Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

D@wid

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    89
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez D@wid

  1. Jak już pisałem: jeżeli chce sobie znaczyć to niech sobie to zapisuje w zeszycie, może nawet fotkę zegarka zrobić, nie przeszkadzałoby mi to. Poza tym po co wydaje kartkę z przyjęciem do naprawy i przy odbiorze wypisuje na niej zakres robionych czynności, skoro i tak musi sobie "maznąć" datę na deklu?
  2. Chciałem podzielić się z Wami wrażeniami z pierwszej naprawy mechanicznego zegarka w Krakowie. Wostok na werku 2409 wartość rynkową ma niewielką, ale sentymentalną ogromną. Zleciłem wymianę uszkodzonej sprężyny i przegląd zegarka ze smarowaniem oraz regulacją. Fakty wymienienia sprężyny łatwo sprawdzić, ale nie wiem czy zegarek został nasmarowany. Regulowany natomiast nie był, ale p. Kowal powiedział "ponosić, testować, za jakiś czas przyjść na regulację". Domyślam się, że nasmarowanemu mechanizmowi potrzeba trochę czasu na rozprowadzenie środka smarnego. Po odebraniu zegarka naszło mnie na oglądanie balansu, więc otworzyłem go i... na wewnętrznej stronie dekla cienkopisem napisana data! Żeby sprawa dotyczyła jakiegoś Wostoka kupionego przeze mnie za grosze, ale tu chodzi o Wostoka noszonego przez mojego ojca! Moim zdaniem takie zachowanie jest niedopuszczalne. Oddajemy samochód na naprawę lakierniczą nie po to, żeby lakiernik się na nim podpisał (jeżeli wiecie czym jest "podpis" lakiernika na lakierowanym samochodzie ). Może się czepiam tego zdarzenia, może pierdoła, ale jak chce sobie p. Kowal prowadzić ewidencję napraw, to niech prowadzi dokumentację papierową swojej działalności. Z wszystkimi plusami tej naprawy (terminowość, koszt, tani pasek skórzany, kontakt) takiego zachowania nie zaakceptuję i następny raz zegarek zaniosę na Rynek Główny 28. Z tymi 10% negatywnymi tej naprawy p. Kowal postawił "kropkę nad i" ale w sposób, który nie zaakceptuję i to dlatego na następną naprawę odwiedzę kogoś innego.
  3. Kolejny Rolniks posiadający takie cechy autentyczności jak "aplika na tarczy" (co to?), logo na bransolecie i na koronce. "Prezent od rodziny z zagranicy" - czyżby od majfrienda? Na całe szczęście wyposażony w datownik, co jak pokazuje historia nie zawsze jest tak oczywiste. Chyba że się pomyliłem i to nie jest Rolniks a Rolex, to przepraszam...
  4. "Kontakt telefoniczny ...... numer zegarka 12345678"
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.