Dla potomność.
Dzisiaj kolejna próba, trochę mniej udana.
Trochę podczyscilem, stary nikiel został. Przy pierwszej próbie źle podłączyłem elektrody.
I ten błąd okazał się sukcesem.
Roztwór musiał napełnić się niklem. A koperta bardzo dobrze się obczyscila (aż były w niej wzery.)
Kopertę po tym wszystkim wyszlifowalem papierem 400, plus lekka polerka. Potem wyczyściłem mydłem, następnie acetonem, i płukanie w spirytusie do dezynfekcji rąk ;).
Następnie 20 min kąpiel w roztworze, za elektrodę posłużyła moneta.
Po wszystkim czyszczenie w wodzie z mydłem, kąpiel 15 min w środku który czyści elementy elektryczne (zdejmuje oxyd).
Lekka polerka o spodnie. Koniec.
Tak jak wcześniej napisałem, wydaje mi się że sukces początkującego polega na błędzie jaki zrobiłem, czyli:. na początku źle podłączyłem elektrody, aż zdjęło cały nikiel z koperty, jednocześnie bardzo dobrze ją obczyscilo.
Roztwór ocet plus sól, elektroda minusowa do przedmiotu który ma być niklowany.