Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

alex37

Użytkownik
  • Content Count

    1,296
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

26 Początkujący

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    Śląsk

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Po 1 małe obiektywy rozciagają 1szy plan więc te nadgarstkowe wszystkie to psu na bude chyba że jest dobry sprzęt i fotografujący wie jak go wykorzystać A po 2gie zabawnie to wygląda tłusty chłop z chudymi rąsiami i ciążowym bencem, albo damski zegareczek 38mm A tu spełniam prosbę i nadgarstek bliżej 17 bo to lato:
  2. Mam 17,5. Lubię coś ponosić, waga 190-225g, średnica 43-44 max 45. Za duży był "zenith defy el primero open" i omega PO chrono już trochę kobylasta się robiła. Np ta omega ze zdjecia 42mm jest mi za mała, nie noszę jej zupełnie. Seadweller ma jedną wadę, którą jest grubosć, chyba 19,2mm, podobnie jak PO chrono a poza tym całkiem przyjemny. Np 41mm nie jestem w stanie zupełnie nosić.
  3. Chłopacy sprzedałem swojego 00299 i szukam pama w automacie na bransie z przeźroczystym deklem. Jakie referencje byscie mogli polecić? Tylko nie ten z drutem zamiast uszu. Przyglądam się głównie 00328. Na co jeszcze warto spojrzeć?
  4. Odebrałem mojego paskuda po 2 latach czekania. No i powiem Wam, że lipa, mały, przeciętny, bez zakładania zapakowałem dziada w folie, w słoik i do ogródka Wolę sea-dwellera, nawet zapięcie ma lepsze. Bikolora mi brakuje w zestawie. A Wam który czarnuch z tej trójki podoba się najbardziej?
  5. Świat się kończy ... 😲 To chyba coś przespałem.
  6. Oris dla mnie jest gorzej zmontowany, ma więcej luzów na bransolecie. Jest fajny, taki bączek. Ale grand carrera ze swoją mega bransoletką pokona go w każdej konkurencji. Natomiast akłarejser .. tam chyba zapięcie jest z blaszki, nie brałbym pod uwagę. To mi przypomina formula 1, który jest zupełnym nieporozumieniem, ma tylko znaczek Aqua chrono miałem jakiś czas, to taki duży 45mm, kiedyś to było moje marzenie, ponosiłem trochę, jakość taka jak oris, zapięcie gorsze (znow nieśmiertelna blaszka, oris ma lepszą blaszkę, ładnie dociętą i grubą, tag ma taką słabiutką), czar prysł i sprzedałem.
  7. A mnie się dobrze nosi ulysse nardin maxi marine diver. Wersja 42,7, a dla Ciebie będzie 45mm. Bezel duży, pod spodem się zwęża. Nowe po 30, używane 15. Brałbym bransoletkę i dokupił pasek. Te duże mają szklany dekiel. Tudor jest mały, akłatajmera nie lubię nosić, łatwo uszkodzić bezel, omegi mają wszyscy, panerai był duży i nieporęczny, UN zdecydowanie. Nosze branse, a jak mi zaczyna ciążyć to przerzucam sie na pasek (ze wstawkami metalowymi, też nie jest lekki). BP nie maiłem ale JLC master compressora czasami zakładam, tylko tego lepiej nie tłuc za bardzo, bo koszt serwisu trochę droższy niż pozostałych.
  8. Kurcze, taki sam znalazłem u dziadka na strychu w wielkiej skrzyni. Może nasi dziadkowie znali się, lub byli braćmi?
  9. Kolego takich zegarków często się nie serwisuje, to jakbyś oddał dużego fiata do serwisu fiata na wymiane olejów. W ten mechanizm musiałbyś chyba piachu nasypać zeby sie zatrzymał. Ja mam takie ze 4 i nawet mi przez myśl nie przeszło, zeby z nimi pójsć do serwisu. Trzech w ogóle nie używam, leżą po wsze czasy wstanie NOS i mają pozostać dziewiczo nieotwierane. Natomiast czegos takiego się też nie podrabia, bo się to nie opłaca. Jeśli Ci się podoba to go kupuj, ale pamiętaj ze to mały zegarek. Na pasku myślę że jest też do negocjacji 10-20%. Natomiast ja tez polecę nieśmiertelne seiko sumo lub skx007 (009).
  10. Ja poszedłem na łatwiznę i po przeprowadzce pod miasto przesiadłem się na elektryka. Specialized turbo levo. Mieszkając na mieście moje typowe trasy oscylowały wokół 25-30km, pod miastem aby je przejechać potrzebuję już 45-50km, ktoś musi mi czasami pomóc Zmieniłem zębatkę przód z 32 za 36 i odblokowałem programowo ogranicznik prędkości. Zasięg średnio to 85-90km na baterii. Wyczynowiec ze mnie żaden ,ale dzięki "pandemii" zacząłem również biegać 😛
  11. Nieźle. Mnie dziś przy tych samych warunkach 5.5 wyszło 12L. Ale kilka startów bokiem zaliczył.
  12. Przy V8 multimedia raczej nie są potrzebne, z rzadka włącze mp3, częściej sprawdzam ciśnienie w oponach na zimno i po rozgrzaniu. Poza tym światła i wycieraczki ważne że są, kierunkowskazów również używam, bo to nie bmw, ale reszta dodatków nie przydaje się No może wentylowane fotele na lato. Takie auto to jest zwyczajnie ładnie opakowany, dość mocny silnik atmosferyczny i tak należy do niego podchodzic Spis potencjalnych awarii jest mocno ograniczony, więc serwis się nie przydaje, jeden raz miałem kontakt, ale wykpili się swoją niewiedzą. Trzeba dbać o olej, siada oś skrętna ale są manuale z USA o naprawie za 0zł, w innym przypadku wymiana na używaną. Najgorsze co się może zdarzyć, to zatarcie silnika, wówczas albo serwis, co jest drogie, albo kilka warsztatów polecanych na forum i długa droga przez męki w sprowadzaniu części i czas. Jeśli auto używane jest z dobrego źródła i wlaściwie się podchodzi do silnika, to w zasadzie niewiele się moze jeszcze wydarzyć. Z komisów wiadomo, takich aut się nie kupuje. Musi mieć historię. Polecam tą markę i nie martwić się o serwis, zamiennie wiadomo - lexus. Na ogół lepszy, zwłaszcza nowe modele z V8. Q50h ma chyba dobrze rozbudowany tryb autonomicznej jazdy, jakieś testy były i chwalono to. Spalanie 10L, do 200kmh pewnie około 18s, ale mało miejsca z tyłu.
  13. Aż tak źle było? V8 na wtrysku palą mi srednio w okolicy 15L. Przewaga trasy powoduje zejście w okolice 12,5. Chłopaki przy pojemnościach zbliżonych do 4.2-4,3 mówią mi o średnim już nie 15 a 12. Choć corvette c6 przy emeryckiej/wolnej jeździe "trasą" podobno potrafi spalić 6,5 Mnie się udało sedanem około 8,5 i suvem około 9,5 z miasta do miasta, wyniki się psują podczas przyspieszania. To w charakterze ciekawostek. Po mieście raczej 18-20, powyżej 25 to już bardzo niebezpieczna jazda musiałaby być, bez hamowania silnikiem.
  14. Oba to wspaniałe samochody, świetna jest amerykańska motoryzacja, no i japońska również. Stare, bezawaryjne niemieckie samochody, żeby nie było, również doceniam i chętnie bym jakimś golfem 3 vr6 pojeździł, albo 30-letnim corrado
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.