I to jest clou całej dyskusji i wszystko co napisze Boogie będzie rozpaczliwą próbą obrony swojego zdania. Oczywiście, że chciałbym kupić Nissana GT-R, Mercedesa SLS ale... Pomijając cenę mają jedną wadę która jest nie do usunięcie - nie zapakuję do nich żony, dwójki chłopaków i rzeczy na dwutygodniowe wakacje! Nie możesz Boogie pisać, że Ci co kupują 1.6 lub 1.4 to frajerzy bo V8 uber alles. Pisząc tak robisz z siebie egocentryka - co jest dobre dla mnie jest dobre dla reszty. W pupie mam 15 letniego Mercedesa klasy S czy inne wynalazki tego pokroju. Za 20 tys nie kupię nic z przebiegiem do przyjęcia (tym realnym a nie tym na blacie), z gwarancją bezwypadkowości i krajowego. Za te pieniądze kupiłem Renault Megane kombi 1.6 z praktycznie wszystkimi udogodnieniami (dobra, klima jest manualna), z 2005roku, od pierwszego właściciela, krajową, z przebiegiem 96500. Nie uważam, że 15 letni szrot zza niemieckiej granicy będzie lepszy, tańszy w utrzymaniu, bardziej bezawaryjny dlatego, że ma V8. Jeśli uważasz, że się mylę to ok, ale to jest moje (i kilku innych osób, jak widać) zdanie i je uszanuj. Ja szanuję Twoje podejście do tematu - lubisz duże samochody, z duzymi silnikami, lubisz je naprawiać, masz pieniądze na naprawy - ok. Ja wolę dojechać do celu bez dreszyczyka emocji.