Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Krystian

Użytkownik
  • Content Count

    6,913
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    9

Krystian last won the day on April 8 2016

Krystian had the most liked content!

Community Reputation

607 Mistrz

About Krystian

  • Birthday July 8

Kontakt

  • Strona WWW
    http://

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    Wielkopolska

Recent Profile Visitors

3,341 profile views
  1. Ja wiedziałem od początku, ale do tego bym jeszcze zielony bezel przytulił na zmianę [emoji16]
  2. Ślimak mówi, że masz rację i że ogólnie Submariner jest lepszy od Submarinera Date [emoji16]
  3. Pozwolę się nie zgodzić Tak czy inaczej to fajny zegarek
  4. Wreszcie Mario masz właściwą wersję. Gratuluję.
  5. Nie było co odkupywać [emoji16] Dużo taniej w sensie ceny faktycznej, czy po odjęciu punktów z karty?
  6. Fajne te wszystkie wywody co jest cacy, a co blee. Może najzwyczajniej każdy niech robi ze swoimi zegarkami, autami itd. to co uważa za słuszne? Ja nie zamierzam się przejmować tym, że ktoś zakłada Casio, bo coś może się stać z Rolexem, bo to jego sprawa. Dla mnie to śmieszne, tak jak dla kogoś śmieszna jest odwrotna sytuacja. Ja z Subem jeżdżę na rowerze, pływam itd. (zresztą podobnie mam z Omegami AT, które również mają dożywocie) i nie zrobiłem z nim nic przy tych czynnościach, a będąc z córkami na zakończeniu roku szkolnego jedna z nich się źle poczuła, szybko się obróciłem i przywaliłem bezelem w ścianę. Myślicie, że się tym jakoś znacznie przejąłem? Jedno ważne wydarzenie z życia zapisane, a Sub i tak ma dożywocie Żeby było śmieszniej to wszystkie moje zegarki są niemal jak nowe po długim użytkowaniu, a czasami porównywałem je z deskdiverami, które znacznie gorzej wyglądały. Życie pisze różne scenariusze, a ja wolę je przeżywać po swojemu i cieszyć się tym co mnie cieszy, czyli zegarkami, a nie „bo może coś się stać”. Równie dobrze dzisiaj możecie kopnąć w kalendarz i ch.. Wam po tych wycackanych zegarkach za dziesiątki tysięcy, którymi się nie nacieszyliście, bo leżały w pudłach czy rotomatach w przyjemnych i ważnych dla Was chwilach
  7. Nie jeżdżę wyczynowo. „Gładkie leśne czy piaskowe ścieżki” jak to ładnie napisałeś to u mnie raczej maks. Przeważnie są to rodzinne przejażdżki więc w miarę spokojna jazda. Do typowego treningu używam Polara. Do codziennych normalnych czynności do jakich zaliczam przejażdżki rowerowe, pływanie itd. używam normalnych zegarków.
  8. Ja też do kamieniołomów nie zabieram, ale basen, rower i codzienne czynności jak najbardziej. Co do „dożywotnich” to za długą drogę już przeszedłem i za wiele widziałem żeby nie potrafić określić statusu „dożywocia”. Tylko przypadek, gdzie nie będzie co do garnka włożyć może mnie zmusić do ich sprzedaży. Ogólnie część jest najzwyczajniej nietykalna.
  9. Wyrzucasz tylko wtedy, gdy wiesz, że zegarek z Tobą nie zostanie i myślisz o sprzedaży. Jeżeli masz zegarek ma stałe to niczego nie wyrzucasz. Ja mam takie zegarki, które zostaną dożywotnio i takie, które nie zasłużyły sobie na status „dożywocie”. Tymi, które osiągnęły status „dożywocie” cieszę się każdego dnia i są ze mną w każdej chwili, która mnie cieszy i szczerze mówiąc mam głęboko gdzieś, czy złapią jakąś ryskę, bo jak to się tu kiedyś mówiło „historia się pisze”. Wręcz nie wyobrażam sobie zdejmowania Submarinera czy innego divera do mycia rąk, lub gdy idę popływać. Dla mnie to śmieszne i dla mnie zegarek nie jest tylko biżuterią na pokaz, a czymś co mnie cieszy każdego dnia, moim hobby itd. Ps. Gdyby ktoś szukał Batmana to można korumpować, bo Pepsi dla mnie go gniecie, a Batman to pudełkowy leżak. Dawałem mu szansę, ale przegrał z kretesem [emoji2371]
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.