Kilka dni temu kupiłem Mołnię z 59 roku (starsza ode mnie). W zegarku się "zakochałem" Śniedź a może i pleśń na cyferblacie, przytarcia na obudowie innymi słowy dobrze zachowany zegarek z przeszłością a nie jakiś NOS. Problem w tym że zostało wstawione za małe szkiełko. Wklejone na silikon czy coś w tym stylu trzymało się dzielnie ale nie za długo. Ze względu na brak silikonu (?) wkleiłem je na farbę podkładową do plastiku (po wyschnięciu daje powłokę przypominającą silikon) ale chcę je jak najszybciej wymienić. Obawiam się że zegarmistrz odeśle mnie do sklepu po nowy zegarek albo wklei kolejne niedopasowane. Szkiełka dostępne są na allegro ale trzeba znać potrzebną średnicę. Pomóżcie - jaka jest średnica prawidłowego szkła do Mołni? Może jeszcze jakieś inne pomocne dane (profil, wysokość itp). Obecne szkiełko bezpośrednio przy obudowie ma 38,7 mm, otwór w pierścieniu zegarka to 39mm (?). A może znacie warszawskiego zegarmistrza który będzie miał odpowiednie szkiełko?