Witam wszystkich. Jest sprawa.... zostawiłem bratu klucze bo musialem wyjechac... brat spec od wszystkiego..... s....ł mi zegar, zdjal ze sciany i sobie grzebał... Moze to nie jest gorna polka ale lubie ten zegar. Plecy pociagna; lakierem.... skrzynie przzejechal xireinem tym na grzyby i robaki potem chciual bejcowaci ( zdziwil sie ze nie kryje)...tp. Werk wsadzil w nafte efekty widoczne na zdjeciach a ze nie wiedzial jak zdjac tarcze to ja tez w nafte wsadzil tarcza masakra jakies parchy wyglada jaby miala z tone osadu na sobie wskazowki farba odpadla syf i malaria a tyl tarczy wlasnie dosycha..... innym slowem masakra doradzcie co z tym fantem zrobic bo wlasnie mi rece opadly.... zdjecia w zalaczeniu...