z tym się zgodzę bo to odczułem ale na asfalcie jest tak nudno że ostatnio jak jechałam nad jeziorko 25 km w jedną stronę to nie wiem czy przez 17 km się nie zdrzemnąłem no nic nie pamiętam 😀
Może i mogłem , ale tak ,
Mieszkam w takim miejscu że chcąc zobaczyć „cywilizację „ w sensie duży sklep rowerowy , miejsce w którym coś mogę wypożyczyć to jest 80 km , po revolcie który był za duży biorąc domane które było mniejsze byłem pewnien że ten rower się przyjmie że będę miał rowerek na asfalty i te lepsze i gorsze a w lekki teren będzie ten stary rower , ale jednak nie , wolę lasy szutry polne drogi jeziora rzeki których mam wokół mnóstwo, nikt nie trąbi za mną nie ociera się lusterkiem żadne auto o mnie , nie wyprzedzają się na trzeciego , spokój cisza kolarstwo romantyczne , a czy ja mam średnią 22 na godzinę czy 26 to chyba mam to w d…. Jeżdżę zbieram km na stravie i tyle 😀💪🚴♂️