Możecie mnie nazwać odszczepieńcem, mącicielem i wogle, ale...
Jeśli tarcze będą jakości Parnisów, zgodne minimum w 90% z oryginałami, to patrząc na wy(po)twory rodzimej twórczości "renowacyjnej" to ja nie jestem przeciw.
Praktycznie większość zegarków które widzę w stanie ~średnim nadaje się do zalania w poliwęglanie a nie do noszenia (te w stanie dobrym lub dobrym+ są niczym białe kruki)..
Renowacyjne wynalazki schodza za koszmarne pieniądze,a przy zalewie chińskich tarcz ceny przynajmniej moooocno spadną.
A nie ukrywam, że z chęcią przygarnął bym błoniaka w stanie, w którym nie było by mi szkoda założyć go na rękę.
Ma takiego kraba Sputnika - jeden w stanie oryginalnym leży w kolekcji, a drugi (tarcze miał agonalną, więc dostał ukraińską) jest noszony.