A próbowałeś samemu?
Najpierw mockup elementów w programie graficznym, żeby zobaczyć czy grają ze sobą.
Potem zakup (może być ali, może być one-second-closer a może gotowy zegarek jako baza do modów), to już jak fundusze pozwalają. Oczywiście +podstawowe narzędzia (nie trzeba dużo - lista poniżej).
Może załapiesz bakcyla, może nie. Doświadczenie zostanie i nie będziesz latać do zegarmistrza z wymianą paska czy baterii.
Osobiście polecam, bo to fajna zabawa. Takie LEGO, tylko bardziej, bo jednak nie budujemy zegarków od zera, nie toczymy kopert, nie robimy mechanizmów (dobra, kwantyfikator uniwersalny trochę za bardzo - ja nie robię kopert, w wątku o "brąziakach" są tacy co robią).
Oczywiście - amatorsko, w warunkach domowych 100 WR nie zagwarantujesz bez sprzętu.
Co do sprzętu: otwieracz do kopert (zwykłych i roleksowych), zestaw pincet, lampka do oświetlenia pola pracy (ważne wbrew pozorom), maszynka do wypychania kołków od bransolet, kostka do bransolet (opcjonalna, ale się przydaje), narzędzie do teleskopów (takie widełki), lupa/okulary (ja , po przetestowaniu kilku rodzajów, polecam takie jubilerskie, nagłowne), narzędzia do nakładania wskazówek, ściągacz do wskazówek (+podkładka na tarczę, żeby nie porysować) i podstawowy zestaw śrubokręcików. To chyba wszystko dla amatora. Jak coś, to koledzy tutaj podpowiedzą. Wszystko do kupienia na ali, dla amatora nie musi być od razu Bergeon).
UWAGA! Ta zabawa wciąga. Zbudujesz swój idealny, to za jakiś czas będziesz chciał kolejny. Albo żona/dziewczyna/partner(ka)/znajomi.
Ta zabawa wymaga czasu. Założenie sekundy do NH35 (jak się ma zły dzień) to może być i godzina.
Powodzenia!