Brakuje starych wyjadaczy to fakt. Byli dla mnie inspiracją gdy zaczynałem kolekcjonować zegarki. Są i teraz. Skoro jednak przestali się udzielać trzeba sobie jakoś radzić. Wszyscy kiedyś zaczynaliśmy i zawsze znalazł się ktoś kto posłużył dobrą radą.Nie zniechęcajmy nowych kolekcjonerów. Piramida prestiżu... Pomysł dobry i zły. Za chwilę nawrzucamy tam nieosiągalnych kamertonów ,kosmonautów i innych niedostępnych pozycji i piramida będzie tylko poglądem na nieosiągalne kruki. Bardzo spodobał mi się za to pomysł rzucony jakoś czas temu na "zegarek miesiąca". To z pewnością da nowym zbieraczom pogląd na to co jest warte szczególnego zainteresowania. Tym sposobem można by wybierać spośród comiesięcznych zwycięzców "zegarek roku". Będzie dobra zabawa , rywalizacja i z pewnością rozrusza to ten dział. Co do drewnianej Rakiety. Co najmniej 4 osoby w Polsce już ją mają więc ma prawo niektórym spowszednieć Wiecie jaki jest mój najcenniejszy zegarek w kolekcji?? Wcale nie drewniana Rakieta ,Drużba ,Sławy lodówki ,Kosmos ,Sputnik ,Toczmech ,Gagarin czy inne. Jest nim ta stara, zniszczona , z nieoryginalnymi wskazówkami Ruhla po moim dziadku I jak tu być obiektywnym??