Cześć!
Jak miło, że jeszcze fora istnieją, a nie tylko grupy na fb.
Poniżej moja historia i czego szukam i z góry przepraszam za moje „lamerstwo”. Mam nadzieję, że wybaczycie i pomożecie. Nie znalazłem tematu z podobnymi wymaganiami, dlatego pozwalam sobie założyć nowy.
W wielkim skrócie to nie jestem (niestety) jakimś wielkim fanem zegarków. Przez ostatnie kilkanaście lat kupiłem (czy dostałem) i kilka. Były to dwa Citizeny, dwa G-Shocki, Orient Mako III (chyba ulubiony) i Seiko SNKM97 (zielony). Niestety pech chciał, że na moją rękę trafił Garmin Instinct i tak już został. BT wyłączony, traktuję go jak rozbudowany G-Shock, a nie smartwatch.
Mój tata był z zawodu zegarmistrzem, więc zawsze zegarki przez nasz dom się przewijały. Nosił Atlantica, kupionego gdzieś w latach sześćdziesiątych, ale na mnie to nie przeszło.
Niedawno zmarła moja mama Z ubezpieczenia dostałem jakieś tam pieniądze i pomyślałem, że zamiast je przetracić na głupoty, kupię coś co zostanie mi na pamiątkę, jako ostatni prezent od niej
A co poszukuję, tak jak pisałem, nie znam się za bardzo. Na pewno automat (dla mnie mają większą duszę). Żaden diver, żaden chronograf, tylko coś bardziej stonowanego, klasycznego. Przykład, który mi się bardzo spodobał: Omega De Ville Prestige 424.10.37.20.03.001. Lubię niebieskie tarcze. Ale to taki punkt wyjścia jeśli chodzi o styl. Przeglądając forum trafiłem na Aerowatch i też mi się bardzo spodobał. Ball: NM3280D-S1CJ-BE. Zdecydowanie bardziej na bransolecie (lubię, poza tym chyba łatwiej wymienić na pasek niż odwrotnie). Oczywiście szafir. Pomimo, że jestem wysoki i dość duży, to nadgarstek i nie urósł. Chyba ok 17 cm jak kiedyś mierzyłem. Maks co na mnie dobrze wygląda to jakieś 42mm (wspomniany Seiko jest za duży niestety). Po edycji: podobała mi się też marka Tag Heuer, model carrera mi w oko wpadł też: WBN2112.BA0639
Tutaj powtórzę swoją ignorancję: o tych markach usłyszałem po raz pierwszy teraz, nigdy wcześniej, a miło było jednak mieć coś bardziej rozpoznawalnego, taką wspomnianą Omegę to Bond nosił. Roleksa też znam, ale nie ta półka cenowa (chociaż w Roleksie to mam poczucie snobizmu).
Taki zegarek, który pewnie bym zakładał na specjalne okazje, urodziny itp., a tak to raczej by odpoczywał. Coś po prostu wysokiej jakości, co moje córki mogłyby po latach wziąć do ręki i mieć poczucie, że to nie majtkowiec (da się w tym budżecie w ogóle?). Nie spieszy mi się, tak do gwiazdki chciałbym nabyć i wtedy go założyć.
Budżet? Myślałem o 7000 PLN, ale jeśli by coś wartego było uwagi, to mógłbym go zwiększyć do ok 15000 PLN.
Jeszcze pytanie: a gdzie w ogóle kupować? Przeglądałem oczywiście największe sieciówki, bo tam najłatwiej znaleźć coś.
Przepraszam, że tak długo i z góry dziękuję za pomoc