Hej.Tak bym jeszcze dopytał bo mam chaos we łbie Zadzwoniłem dzisiaj do Chorzowa do zegarmistrza i mi powiedział że sprawdzenie orginalności zegarka to koszt 150zł.Wraz ze szczelnością.Bo trzeba otworzyć co rozumiem a sam przecież tego nie zrobię.Ale powiedzcie na ile ta wiarygodność będzie pewna bo z powyższych postów to już sam nie wiem.Zegarmistrz daje jakiś papierek czy to potwierdzenie na piśmie że jest wszystko ok.Tak do spokoju ducha dałbym sobie to zrobić w ramach luzów tylko czy warto?
AAAA nie dojrzałem późno już jest to jednak trza będzie się pofatygować do fachowca.Zegarek jest prawdopodobnie 2013-14 tak sprzedawca mówił to omega seamaster 300m ceramic.Ale nie uwierzę jak nie zobaczę na własne oczy.A jak kiedyś będę chciał sprzedać to co powiem jak się okaże ze złe dane podaje. Pofatyguję się do fachowca sprawdzę ,zrobię test szczelności i będę spokojnie spać.Ale myślę ze jest wszystko ok. Dzięki.
Pytam o numer na uchu koperty bo od od środka to nie otwierałem a w linku który podałeś jest napisane...... (W zegarkach nowszych (produkowanych mniej więcej od lat dziewięćdziesiątych) numery referencyjne można znaleźć również na kopercie zegarka (na lewym dolnym uchu). Mogą się one jednak odrobinę różnic od numerów z werków.) Więc pytam który numer mam sprawdzić bo jak od środka to sam nie będę zegarka otwierał. Po prostu chcę się upewnić czy aby wszystko gra ale jak trzeba otworzyć zegar to będę się musiał udać do zegarmistrza i od razu zrobić szczelność bo to jednak 300mWR
Hej.Mam taki plan.Kupiłem zegarek omega bez papierów i chciałbym sprawdzić numery tak do spokojności ducha.Zegarek trzeba otworzyć i od razu dałbym zrobić szczelność.Warto to zrobić?A numer na uchu to jest numer koperty czy jak to wygląda?
Jakaś minimalna odchyłka jest wychodzi na to że ok.powiedzmy 5 sek.A i tak dobrze ze na plus.Ja tak wolę.Nie kopał bym się z koniem z powodu tych paru sekund.
U mnie już nie jeden zegarek miał dożywocie ale takie myśli szybko mijają.Teraz też mam coś podobnego i na dzień dzisiejszy ma dożywocie.A co przyniesie jutro tego nie wie nikt :)Zgadzam się z desmo .Na razie jest dobrze
Ja uważam tę sprawę trzeba ciągnąć do końca aż kolega będzie miał taki zegarek za jaki zapłacił a nie badziewie i będzie zadowolony.W końcu taki zegarek kosztuje dużo kasy.Sam nie wiem co bym robił jakby mnie to spotkało, takie mataczenie to aż się wierzyć nie chce..Przynajmniej ci z omegi dostaną nauczkę żeby następnych klientów nie kiwać.A za te nerwy i stresy to kolega raphael powinien dostać jakąś rekompensatę.
Wejście Smoka.Ostatnio leciało to sobie przypomniałem.To były czasy jak szyby leciały pod kasami.A salki karate pękały w szwach a na nich tylko żabka,pompki ,krokodylki i brzuszki.Lebiody po dwóch treningach odpadały
Hej. Ja tak napisałem żartobliwie, żeby nie było bo pudełko jest super.Podchwyciłem słowa kolegi z postu powyżej.Pudełko jest git .Jak będę miał wieczorem czas to wrzucę cały ołtarzyk To też słowa kolegi z powyższych postów Ale wesoło musi być.
A ja kupiłem używkę i też bym się doszukał śladów jakbym szukał .Przeczyściłem tylko klamerkę ,kupiłem ponoć nic nie warte pudełko omegi i się już nie przejmuję bzdurami bo bym zwariował I ołtarzyk w komplecie.
Zrobiłem jak zrobiłem tu na forum czytałem o różnych metodach ale i tak w przyszłości będę dokupić klamerkę z mikro regulacją więc straty nie ma .Sprzedający nie dał zdjęcia klamerki.Ale zegarek odbierałem osobiście więc widziały gały co brały. jest tu na forum taki temat o dziwactwach zegarkowych.Więc powiem ze są jeszcze lepsi ode mnie
Trochę była choć może nie aż tak.Wiadomo fabryką nie jestem ale na górnika emeryta myślę ze ujdzie w tłoku Kolega dzisiaj jak to zobaczył to mnie zapytał czy mam nową klamerkę a widział jak to wyglądało przed. Będą .Ale to będą moje rysy.Takie dziwactwa zegarkowe
Najpierw kupiłem pastę polerską k2 .Ale wszystko nie zeszło a zapięcie świeciło się jak psu jajca.I też mnie to drażniło Wczoraj w castoramie kupiłem papier ścierny na gąbce tak bardzo drobniutki jak wszystkie rysy zeszły do dobiłem tą klamerkę jeszcze cape codem.dwie godziny harówki. Napis starałem się mijać bo tam rys nie było.Choć troszkę tam maznąłem na koniec.
Witam.A co panowie powiecie na moją ciężką pracę.Wiadomo że te zegarki mają to do siebie że łapią rysy.kupując mój zegar klamerka miała trochę rysek i mnie to drażniło.Wszystko musi u mnie grać.Żona mówi nie ruszaj tego bo zepsujesz a ja mówię nie znasz się i do ataku.Szkoda tylko że nie zrobiłem zdjęcia przed polerką.Teraz to wygląda tak.Te ciemne plamy to tylko cienie.Bałem się tej polerki jak ognia ale dałem radę?Jak to wyszło waszym zdaniem?Uwagi mile widziane jak te dobre tak i te złe najwyżej jeszcze poprawię .Pudełko już też kupione od kolegi z forum. Pozdrawiam Mirek
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.