Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

van gunt

Użytkownik
  • Content Count

    52
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

26 Początkujący

Informacje o profilu

  • Lokalizacja
    Puławy
  • Hobby
    prawo, filozofia, literatura rosyjska

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Fajny, gratuluję. Patrzyłem kilka razy na niego w ofercie Jubitomu, bo z rabatem 30% kusi.
  2. van gunt

    NÓŻ

    Raczej uniwersalny. Do warzyw używa się Nakiri.
  3. Ja w SPD na dobre zacząłem jeździć od wiosny ubiegłego roku. Trzy razy wybroniłem się w ostatniej chwili, jednak trzy razy zaliczyłem glebę. Dwa razy razy poleciałem w miękkie, raz na twarde. Jedna z tych wywrotek była o tyle żenująca, że wydarzyła się gdy stałem z wypiętą nagą. Kiwnąłem się, przeciążyło mnie na drugą stronę i w efekcie rąbnąłem. W końcu zgodnie z powiedzeniem, że jak się nie przewrócisz to się nie nauczysz złapałem nawyk wypinania się. Teraz już nie wyobrażam sobie jeżdżenia w zwykłych butach.
  4. van gunt

    NÓŻ

    Bardzo atrakcyjny sposób ułożenia ekspozycji. Widzę, że jednak i miejsce na zegar się znalazło.
  5. van gunt

    NÓŻ

    Szacunek. Fajny zbiór. Ile lat trwało zebranie tych cacek?
  6. van gunt

    NÓŻ

    Szczerze napiszę, że nie wiem. Wszystkie swoje noże kupowałem w polskich sklepach. Często można trafić na promocje, takie około 30%, a wtedy cena robi się już znośna i człowiek nie martwi się, że będzie jakiś kwas. Chinol wytworzony jako Chinol i tak obrandowany będzie na pewno oryginalny. A że są coraz pewniejsi swojej jakości to wypuszczają coraz więcej noży pod swoimi markami i nikogo już nie udają. I nie dotyczy to tylko noży. Duzi amerykańscy producenci dużą część produkcji zlecają fabrykom z Chin i Tajwanu, ale to co trafia na Ali to cholera wie. Gustowny "obrazek" na ścianie. Widziałbym gdzieś obok jeszcze kilka czarnoprochowców. Obecnie coraz trudniej kupić coś ładnego. Handlarze wymietli atrakcyjny towar, sporo podróbek, a jak np. umrze jakiś starszy człowiek, który miał fajny składzik gdzieś w piwnicy (casus mojego sąsiada) to rodzina (najczęściej wnuczkowie) głupieją z cenami.
  7. van gunt

    NÓŻ

    Coraz fajniejsze te Chińczyki. Zrobili niesamowity postęp. Ich noże obecnie to nie jest już tanie badziewie (oczywiście tego też nie brakuje) ale naprawdę solidnie wykonane produkty. Jankesi tnąc koszty dużą część produkcji powierzyli Azjatom i okazało się, patrząc np. na takiego Kershawa, że nie bardzo mają czym zaimponować. No może customer service, ale to dobrze działa w USA, choć coraz częściej słychać psioczenie ludzi.
  8. van gunt

    Jaka lodówka

    Na początku tego wieku przyszedł czas na wymianę starego, obskurnego i nieekologicznego Polara z lat siedemdziesiątych. Zaszalałem i kupiłem "Mercedesa" wśród lodówek, czyli Liebherr. Po sześciu latach doszło do rozszczelnienia i " mercedes" poszedł na śmietnik. Zaszalałem drugi raz i kupiłem AEG. Tu było trochę lepiej, bo rozszczelniła się po dziesięciu latach z tym, że po dwóch latach na dolnych drzwiach zaczęły robić się purchle jak na Polonezie. Za trzecim razem postanowiłem nie zaprzątać sobie głowy wyborem, bo to wszystko g..wno warte, tylko poszedłem do sklepu, obejrzałem kilka w pewnym przedziale cenowym i wybrałem taką, której wnętrze najbardziej mi odpowiadało. Wypadło na LG. Na razie jest ok. Jeszcze jest na gwarancji. Jak policzyć Polara to wychodzi, że mam czwartą lodówkę w ciągu dwudziestu lat
  9. Miałbym dylemat. Jeśli jest różnica w cenie, to wziąłbym tańszy.
  10. Ale jak puści bąka to mimo maseczki smród poczujemy.
  11. van gunt

    NÓŻ

    Bardzo dobry wybór. Z ciekawości właśnie przejrzałem broszurkę reklamową Vicka i tak naprawdę wszystko mi się w niej podoba, począwszy od tych najprostszych. Zobacz jeszcze 0.8623 RescueTool. Taki bardziej samochodowy: z narzędziem do rozbijania szyb i ostrzem do cięcia pasów. Tylko ostrze ma ząbkowane co nie każdemu pasuje. Ale za to otwierane jedną ręką, zatem tutaj plus dla niego.
  12. To chyba będzie ciężko. Tylko 500 sztuk. Zrobiłem szybkie przeszukanie Neta i nie wiele można znaleźć https://www.hushhush.com/watches/wrist-watches/oris-altimeter-gign-limited-edition/
  13. Na Twoim nadgarstku 65 wyglądałby jak damski. Ale widzę, że skrzyneczka ma jeszcze wolną jedną przegródkę. Jakiś pomysł na uzupełnienie?
  14. Absolutnie nie gniewam się. Nie twierdzę, że należy podzielać tezy tam zawarte, ale upieram się, że należy szukać wiedzy w różnych źródłach. Ten zalinkowany artykuł był odpowiedzią na inny mówiący o powszechności szczepień. Jestem z tego pokolenia gdzie nikt nie słyszał o ruchach anty szczepionkowych i mój organizm zniósł jakoś wszystkie. I o ile nie wyobrażam sobie, że można nie zaszczepić dziecka na polio, tak już szczepienia na grypę, czy tym bardziej na koronę wzbudzają moje wątpliwości. I te wątpliwości zdaje się, że podziela spora grupa lekarzy. Ciekawe czy to prawda (Internet opiera się na plotkach i niesprawdzonych informacjach), że są szpitale gdzie na szczepienie zapisało się 10% personelu lekarskiego. Ja na razie poczekam. Jestem jak prezes firmy Pfizer, który rzekł, że są bardziej potrzebujący od niego.
  15. Dożyliśmy takich czasów, że lekarz nas nie leczy tylko wdraża procedury. Regulator i machina urzędniczo-biurokratyczna wraz z zainteresowanymi lobby narzuca mu określony sposób postępowania. Przypisanie określonych leków, wykonanie zabiegów zależne są od wielu czynników i często się zdarza, że na określone schorzenie ktoś nie dostanie najnowszego leku bo coś tam, tylko będzie leczony metodami archaicznymi. Nawet leczenie złamania uwarunkowane jest od szeregu czynników i to jak będzie prowadzone nie jest nakierowane na dobro pacjenta ale na dobro szpitala, NFZ-u i samego lekarza. Inny klasyczny przykład to stopa cukrzycowa. Łatwiej i taniej jest amputować kończynę niż ją leczyć. Kiedyś czekałem z ojcem na badanie w szpitalu (PSK4 w Lublinie) na korytarzu i pojawiła się przedstawicielka medyczna. Z pokoju obok wyszła jakaś uznana pani profesor neurolog i usiadły prawie naprzeciwko mnie. Chcąc nie chcąc byłem świadkiem ich rozmowy, która zostawiła niezwykle przykre wrażenie. Zobaczyłem jak dosłownie za garść długopisów (niczym dzikusy za szklane paciorki) można się sk***ić. Jak znam życie pewnie za tymi długopisami szły też grubsze rzeczy. A mowa była oczywiście o stosowaniu konkretnych środków leczniczych. Problemem współczesności jest za duże uzależnienie naukowców od państwa i często idący za tym brak niezależności. Granty, dotacje powodują, że będąc zależnym od pieniędzy rozdysponowywanych przez władze traci się obiektywizm. Może nauki ścisłe jakoś się jeszcze bronią (fundamentalnych praw jeszcze się nie neguje) ale im dalej od nich tym większy dramat. A weź teraz powiedz, że jak ktoś ma "ptaka" jest mężczyzną, to wywalą człowieka z uczelni albo każą mu założyć worek pokutny i wyrazić samokrytykę. Dobrze, że jeszcze nie zamykają do więzień albo obozów reedukacyjnych. Każdemu polecam szukać wiedzy dookoła, dużo czytać, zapoznawać się z różnymi punktami widzenia i wyciągać samemu wnioski. Nie przyjmować tego co mówią W TVP czy TVN za prawdę objawioną i jedyny punkt widzenia. Odnośnie szczepionek. Ciekawy wywiad z którym warto się zapoznać jako jednym z punktów widzenia. https://www.rp.pl/Plus-Minus/311089906-Prof-Majewska-Nie-boje-sie-swojego-zdania-o-szczepionkach.html
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.