Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

luciano

Nowy Użytkownik
  • Content Count

    5
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

1 Początkujący
  1. Witam serdecznie. Pozwalam sobie odezwać się , otóż chciałbym zweryfikować swoje odczyty, moje ostatnie ustawienie zegarka było na początku grudnia 2016r. wg 1-szego programu PR w południe przed hejnałem, ponieważ zarówno grudzień jak i styczeń mają 31 dni, więc nie muszę przestawiać cyferek dni miesiąca w zegarku i co obserwuję, a no to, że ten bisset roler spóźnił się po dwóch miesiącach (bo dzisiaj pisząc to mamy akurat mamy początek lutego) ok. 5, 6 sek. wg radiowej Jedynki, więc nietrudno obliczyć, że spóźnienie może być trochę ponad minutę na rok. Dla mnie super. Nie przywiązywałem wcześniej bacznej uwagi do tego, że kiedy wyciągałem koronkę, aby skorygować dzień miesiąca, który ma 30 dni, a później ją wciskałem, to zdarzało mi się, że minimalnie przestawiałem wskazówkę minutową, i to stąd ta moja pomyłka w odczycie jakoby zegarek późnił minutę na miesiąc. Gorąco pozdrawiam antymiłośników Bisset'ów.
  2. Witam serdecznie. Mam garstkę zegarków i w poszukiwania jakiś informacji, szczegółów o nich w sieci, trafiłem na to Forum, wydawało mi się, że tylko ja jestem taki trochę zakręcony na punkcie zegarków, a tu jak się okazuje nie jestem w tym zakręceniu osamotniony. W zasadzie to powinienem od tego postu zacząć, ale nie umiałem go napisać w komputerze. Pozdrawiam.
  3. Witam. Ja też mam sentyment do ruskich zegarków, z jednej strony są troszkę ciermięrzne, proste i jednocześnie mają ciepłą jasną i zarazem romantyczną estetykę jak ich język śpiewny, melodyjny./nie mieszać tej estetyki z podłym bandyckim bolszewizmem, tylko np. z Puszkinem, Czajkowskim/. Też mi się uchowało kilka, ale opowiem Wam, blisko 30-ci lat temu spotkałem rosjanina, który pracował w fabryce Poljot'a, powiedział mi, że pracownicy-starzy wyjadacze składali dla siebie zegarki z części pomierzonych, wyselekcjonowanych, precyzyjnie dobranych, także okerślił je krótko -takije ciasy kak szwajcar. Mój staruszek był kiedyś w Stanach, tam spotkał człowieka, który pracował dla firmy Atlantic, ten człowiek mówił, że części są robione przez szwajcarów chałupniczo, ktoś robił koło zębate takie, ktoś inny robił koło balansowe, ktoś jeszcze inny robił jeszcze inną część, ale kluczem do tego było to, aby dana część była wykonana jak najdokładniej wg specyfikacji, projektu, innymi słowy jakieś trybiki były prawie identyczne /tolerancja wymiarów znikoma/, tak więc po zlożeniu w całość w postaci zegarka, pratycznie każdy zegarek, był taki sam. No i przywiozł ze Stanów dwa Atlankic'i Worldmasterki dla staruszki i dla siebie, zegarki chodzą już 30lat i dokładnie. Pozdrawiam.
  4. Witam. Ten jak widzę to ostatkni wątek o Bisset'ach. Trochę poczytałem o tych zegarkach z czarnej listy, że to oszust, że to badziew, że żaden szwajcar, to tak się zastanawiam dlaczego modowie tego Forum nie wyrzucili jeszcze tych wątków z działu - " Zegarki szwajcarskie niemieckie ", a nie przenieśli ich do działu zatytuowanego np. Głupi Jiżinek i Bissety,
  5. Bella Ursa. Dziękuję. Owszem nie upieram się, nie znam zegarków Bisset, znam ten jedynie, który nosze na ręce ,ale wydaję mi się, ze opinie typu kompletny badziew, dziadostwo są dalece przesadzone i krzywdzące. Dla mnie badziew to np. zegareczki-błyskotki, po paru miesiącach noszenia odłazi ten pseudo chrom i co się obnaża ? , jakiś nie znany mi stop szary brudzący i zarówno z koperty jak i z bransoletki , te niektóre "cuda" wykonane z jakiegoś stopu, który staje się cierpko obślizgły, mogę się domyślać, że tworzą się wodorotlenki. Miałem kiedyś zegareczek kwarcowy w kopercie z bransoletką a'la złotą , nadgarstek miałem czerwony z krostami - to jest badziew, takie wynalazki omijam gromkim łukiem , a Bissecik ? , koperta sucha ,gładziutka. Nosze go rok i nie zawiół mnie, a myślisz, że go zdejmuje przy myciu rąk, czy przy zmywaniu w kuchni, a skąd - nie ma żadnej parki pod szkiełkiem. Nie chcę nic ująć np. zegarkom Seiko, widziałem w galerii - piękne zegarki , piękna robótka, ale mam zegarek Seiko i co ? - mówiąc wprost g....niana koperta, z tyłu taki sobie dekiel , możliwe, że to podróba. No nic będę kończył, bo można by gadać i gadać, w każdym bądź razie liczę się z opiniami i słucham innych, ale nauczyło mnie życie i jestem na tyle rozarnięty, aby coś ocenić rzeczowo, ale wygląda na to, że jestem jakimś dziwolągiem z pod kreski, ktory wyłamał się ze schematu o zegarkach Bisset, jak powiedziałem wcześniej , noszę go rok, a zegarek ma kilka lat, a może i dziesięć, ja jestem z niego zadowolony, jak dla mnie kapilalna koskta z białą tarczą i pomimo, że biała tarcza i jasne metaliczne wskazówki jest czytelny, komunikatywny, a gdyby był kompletnym badziewiem i dziadostwem to już powinien być bliski rozkładowi gdzieś na wysypisku śmieci. Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam.
  6. Witam. Użytkuję kilkuletniego Bisset'a BS25B80M już rok. Zegarek chodzi dokładnie, spóźnia się niecałą minutę na miesiąc. Solidna koperta ze stali nierdzewnej, starannie wykonana, wewnątrz spory mechanizm wygląda na pozłacany. Po przeczytaniu innych postów nie bardzo wiem za co go krytykować, chyba, że za napis Bisset.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.