To nie ja jestem kupującym. Zainteresowałem się aukcją, bo szukam zegarka na lato i poprosiłem o zdjęcia, ale jakoś od początku coś tam nie pasowało. Na moja prośbę sprzedający przesłał mi fotki /są wyżej/. A całość umieszczam tu dla przestrogi innych, którzy mogą się dać nabrać, chyba nie ma w tym nic złego? Tylko pytanie czy sprzedawca nie wiedział, że sprzedaje podróbkę, wysyłając mi te zdjęcia czy liczył na to, że nie zauważę „dziwności” zegarka na fotkach?