Nie uważam się za żadnego specjalistę, ale wytłumaczenie tej sytuacji jest dość proste. Apple od zawsze miało dopracowane produkty. Długo mieli tylko jeden smartfon (obecnie chyba produkują 2 modele na raz, ale różnice sprzętowe między nimi są niewielkie). System iOS jest pisany konkretnie pod ten procesor i inne podzespoły, które w obecnej generacji iPhone'ów się znajdują. Innymi słowy system jest idealnie zoptymalizowany ze sprzętem. Sytuacja odwrotna ma na przykład miejsce na Androidzie. System jest jeden, a modeli setki. Każdy ma inny procesor, inną ilość pamięci, inną rozdzielczość (flagowce mają zbliżone parametry i działają dosyć dobrze, choć ja mam z tym systemem negatywne doświadczenia). Mnogość konfiguracji, nakładki producentów prowadzą do fragmentacji i niewłaściwego działania. Jeśli ja miałbym kupić teraz nowy telefon z zielonym robotem to raczej tylko z "czystym" systemem (nexus, moto i tym podobne).