Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

ezechiel123456789

Nowy Użytkownik
  • Content Count

    40
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

24 Początkujący

Recent Profile Visitors

309 profile views
  1. Jeżeli znajdziesz mi zegarek mechaniczny,nakręcany z gwarancją dokładności na poziomie kilku sekund miesięcznie w cenie poniżej 8 tys.zł to chętnie kupię taki zegarek.
  2. Aktualizacja dot.możliwości serwisu. Z korespondencji z serwisem w Londynie wynika,iż serwisują ten mechanizm w cenie 390 funtów.Cena zawiera już przesyłkę ale tylko zwrotną,więc jest to opcja tańsza niż Niemcy.Zaznaczają,że nie wolno wysyłać zegarka w drogim opakowaniu bo wszystkie opakowania wyrzucają do śmieci.
  3. Otóż był to jedyny sprzedający,który w ogóle zadbał by nakręcić zegarek i odczytać godzinę po tygodniu jego pracy.Kiedy byłem na miejscu po dwóch tygodniach,zaufałem jego deklaracjom o tym,że nie korygował czasu i pilnował tylko by nakręcony zegarek leżał sobie w pudełku. Inni sprzedawcy byli tak zmanierowani,że nie chcieli nic sprawdzać,że o negocjacji ceny nie wspomnę.Nie żebym się wymądrzał,ale prezentując taką postawę nie sprzeda się szybko żadnego przedmiotu i nie załatwi się sprawnie żadnej sprawy w życiu. Nie powiem-kanistry to był promocyjny zakup w Kauflandzie.Były trochę nieszczelne i w samochodzie śmierdziało benzyną🙃. A to jeszcze garść pytań: 1.Jaką minimalną rezerwę chodu powinienem utrzymywać w trosce o mechanizm? Przy jakim poziomie rezerwy automatyczny mechanizm może się zatrzymać? 2.Datę ustawia się kręcąc koronką przeciwnie do kierunku ruchu wskazówek zegara-czy to powszechne rozwiązanie? 3.Czy częste manualne nakręcanie mechanizmu,gdy mamy naciąg automatyczny jest dla mechanizmu szkodliwe? 4.Czy zdarzają się sytuacje gdy mechanizm automatycznego naciągu ulega uszkodzeniu i wachnik nie nakręca zegarka? Nie mówię o oderwaniu wachnika co grozi uszkodzeniem ruchomych elementów całego mechanizmu,tylko o sytuacji gdy po prostu wachnik nie naciąga sprężyny.Czy można wówczas korzystać z zegarka nakręcając go manualnie? Czy można teoretycznie odkręcić wachnik i nakręcać tylko zegarek manualnie?
  4. Bez kitu-zakup tego zegarka to jest po prostu skandal. Zapraszam do ponownej lektury-recenzja uzupełniona o rozdział "Szwajcarski student"
  5. Jak zapowiadałem,tak zrobiłem-wsiadłem,pojechałem,odebrałem,przespałem się w podrzędnym hotelu i wróciłem do Ojczyzny z nietypowym Japońskim mechanizmem na ręce.Był to chyba najbardziej absurdalny zakup w historii tego forum. Ale czego to nie robią Janusze,gdy są przy pieniądzach.... SZWAJCARSKI STUDENT Hajs wpłacony na rachunek powierniczy Chrono,więc Szwajcar organizuje przesyłkę i nie idzie mu to zbyt dobrze: -poczta szwajcarska owszem ale ubezpieczenie tylko do 500 franków -Kurier owszem,ale prowizja za odprawę celną kosmiczna -DHL owszem,ale... CZEKAJ TAM CHŁOPAKU,NIC NIE WYSYŁAJ, JADĘ DO CIEBIE! Szwajcarski student wyraża zgodę oferując krótki spoczynek,kawę lub herbatę na miejscu i to na bogato-czyli słodzoną. Tankuję pod korek,tankuję dwa kanistry,siadam i robię od strzała 1200 km. Wjeżdżam do-w istocie prowincjonalnego- Berna opanowanego przez rowerzystów,parkuje pod kamienicą i czekam niczym dziad pod kościołem,aż student zejdzie po schodach. Jest,podchodzi,podaje dłoń,zaprasza do środka,pyta jak podróż.Wchodzimy do mieszkania.Ściągam buty,coby nie nanieść jako obcokrajowec gnoju w szwajcarskie progi🤣. -Może kawa? Herbata? -Kolego,wykosztowałem się 2 franki za parking i nie mam czasu pić herbaty,ale colą nie pogardzę. -coli nie ma jest spezi -może być. Obalam puszkę orzeźwiającego napoju niczym pijak małpkę z rana.A teraz pokaż co tam masz. Pokazuje mi zegarek,wszystko się zgadza,sprawdzamy czas-dwie sekundy odchyłki przez dwa tygodnie,zakładam,jest mój.Berno zdobyte.POLSKA PANY. Potwierdzam w apce,że odebrałem zegarek.Krótka gadka o pierdołach w której wspominam o tanich zegarkach Atlantic popularnych tylko w Polsce-chłopak kojarzy.Obrażam Rolexa za gawiedziańską lupkę datownika, sugerując że to zegarek dla cyganów.Zapraszam do Warszawy,zachwalam że u nas czysto i bezpiecznie zupełnie jak w Szwajcarii.Żegnamy się,wychodzę,wsadzam tyłek do samochodu,zostawiam to całe bezwstydne burżujstwo i wracam do kraju. ZEGAREK. Model Seiko Spring Drive o oznaczeniu 0AA0 zadebiutował na rynku bodaj w 2005 roku w trzech wersjach kolorystycznych.Mi udało się nabyć-wedle deklaracji Szwajcarskiego studenta-rzekomo model zakupiony w 2015 roku jako nowy za 3400 burżujskich franków szwajcarskich.To pamiątka po Ojcu,którą postanowił spieniężyć pokazując mi przy okazji niegorszego Longinesa trzymanego pod kocem.Werk oznaczony symbolem 5R64 to współczesna,chyba najtańsza wersja mechanizmu spring drive z datownikiem,wskaźnikiem rezerewy chodu i nietypową małą wskazówką seku dową.Mimo iż nie jest to prestiżowa seria Grand Seiko,Presage czy Galante gdzie też widywano te mechanizmy, zegarek jest wykonany starannie-wskazówka minutowa jak i godzinowa trafiają dokładnie w indeksy.Całość uatrakcyjnia przeszklony dekiel przez który możemy podziwiać wachnik i mechanizm z kręcącym się z zawrotną prędkością kołem regulacyjnym. Zegarek zakupiłem z nieoryginalnym paskiem ze skóry krokodyla i zapięciem renomowanej firmy Hirsh. Średnica koperty to ok 40 mm co i tak jest wartością zbyt dużą jak na mój nadgarstek i wyrastającą z niego małą dłoń(mam małe dłonie,niewiele większe od kobiecych).Grubość wynosi zaś 12 mm(Grubość? To dobre określenie? Czyżby zegarek się spasł niczym poseł w spółce skarbu państwa?). Parametry z pewnością utrudnią noszenie zegarka w komplecie z garniturem a zaręczam,że czarna tarcza ze srebrnymi indeksami prezentuje się wystarczająco elegancko. Spoglądając na kopertę od strony koronki widzimy,że ma formę podobną do kanapki,co utrudnia utrzymanie jej w czystości a jej pierwsza,dolna warstwa to masywny,mocowany śrubami przeszklony dekiel. Uszy koperty wydają mi się zbyt małe i nieproporcjonalne do rozmiaru całego zegarka. Sama koronka też mogłaby prezentować japońskie logo czyniąc zegarek wizualnie atrakcyjniejszym. MECHANIZM Werk 5R64 to jeden z prostszych mechanizmów spring drive,jednak nadal szalenie dokładny.32 kamienie,72 godziny rezerwy chodu.Seiko deklaruje maksymalną odchyłkę na poziomie +- 15 sekund miesięcznie co z naddatkiem zaspokaja moje Januszowe fanaberie.Panie Piesiewicz,jak tam pański Patek Calatrava? Czy nie obawia się Pan,że po 3 miesiącach aresztu spóźni się o 180 sekund przedłużając Pana pobyt z zakładzie karnym? Ja w tym czasie-prawdopodobnie-zgubię ledwie 3 sekundy,co uchroni mnie przed spóźnieniem się na odjeżdżający z przystanku autobus-ale o tym będzie potem. Widać japończycy też nie chcieli biec z wywalonym jęzorem na przystanek,więc w kontrze do Szwajcarów i lamentów zegarkowych ortodoksów stworzyli dokładny mechanizm hybrydowy,by burżuje i łapówkarze nie musieli korygować co dwa tygodnie wskazań swoich czasomierzy. W skrócie mówiąc jest to zegarek mechaniczny z naciągiem automatycznym i manualnym,jednak zamiast balansu i wychwytu mamy tu niewielkie kółko regulacyjne,które obraca się z prędkością 8 obrotów na sekundę.Obracając się wytwarza również przez prądnicę prąd zasilający regulator kwarcowy(mechanizm na dwie sporej wielkości cewki).Układ kwarcowy kontroluje ruch koła regulacyjnego i dąży do tego aby jego prędkość i liczba obrotów była równie regularna jak drgania kwarcu.Jeżeli koło obraca się za szybko-układ włącza elektromagnes spowalniając jego ruch,jeżeli obraca się za wolno-również za pomocą magnesu zwiększa jego obroty. Ot,cała tajemica Panie Premierze. Cechą mechanizmu jest całkowicie płynny ruch wskazówki sekudnowej i bezgłośna praca-nie słychać żadnych dźwięków tykania.Cieszyć może również zasuwające z ogromną prędkością kółeczko regulacyjne,widoczne przez szkiełko dekla. DOKŁADNOŚĆ Nie wiem jak Seiko określiło dokładność na poziomie 15 sekund miesięcznie bo jest to ordynarne kłamstwo i losowo podana wartość. TEN ZEGAREK JEST O WIELE DOKŁADNIEJSZY. Nastawiony przez Szwajcara po 2 tygodniach zanotował 2 sekundy opóźnienia.Kiedy go odebrałem i zacząłem nosić przez tydzień przyśpieszył o sekundę wobec czasu radiowego.Po ostatniej zmianie daty pięć dni temu,kiedy musiałem ustawić czas na nowo przyśpieszył zaledwie o sekundę.Użytkownicy z Japonii wspominają o dokładności rzędu -+6 sekund NA KWARTAŁ. SERWIS. -Takeshi! -(cisza) -TAKESHI!!! -Jezus,nie drzyj tej mordy na cały zakład,czego chcesz?! -Chciałem powiedzieć,że zegarkowi janusze zdają się nie rozumieć ekonomicznych konsekwencji swoich wyborów,które mogą brutalnie zakończyć ich przygodę ze szlachetnym japońskim zegarmistrzostwem -No i? -Co zrobimy z tym zegarkiem przysłanym z polski na serwis? -Odłóż na półkę.Biali mogą poczekać. Jeżeli chodzi o serwis to zaczynają się schody.W korespondencji mailowej z centrum serwisowym seiko w Düsselrdorfie zapewniono mnie,iż serwisują taki mechanizm.Niestety nie podali orientacyjnej ceny.Szacunki w internetach wskazują na ok 600 euro. Przy czym serwisowanie zegarka w Niemczech nie jest rozwiązaniem optymalnym-i tak nikt nie kupuje i nie serwisuje powszechnie tych mechanizmów w Europie,więc doświadczenie zegarmistrzów będzie znacznie gorsze od ich Japońskich kolegów. Serwis w Niemczech to zostawienie zegarka u autoryzowanego sprzedawcy seiko w Polsce,który wysyła go kurierem GLS do naszych sąsiadów.Zapewne trwa to wszystko cholernie długo,a twoim zegarkiem rzucają po pace busa niczym gnojem po polu na wiosnę. Jeżeli trzeba będzie wymieniać jakąś zębatkę czy cewkę to zapewne wszystko będzie szło tygodniami z Japonii o ile w ogóle będzie dostępne. I niech żaden zegarmistrz bez autoryzacji i doświadczenia w spring drive'ach nie waży się dotykać tego zegarka. NIE WIEM,NIE UMIEM,NIE ZNAM SIĘ Zegarek kosztował 7500 zł i była to najtańsza oferta na całym Chrono24 i to akurat ze Szwajcarii,więc miałem blisko :-). Łącznie z innymi kosztami zmieściłem się w kwocie 9300 zł.Jak wygląda procedura zakupu i transport do Polski opiszę zainteresowanym na priv. Pierwsze wrażenia? Pozytywne,a jakże.Jedyny mankament to datownik,który o 23:20 staje się już nieczytelny prezentując przerwę między obecnym a przyszłym dniem miesiąca.Cyfra wskakuje ostatecznie na swoje miejsce minutę i trzydzieści sekund po północy. Żywot zegarka nie będzie usłany różami.Otulony mankietami poliestrowych koszul,zostawiany na noc obok niedojedzonej pizzy i przechowywany w pudełku po taniej wodzie po goleniu. Odbicie odrapanej lamperii klatki schodowej bloku z wielkiej płyty będzie pojawiać się codziennie na szafirowym szkiełku,a wskazówki będą odmierzać czas do kolejnej promocji kiełbasy w znanej sieci dyskontów. Na szczęście mimo iż elegancki,na nikim nie robi wrażenia.Zupełnie jak jego nowy użytkownik. -Co to za cebula na twojej ręce? -A,taki zegarek.Japoński.Jedyny dokładny zegarek mechaniczny na świecie -Nie mogłeś kupić cieńszego? -Nie było cieńszego.Poza tym, jak to mówią.... ALBO GRUBO ALBO WCALE! Nawet zdjęcia dodałem dziadowskie,jak na Janusza przystało 🤣
  6. Otóż co do cła się mylicie,bo nie jest to parę groszy tylko twarde 4,5%,bo jest to zegarek-owszem kupiony w Szwajcarii-ale wyprodukowany poza Szwajcarią,nie będący produktem Szwajcarskim więc nie obowiązuje preferencyjna stawka cła. Wolę nie korzystać z usług naszej poczty-ostatnio działa tak,że nawet pisma sądowe do mnie nie dochodzą.
  7. A więc jednak... JADĘ PO TEN ZEGAREK SAMOCHODEM 1200 KM W JEDNĄ STRONĘ. Szwajcar się zamotał z dostawą bo źle się dowiedział,doczytał i praktycznie żaden kurier nie chce ubezpieczyć paczki na pełną wartość.Dodatkowo pojawiają się jakieś kosmiczne opłaty za odprawę celną. Państwowa poczta Szwajcarska oferuje ubezpieczenie tylko na 500 franków więc też lipa.Pozatym wolę,żeby nie rzucał tym zegarkiem jakiś kurier robiący za najniższą krajową(dostawę przejmuje w Polsce Poczta Polska). Teraz pytanie,czy jak sobie założę ten zegarek na łapkę i przejadę przez Szwajcarię i Niemcy to jest duże prawdopodobieństwo,że będzie jakiś problem z podatkiem? Wiecie o co mi chodzi....
  8. No to nie wiem,jestem Januszem🤣. Zdjęcie zegarka który kupiłem wkleił właśnie kolega Pav. PRAWDA,ŻE PIĘKNY? I JAK DOKŁADNIE CHODZI!
  9. To kupiłem i teraz poczekam z miesiąc na dostawę i odprawę celną: https://www.chrono24.pl/seiko/spring-drive--id47760963.htm?checkoutId=14102111&loggedOut=1
  10. Pamiętasz wtedy cenę tych zegarków? Ten własciciel kupił w 2015 roku za 3400 franków szwajcarskich.
  11. No cóż, dokonałem właśnie najbardziej absurdalnego zakupu w historii tego forum. https://www.chrono24.pl/seiko/spring-drive--id47760963.htm?checkoutId=14102111 Z cłem,vatem i przesyłką zmieszczę się w 10 tys.zł Pytałem użytkowników tych mechanizmów na światowej grupie na FB.Wszyscy zgodnie zalecają,żeby zegarek poddawać serwisowi dopiero jak się zatrzyma. Szwajcar-jak deklaruje-zmierzył dokładność.Późni 2 sekundy na tydzień. Zobaczymy co to do mnie teraz przyjdzie...
  12. Świadectwo energetyczne wyrobiłem zanim jeszcze w ogóle zamieściłem ogłoszenie. Ja kupowałem już dwa mieszkania i jedno sprzedałem więc wierz mi lub nie-wiem dokładnie na czym to polega.Raz nawet instruowałem dzbana-pośrednika(to jest największa hołota na rynku nieruchomości) i prezesa spółdzielni jak poprawnie wystawić zaświadczenie do celów wieczystoksięgowych bo ci ludzie nawet tak prostą rzecz potrafią spieprzyć.
  13. Nie wiem czy jest czymś podejrzanym,ale jest podejściem które utrudni mu sprzedaż. Owy Japończyk bardzo wyczerpująco i szybko odpowiedział na moje pytania i zachował się w 100% profesjonalnie,pozatym że nie chce wykonać prostego i błachego testu chodu takiego zegarka.Wiem że to mi nic nie da i może ściemniać ale jakoś wpłynełoby pozytywnie na jego wiarygodność. Jeszcze pytanie o "nakręcenie"-ogólnie-zegarka automatycznego,bo takim w sumie jest spring drive.Jeżeli taki zegarek leży w szufladzie i chcemy go nakręcić,żeby ruszył i potykał przynajmniej te 12 godzin a nie mamy rotomatu to jak to zrobić? Wykonujemy okrężne ruchy jakbyśmy przesiewali piasek przez sitko? Ile trwa takie "ręczne" nakręcenie zegarka? I ogólnie-jakbym się decydował-zrobić jakąś recenzję i opis takiego zegarka? Interesowałaby was relacja z użytkowania spring drive'a?
  14. Jeżeli chodzi zaś o ewentualny serwis,to w Polsce nikt tego nie serwisuje i nie ma dostępnych części.Jedyny sprzedawca to salony W.Kruk.Zadzwoniłem i udzielono mi informacji,że takie zagarki odsyłają do Niemiec do autoryzowanego serwisu. Koszt serwisu nie jest jakiś kosmiczny-ponoć 600-800 euro.Sam mechanizm pracuje bezproblemowo 10 lat.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.