Ulotny Zegarek świetny , ale pytanko takie mam. Co Ty nie masz podgrzewanego kolka żeby w rękawiczkach jeździć ? vitriol Zrobię sesje , nie ma problemu. A notabene zegarek pochodzi z Twojego rodzinnego miasta ( nie wiem czy jeszcze istniej , ale ma rynku był taki mały antykwariat ) . Wracaliśmy z Zakopanego pociągiem i postanowiliśmy zatrzymać sie w Krakowie. Tam tez go ujrzałem i nie kupiłem . Zwiedzanie skończone , do pociągu i cała drogę myślenie . A do domu miałem 450km. Dojeżdżamy, mowię mojej pani " Wiesz co , muszę po niego wrócić " I tak tez zrobiłem. Jak facet sie dowiedział ze pokonałem 900km żeby kupić zegarek , zapytał czy z moja głowa wszystko w porządku