Tak tez bym chciał. Tyle, że zakup nowego roweru nie wchodzi w grę. Amor zostawiam na koniec a zdejmuje i zmieniam te elementy, które mnie denerwują lub są mi zbędne.
Amor to taka trochę moja fanaberia. Generalnie chce rower do miasta i abym mógł asfaltem fajnie pojechać. Nie wiem jak taka kombinacja sprawdzi się w lesie.
Aktualnie posiadam Giant Argento z 2014. Z przodu jest koło z dynamem w piaście. I chciałbym je wymienić. Do tego usunę widelec z amorem i będzie sztywniak. Chwyty ESI extra chunky. I będę śmigać. Wrzucę foty jak zabiorę się za robotę.
Od 10 urlop. Także mam nadzieję, że w końcu będę mógł zejść do piwnicy i zrobić to co mam w planach. W sumie to został mi jeszcze zakup widelca, chwytów i lampki z przodu. Rogi zdemontuje z starej maszyny i będzie maszyna do lykania km. Tylko kiedy znów będę jeździł? [emoji24]
Słychać tarcie i nieraz się przytnie, ale nie powiedziałbym, że zawsze w tym samym miejscu. Tyle, że koło trzymałem w rękach i trudno wyczuć poczatkujacemu.
A do mnie dotarło kolo. Super stan. Jedyne co mnie martwi to duża ilość smaru wtciekajaca ze środka i dźwięk piasku w piaście jak się kręci. Do tego potrafi "szarpnac" kołem. Tak jakby drobina piasku gdzieś wpadła i przez chwilę blokowala, a kolo jest podobno po serwisie. Dodatkowo wydaje się małe. Niby 28'' i gość pisał, że jest 622/700. Może tylko takie złudzenie.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.