Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

1947

Użytkownik
  • Content Count

    91
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

34 Początkujący

About 1947

  • Birthday 04/08/1988

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. S10 i S10e mają ten sam sensor i soft aparatu, więc nie wiem dlaczego miałyby robić inne zdjęcia
  2. Porównuję ciągle S21 Ultra 12/256 i iPhone 12 Pro Max 256, głównie pod względem aparatu. Główny aparat różni się głównie balansem bieli (cieplejsze jabłko) i detalami na korzyść iPhone w gorszych warunkach. S21U chyba rzadziej przepala elementy zdjęcia o dużej rozpiętości jasności. Zoom w Samsungu to trochę gadżet - zdjęcia nie są super jakości, wiadomo że x10 pozamiata cyfrowy zoom iP. Są użyteczne, ale nie wrzucałbym ich za wiele szerszej publiczności. Dzisiaj wpadłem na pomysł sprawdzenia szybkości robienia zdjęć i jestem w ciężkim szoku. Do tej pory zauważyłem, że opóźnienie zrobienia zdjęcia po naciśnięciu migawki jest odrobinę mniejsze w iPhone, ale nieznacznie. Scenariusz testowy: Odpalić apkę aparatu, złapać ostrość. Przez kilka sekund (2-3) naciskać migawkę i sprawdzić ile zdjęć zrobił telefon (jeden w jednej, drugi w drugiej ręce). Zmiana rąk u powtórzenie testu. 1. przebieg: S21U - 6 zdjęć iP - 15 zdjęć. 2. przebieg: S21U - 6 zdjęć iP - 16 zdjęć Różnica jest ogromna, aż tak wielkiej się nie spodziewałem, tym bardziej że oba telefony działają na pamięci wbudowanej, bez zewnętrznych kart. Z pozostałych spostrzeżeń: - S21U jest wygodniejszy w trzymaniu - węższy i ma zaokrąglone krawędzie, - 120 Hz robi wielką różnicę w płynności, - głośniki na korzyść iP (zdecydowanie), - zakrzywiony ekran - znowu babranie się ze szkłem z klejem UV i problemy z czytnikiem - minus S21U Jak coś sobie przypomnę to dopiszę
  3. Ostrzenie na stosunkowo dużej minimalnej odległości to już kwestia fizyki i nie da się jej softowo przeskoczyć. 12 Pro jest w lepszej sytuacji, Pro Max ma tę odległość jeszcze większą (większa matryca).
  4. Jash, bierz 12 Pro. 11 Pro ma 4 GB RAM, o dwa mniej niż następca. To zauważalna różnica. Przesiadłem się z 11 Pro na 12 Pro Max i teraz jestem zadowolony. Problem ubijania apek w tle praktycznie nie istnieje. Natomiast bryła może i ładniejsza (kwestia gustu) to o wiele mniej wygodna w użytkowaniu - ostre krawędzie drażnią. Jeśli to Ci nie przeszkadza to ok. No i 12 Pro Max ma baaaaardzo duży minimalny dystans ostrzenia w aparacie i jakiekolwiek pseudomakro odpada. Ubolewam, bo lubiłem zawsze robić zdjęcia robalom Jutro rozpakuję S21 Ultra (właśnie wróciłem z urlopu) i zobaczymy co to będzie
  5. I tak w każdym systemie zabezpieczeń najsłabszym ogniwem jest człowiek. Wracając do iOS vs Android - ogromnym minusem dla tego drugiego jest wprowadzanie przez Google i bezsensowne uśmiercanie usług i platform. Teoretycznie Android i usługi Google to osobny byt, ale ma to wpływ na użytkownika końcowego. Obecnie używam iPhone 12 PM, ale kupiłem teraz S21 Ultra (nie z kaprysu, ale z musu - akurat ten model potrzebny do pracy) - będę miał co porównywać
  6. S21 w xkom jest w dobrej cenie, bo łącza się trzy promocje: Minus 100 zł za każdy wydany tysiąc Minus 400 zł za odbiór osobisty Voucher na 300 zł przy dodaniu w koszyku kodu galaxy_300 Ja tak kupiłem S21 Ultra 12/256 za 4599 plus 400 zł voucher.
  7. Jeśli na tyle dni wystarcza Ci bateria w jabłku to w Samsungu pewnie na niewiele mniej (chociaż android bardziej drenuje baterię "w ajdlu").
  8. Właśnie trochę obawiam się Xiaomi. Nie mam do nich zaufania pod względem softu i wsparcia. No i miui mi nie leży. Mam Poco X3 i oddałem go na gwarancję, bo ciężko się przez niego rozmawia - plecki rezonują tak, że nawet na najniższym poziomie głośności osoba obok słyszy mojego rozmówcę.
  9. Panowie, android do około 3 tysięcy z jak najlepszym aparatem. Ma być na lata. Obecnie Żona używa S10+ i nie chcę by to był regres względem niego. Co jest polecane w tej kwocie? Sprawdzałem S20 FE (ale ma 6 GB RAM vs 8 w S10+) i S21. Huawei bez GMS odpada.
  10. Chyba włożę kij w mrowisko, ale czy do noszenia nie lepiej mieć coś pokroju Hellcata (HS H11) z trzynastoma nabojami 9 mm w magazynku? Kiedyś widziałem statystyki z US&A mówiące o tym, że skuteczność .45 i 9 mm niewiele się różni, a głównym problemem przy próbie unieszkodliwienia napastnika jest chybianie. Wniosek nasuwa się prosty - lepiej mieć więcej nieco słabszych "argumentów".
  11. Ale inne instytucje wydają decyzję w oparciu o badania, spełnienie ściśle określonych norm. Policja działa w tym wypadku uznaniowo.
  12. Pytaj, mimo małego doświadczenia postaram się odpowiadać. Jak do tej pory
  13. Nie ma innych domowników/osób w domu = tylko osoba uprawniona ma do niej dostęp. To takie proste
  14. Praktycznie niemożliwe jest dostać pozwolenie na broń do ochrony osobistej, więc nawet nie rozważałbym tego przypadku. Sportowcy i kolekcjonerzy muszą trzymać broń w sejfach klasy min. S1, klucza/kodu nie można nikomu przekazywać. Kropka.
  15. Mundurowi nie mają pozwolenia z automatu. Najłatwiej im o kolekcjonerkę, bo mają już badania (do broni służbowej), ale muszą należeć do stowarzyszenia kolekcjonerskiego. Tak samo ze sportowym - muszą wyrabiać starty w zawodach PZSS. Jeśli chodzi o pozwolenie na broń do ochrony osobistej to praktycznie nie ma szans go dostać. Pełna uznaniowość i wg. ubojki musi zajść "stałe, realne i ponadprzeciętne zagrożenie życia, zdrowia lub mienia", co nie sposób udowodnić. Wg statystyk w 2019 (nie widziałem jeszcze za 2020) pozwolenie takie dostały... 144 osoby, a do celów ochrony osób lub mienia dostalo okrągłe ZERO [emoji6] Dodatkowo "W celu łowieckim pozwolenie otrzymało 3901 osób, sportowym – 4822, rekonstrukcji historycznych – 4, w celu kolekcjonerskim 6181, pamiątkowym – 14, szkoleniowym 151, innym – 5". Tekst pochodzi z Magazynu Militarnego MILMAG https://www.milmag.pl/bron-w-polsce-w-2019/ Sam zrobiłem pozwolenie na początku 2020 zachęcony przez kolegę z pracy. Ze mną zrobił jeszcze jeden. Im więcej legalnej broni w rękach odpowiedzialnych, przebadanych i przeszkolonych cywilów tym lepiej. Czy w krajach skandynawskich słyszymy o masakrach wyrządzonych LEGALNĄ bronią palna? Nie. Statystyka mówi sama za siebie, emocje tylko niepotrzebnie niszczą obiektywizm.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.