939 (po chińsku Zuanshi) z tego wątku https://www.watchuseek.com/threads/chinese-diamond…-or-zuanshi.5461313/ na AE w informacjach o zgodności produktu ma "Jinjiang Eryi Trading Co., Ltd" w miejscowości Jianjiang (ta sama, która produkuje ponoć Piotra Filipa z Twojego przykładu, chociaż Pierre Philippe'a, to niby Merkur ma produkować?). 2) inny wintedżowy Diamond 1939 (od innego sprzedawcy) ma producenta "Ji'an Maoxuan E-Commerce Co., Ltd." z miejscowości Ji'an 3) współczesny model Diamond 1939 (z mikrorotorem od Hangzhou!) wystawiony na AliExpress ma niby producenta "Nanchang Anjun Business Co.. Ltd." w miejscowości Nanchang (??) Jeśli chodzi o ten ostatni współczesny model, to na stronie producenta (https://www.zs1939.com, od jakiegoś czasu nie można się z nią połączyć, ale jeszcze kilka miesięcy temu dostępnej) adres fabryki był w Szanghaju. Zresztą tak podaje też wikipedia https://chinesewatchwiki.net/Shanghai_ZuanShi_Watch_Factory oraz mój znajomy Chińczyk 😉. Na deklach Diamond też zawsze wypisuje "Shanghai"... Jak dla mnie, to raczej nikt nie czuwa nad tym, co sprzedawca wpisuje w tej informacji o zgodności. Niemniej, zostawiając na boku te spore wątpliwości, to zgadzam się, że zdecydowana większość (o ile nie wszystkie) jest robiona w kilku tych samych fabrykach na terenie aglomeracji Guangzhou/Shenzhen.
  4. Gdyby miał szanghajowego GMT, to szukałbym go, ale kolejny NH mnie nie rusza. Chociaż zegarek wygląda naprawdę sympatycznie.
  5. Miły dla oka. Wiadomo co tam pod deklem siedzi?
  6. Elegancki. Motyw pawia często pojawia się w chińskiej estetyce. (Zresztą topowa chińska marka [z tych tzw. "heritage"] ma go nawet w nazwie). Ja poluję na wznowione wydanie 1720 (tzn. czekam na przyzwoitą cenę), bo te stare vintage za małe mi się wydają.
  7. Zgadza się. Ciekawy jestem, które (o ile są takie) chińskie przedsięwzięcia (czy tam mikrobrandy) z Shenzhen składają same swoje produkty? Na marginesie dodam tylko, że zupełnie nieprawdopodobne jest, aby kombinat Hangzhou produkujący 414 różnych odmian własnych mechanizmów, "dłubał" przy mechanizmach Sea-Gulla na zlecenie jakiegoś Farasute'a... Więc dopóki nie przedstawisz racjonalnych (tzn. bez odwoływania się do rzekomej nadprodukcji, itp.) powodów zakupu droższej wersji i zlecenia jej potanienia, ewentualną dalszą dyskusję ciągle uważam za jałową...
  8. Nie mam problemu, że brniesz w to dalej. Dopóki jednak nie przedstawisz racjonalnych (tzn. bez odwoływania się do progenitur lokalnych kacyków, itp.) powodów tego, że biznesmeni z Shenzhen zakupili ST-17 w wersji z modułem automatycznym tylko po to, żeby potem zlecić konkurentowi Sea-Gulla usunięcie tego modułu (czyli w skrócie: podrażając finalny koszt produkcji najmniej 2-krotnie, a to najpierw poprzez zakup droższej wersji automatycznej [Sea-Gull od wielu lat produkuje wersję ST-17 z naciągiem ręcznym!], a potem poprzez zapłatę za demontaż tej droższej wersji), ewentualną dalszą dyskusję uważam za jałową i od niej odstępuję. Dygresja o rynku aparatów fotograficznych nie uwiarygadnia Twojej wersji... To jest ciekawy wątek. Proponuję - o ile oczywiście nie było już takiego tematu na forum - podzielić się wiedzą, które marki AliExpressowe same produkują swoje zegarki, a które są tylko brandami zlecającymi produkcję fabrykom kontraktowym.
  9. Nierealne, żeby prywatny przedsiębiorca stojący za Farasute został zmuszony przez urzędnika do zakupu ST-17 w wersji automatycznej (czyli droższej) od Sea-Gulla (przedsiębiorstwa prywatnego obecnie) i zlecił później Hangzhou (przecież nie za darmo) usunięcie modułu automatycznego (czyli finalnie potanienie produktu uprzednio droższego). Taka operacja nie przeszłaby nawet w Chinach (a może raczej przede wszystkim w Chinach byłaby niemożliwa, bo mandaryni pieniądze umieją liczyć!). W razie czego, uwierz mi na słowo, że taka europejska logika obowiązuje także na Dalekim Wschodzie... Brzmi prawdopodobnie Niestety, ponieważ to niewielka część tego, co chińska branża zegarkowa ma do zaoferowania Nie do końca ogarniam wstawianie odpowiedzi z uprzednim cytowaniem 🤭
  10. To wszystko być może, ale wątek dotyczył "inspiracji" projektantów z Shenzhen. Nie dbam czym "inspirują" się Szwajcarzy... Dlaczego drugi największy producent mechanizmów w Chinach czyli Hangzhou Watch Factory (ma siedzibę w mieście Hangzhou, niedaleko Szanghaju. W Shenzhen zlokalizowane są natomiast fabryki zegarków składające dla marek AliExpressowych) miałby dostosowywać mechanizmy swojego największego konkurenta Sea-Gulla, w szczególności poprzez usuwanie modułu automatycznego? To nie miałoby sensu, także dlatego że przedsiębiorcy z Shenzhen mogli od razu zanabyć wersję ST-17 z naciągiem ręcznym od samego Sea-Gulla. Uważam, że "Movement in Hangzhou Customized" oznacza, że w Shenzhen co najwyżej mogą dopieszczać wizualnie mechanizmy pozyskiwane od Hangzhou (chociaż mam wątpliwości czy w ogóle cokolwiek "kastomizują"), a konkretnie wersje z naciągiem ręcznym serii 7Axx. Sam mam takiego gagatka właśnie w "opakowaniu" od Farasute'a. Nie dbam co robią szwajcarscy producenci z mechanizmami w swoich zegarkach...
  11. Zgadzam się, wersja zegarka o oznaczeniu CH1223 też mogła inspirować projektantów z Shenzhen. Czy inspirowała, tego nie wiem, bo mi się nie zwierzali. Zaciekawiło mnie natomiast, w jakim sensie Hangzhou dostosowało mechanizm Sea-Gulla do naciągu ręcznego?
  12. Sprawia wrażenie inspiracją Chronoswissem Heritage Regulatorem CH-1243.1
  13. Ten wygląda na mocno "inspirowanego" Octa Chronographem od F.P. Journe'a. Ale jak ktoś gdzieś napisał, obecnie to niemal wszystko jest czymś inspirowane...
  14. Nieco podobny do Baltany'ego...
  15. Mój z Interlaken nie ma nic wspólnego 😉, ale ten sam mechanizm z Hangzhou posiada
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.