Nie odbieram go jako przesadnie dużego. Składa się na to pewnie kilka czynników: * owszem, 44mm w wydaniu steinhart-a w związku z prostymi uszami i sporym l2l jest większe niż normalne 44 * zegarek jest gruby, co dodatkowo potęguje odczucie * tak duże odstawanie jak na moim zdjęciu nie jest widoczne na żywo, to tylko kwestia perspektywy * miałem, a dokładnie cały czas mam klocka kwarcowego Invicty, więc jak dla mnie Steinhart jest mały Podsumowując: Dla mnie jest idealny na tyle duży, że odbieram go jako kawał solidnego sikora na ręku, a cały czas jest wygodny podczas użytkownia 12+ godzin dziennie.