Też jakoś w 98 - 99 miałem Columba. Wróciłem do niego w tym roku! Przypomina Kenzo i jak na zapach za 60 PLN jest rewelacyjny. Szczerze polecam.....stoi u mnie w szafce obok Forda Oud Wood
Polecam przetestować Krzysztofa Kolumba. Poznałem go spokojnie 17 lat temu i nadal jest dostępny. Cena niewygórowana, a dostajemy w zamian lekko drzewny i bardzo fajny zapach. https://www.fragrantica.com/perfume/Christopher-Colvmbvs/Christopher-Colvmbvs-20681.html szukając punktu odniesienia możecie porównać do Kenzo Pour Homme.
NIe jest go ciężko kupić, tylko po tym jak kolega Jeremy zaczął go polecać to był chwilowy brak. Teraz już idzie go znaleźć, ale przez wspomnianego Jeremiego cena skoczyła.
Dzisiaj mam na sobie Aventusa i tak naszło mnie pytanie....ktoś ma bezpośrednie porównanie z Armafem? Na ebay'u jest za 39 dolców, wysyłka chyba z Indii, i się zastanawiam czy nie wziąć sobie jako taki psikacz, bo moje 50 ml Aviego za szybko się skończy
Z Londonem jest tak, że sporo zależy od skóry. U części osób jest bardzo trwały a części wręcz przeciwnie. Moja skóra nie jest przyjazna zapachom więc Londonem pryskam obficie, 6 - 8 strzałów. Wtedy trwałość jest zadowalająca. Może nie jest to Rasasi La Yuqawam, który spokojnie po 12 godzinach czuję! Ale w cenie, w której możesz dorwać tester London'a, jest jak najbardziej OK!
Czy ktoś z szacownych śmierdziuchologów testował JPG Popeye? Nuty zapachowe ma bardzo ciekawe i jestem ciekaw czy warto. Tak w ogóle szukam na lato zapachu z dużą nutą mięty. Testowałem Cartier Roadster, ale na mojej skórze ułożył się tak że mięty to tam z lupą szukać.
Kolega chce zakupić zestaw noży do kuchni - bez szaleństwa cenowego. Myśli o Fiskarsie - takim 4,5 sztuk w zestawie. Powiedzcie mi czy w zbliżonej cenie jesteście w stanie polecić coś lepszego?
Bentley Absolute jest typowym zapachem świeżego drzewa obrabianego w tartaku. Bardzo fajny. Niestety raz przesadziłem z ilością i aż wysuszyło mi gardło , mało tego zaschło w gardle małżonce Lanego Oud Wood nigdy w życiu nie wąchałem. Mam oryginał i szczerze polecam.
Ja mam. https://www.thehut.com/boots-clothing/men/footwear/timberland-men-s-6-inch-premium-boots-dark-olive-waterbuck-nb/11278745.html dokładnie te. Szczerze mówiąc nie kojarzę takiego efektu. Albo go nie mam, albo jest tak nie zauważalny, że nie zwracam uwagi. But bardzo wygodny. Nawet po 8 godzinach w biurze stopy nie są zmęczone.
Z takich delikatnych, koszulowych fajny jest Serge Lutens L'eau. Trochę słabo tutaj z projekcją, ale ten typ tak ma. Ostatnio na spotkaniu biznesowym jeden z kolegów tym pachniał. Mimo, iż nie wypełniał zapachem pokoju to przy bezpośredniej rozmowie od czasu do czasu zalatywało "świeżo wyprasowaną koszulą". Gdyby nie cena to kupiłbym cały flakon. Lalique też rozważałem,ale mam na lato Dior Cologne i Dior Eau Sauvage Cologne więc się nie zdecydowałem.
Genialne https://patine.pl/yanko-525yh-cuero.html , ale cena.... ;( Podobne https://www.meermin.es/en/10152711130000he-13-101527-cooper-antique-calf-e-cobre.html , ale już nie to co Yanko. Czekam na BF jak cygan na zapomogę. Mam nadzieję, że coś będzie można kupić w dobrej cenie. Chociaż mam wrażenie, że sklepy na wyspach będą miały atrakcyjniejsze przeceny niż u nas.
W TK ostatnio straszna posucha, a podobno co tydzień mieli mieć ogrom nowych produktów. Z butów zero obiektów wartych uwagi. Z Chippewy tylko, chyba Hudson, w typie ortopedycznych, które jeden z kolegów kilka stron wcześniej pokazał i Corbin Pullon'y (chyba). A byłem w TKju w Gdańsku, Czeladzi, Rzeszowie,.... i wszędzie gdzie zawitam
Znana mi marka. TOPR pomyka w Hanwagach, spore zniżki na nie mają. Kiedyś je rozpatrywałem, chyba trzeba wrócić do rozważań. Wersja ze zdjęcia to chyba Stuiben?
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.