Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Rav_K

Nowy Użytkownik
  • Content Count

    27
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

9 Początkujący
  1. Pewnie masz rację i poważnie o tym myślałem ale... mam teraz ważniejsze rzeczy na głowie, a wbrew temu w jaki sposób niektórzy tu zinterpretowali ten wątek, to tylko pieniądze... To co rzeczywiście mnie skłoniło do założenia tego wątku to podejście do klienta, zadzwońcie sobie z ciekawości kiedyś do GG, porozmawiajcie, posłuchajcie, przeczytajcie ten wątek raz jeszcze i zastanówcie się, może wtedy zrozumiecie dysonans który mnie "zainspirował". Moim skromnym również, wątek do zamknięcia.
  2. Myślę, że to już będzie mój ostatni wpis w tym temacie, otóż... Moje próby rozwikłania tego "konfliktu" z GG, spełzły na niczym, niestety... z dwóch powodów: 1. Z mojej winy, nie zrobiłem zdjęć zegarka przed wysłaniem, cóż... nie spodziewałem się takiego obrotu sprawy, nauczka na całe życie i przestroga dla wszystkich forumowiczów. 2. Chęć wyjaśnienia po stronie GG wszystkich moim zdaniem zupełnie niezrozumiałych posunięć z ich strony, takich jak: - niestosowanie się do ich własnego regulaminu (ZWROT, nie reklamacja), - wysyłka towaru który ZWRÓCIŁEM bez jakiejkolwiek konsultacji z klientem i brak informacji na ten temat (to ja musiałem wydzwaniać, żeby się dowiedzieć co to za paczka do mnie idzie), - rysy które zidentyfikowano dopiero kiedy zegarka nie przyjąłem i wrócił do ich siedziby, wcześniej była mowa tylko o używanym pasku - chaos w zdjęciach dokumentujących uszkodzenia bezpośrednio wpływające na koszt wyceny zwrotu (5 godzin różnicy pomiędzy zdjęciem paska i koperty zegarka, edycja photoshopem, twierdzenie że zdjęcie jest oryginalne prosto z aparatu chociaż było przycięte, a później dosłanie rzeczywiście surowych zdjęć znacznie większych i zupełnie inaczej nazwanych, problem ze zrobieniem zdjęć umożliwiających identyfikację zegarka tzn. takich na których widoczna była by zarówno rysa jak i np. dekiel z numerem seryjnym lub tarcza (na zdjęcia czekałem cały tydzień)... o różnicy w wypełnieniu farbą luminescencyjną bezela na moich prywatnych zdjęciach i tych nadesłanych przez GG pod sam koniec nawet nie wspomnę) - generalnie niechęć do dyskusji, nieodpisywanie na maile, całkowicie zaporowe podejście mimo bardzo wyraźnych błędów po stronie GG Z wyżej wymienionych powodów sytuacja była patowa, a w dodatku już mnie zmęczyła, no bo ile można pisać, dzwonić, prosić o poważne traktowanie sprawy, itp. Jak sobie pomyślałem o bieganiu jeszcze z tym do rzecznika... odpuściłem. Postanowiłem więc zaproponować GG ostateczne rozwiązanie w poniedziałek 31.07.2017: 1. Poprosiłem o przelanie pieniędzy na moje konto zgodnie z wyceną GG do końca dnia. 2. Poprosiłem o wysłanie, do końca tygodnia, na mój adres koperty i paska za które zapłaciłem, a których GG nie przyjęło w ramach zwrotu ze względu na ich stan używany, bo w moim rozumowaniu nadal jestem ich właścicielem. Napisałem również, że jeżeli z jakiegoś powodu zechcą zatrzymać kopertę, proszę w zamian o "gest dobrej woli, pozostawiając jego formę ich sumieniu". 3. Poprosiłem o potwierdzenie przyjęcia powyższych warunków do końca dnia. Napisałem, że po spełnieniu powyższych trzech punktów, uważam sprawę za zamkniętą. Myślę, że to uczciwa propozycja, możecie się zgodzić lub nie, nie ma sensu na ten temat dyskutować. Pieniądze dostałem po kilku godzinach, i tyle... Pozostawiam więc każdemu z osobna, do indywidualnej oceny całą tą sytuację, niezależnie od tego po której stronie według Was leży prawda. Ja dziękuję za uwagę i wszelkie komentarze, zarówno pozytywne jak i negatywne, lekcja odrobiona, wnioski wyciągnięte.
  3. Gdzie ja piszę, że liczyłem na całkowity zwrot, człowieku litości... Gdzie ja piszę, że za drogo... Zegarek używałem do 11.06 (otrzymałem go 07.06), źle działający bezel i hacking zgłosiłem wcześniej przed zgłoszeniem zwrotu (14-15.06), a GG nie odpisało mi aż do 21.06, czyli do ostatniego dnia w którym zwrot mogłem zgłosić i odpisali dopiero po zgłoszeniu zwrotu tego dnia... Raz jeszcze, bo chyba nie rozumiesz... każda wycena w takiej sytuacji musi być uargumentowana jednoznacznie wskazując przyczynę, GG swoją wycenę argumentuje RYSAMI, których nie zrobiłem, a zamiast udowodnić zasadność i rzetelność swojego postępowania, zwyczajnie kombinują... Nie potrafią również wyjaśnić dlaczego zwrotu nie uznali za pierwszym razem i odesłali zegarek do mnie... Piszesz w taki sposób, że to moja wiarygodność powinna zostać podważona, ok pisz co chcesz ale skoro moją wiarygodność podważasz, mimo że nie mam zegarka ani pieniędzy i jestem na straconej pozycji, to dlaczego nie masz jakichkolwiek obiekcji do GG, które ma mój zegarek i pieniądze i wszelkie możliwe środki aby udowodnić swoją rację jeżeli ją mają, a jakoś tego przez tydzień nie potrafili zrobić... wręcz przeciwnie, dokładają kolejne wątpliwości. Czy tak wg Ciebie postępuje ktoś kto jest uczciwy i profesjonalny? Gdzie ja piszę, że postąpiłem bezbłędnie? TAK moja wina że nie zrobiłem zdjęć przed wysyłką, TAK moja że nie odesłałem od razu... ale rysy na kopercie to nie moje dzieło. Gdyby GG napisało do mnie po mojej pierwszej próbie kontaktu np. że bezwzględnie i niezależnie od stopnia zużycia zegarka wymieniają kopertę na nową, której koszt wynosi 400zł, to bym nie miał żadnych wątpliwości, ok taka procedura, nawet bym go wtedy nie zwracał tylko wysłał na gwarancję. Powiem więcej, gdyby nawet przed tą nieregulaminową wysyłką albo nawet w jej trakcie, napisali np. to się Panu nie opłaca bo musimy wymienić kopertę na nową niezależnie od stopnia zużycia, a koszt takowej to 400zł, to jeszcze pewnie bym im podziękował, że odsyłają. Problem w tym że tak nie napisali, nie napisali nic, dopiero kiedy zegarek wrócił do nich z wysyłki którą popełnili nie uznając zwrotu wbrew własnemu regulaminowi, napisali że porysowałem kopertę i dlatego koszt wynosi 400zł za nową i 100zł za pasek i nadal podają to jako argument naliczenia kosztów. Nie ma w tym rozumiem, Twoim zdaniem, niczego dziwnego...
  4. Nie przyszedłem się tutaj przerzucać argumentami ani robić G.G. czarny PR, przyszedłem po pomoc, proszę tylko zastanów się nad dwoma kwestiami: 1. Masz rację, nie udokumentowałem fotkami tuż przed wysyłką ale G.G. nie udokumentowało po jej otrzymaniu, więc jest sytuacja patowa, słowo przeciwko słowu, z tą jednak różnicą że to oni mają mój zegarek i powinni logicznie postępując, błyskawicznie udowodnić że mają rację, ja tak bym zrobił, żeby pozbawić wszelkich wątpliwości klienta, zrobiłbym nawet 100 zdjęć i zaspamował klientowi skrzynkę, żeby udowodnić mu że postępowanie po mojej stronie jest w 100% uczciwe, Ty byś tak nie zrobił? G.G jednak przez cały tydzień albo mnie lekceważy i na pytania odpowiada "dostał Pan wycenę, koszt 500 zł" albo popełnia kolejne "wtopy" tak jak ta z niby oryginalnym zdjęciem, po co pisali że jest oryginalne skoro było przycięte, a później wysłali oryginalne, dlaczego "niby" oryginalne nazywało się PAX, a oryginalne DSC, dlaczego zrobienie kolejnych zdjęć zajęło im ponad dwa dni, nie widzisz w tym niczego dziwnego? 2. Powiedz mi, zwracałbyś zegarek porysowany i sugerował obniżenie kwoty zwrotu, licząc że może ktoś nie zauważy, czy cokolwiek innego równie niedorzecznego? Podejrzewam, że nie... otóż ja też nie, nie zwracałbym zegarka gdyby był porysowany, oddałbym go na gwarancji i naprawiony nadal używał lub sprzedał, zwróciłem bo porysowany nie był, wierzyłem że oddaję sam zegarek w stanie nienaruszonym, jedyne co nosiło ślady używania to był pasek. Liczyłem się z obniżeniem kwoty zwrotu, jednak argument że zegarek porysowałem zupełnie mnie zaskoczył, bo tego nie zrobiłem, a skoro ta kwota wynika właśnie z faktu porysowanej koperty, to czuje się oszukany, Ty byś się tak nie czuł? Nie widzisz niczego dziwnego w wysyłce bez powiadomienia mimo, że zegarek zwracałem? W nieprzestrzeganiu własnego regulaminu też nic?
  5. To w końcu tylko otwierali, czy edytowali jednak... Nie zależało także na wysłaniu zdjęć z widocznym numerem seryjnym oraz kopertą, przez ponad dwa dni. Z całym szacunkiem, mam równie wypolerowane Seiko które noszę codziennie i jakoś się nie porysowało ani od noszenia, ani od patrzenia. Ja nie płaczę że 500zł, to ja zasugerowałem Gerlachom obniżenie kosztów i zacytowałem fragment regulaminu mówiący o zwrocie z obniżeniem wartości, po tym jak bez konsultacji ze mną mimo zgłoszonego prawidłowo zwrotu zegarek do mnie odesłali, twierdząc że "widać po pasku że był używany, więc zwrotu nie mogli uznać", nie było mowy o żadnych rysach, pojawiły się gdy zegarek wrócił do nich, bo ja go nie przyjąłem. Wyjaśnisz mi dlaczego, skoro regulamin jednoznacznie taki zwrot umożliwia, nie uszanowano go i odesłano zegarek, w dodatku bez powiadamiania mnie? Nie twierdzę, że sytuacja jest oczywista, jak widzisz w pierwszym poście proszę o pomoc, nie rzucam mięsem na Gerlachów, jeżeli coś w tym momencie jest oczywiste to ich podejście do mojej sprawy, tyle. Gdzie ja piszę, że zegarem mi się nie podoba? Raz jeszcze... regulamin sklepu G. Gerlach mówi wyraźnie o możliwości zwrotu nawet używanego zegarka i pomniejszeniu kwoty zwrotu. Gdyby nie było tam takiego zapisu, to bym zegarka nie zwracał, proste. Moja wina, zaufałem producentowi bezgranicznie, moja wina.
  6. Rav_K

    GERLACH

    No szkoda, może na forum by wyjaśnili dlaczego nie przestrzegają własnego regulaminu i zamiast rozpatrzeć zwrot, który zgłosiłem realizują reklamację i odsyłają zegarek bez powiadomienia właściciela, a kiedy przesyłki nie przyjmuję, po powrocie do nich nagle okazuje się że zegarek jest porysowany i koszt zwrotu to 500zł...
  7. Wiem Ja się tym zdjęciom przyglądam już dosyć długo i generalnie, detale w moim bezelu były bardzo słabo wypełnione farbą luminescencyjną, wszystkie wyglądały jakby były wklęsłe, tak jakby farba była tylko na dnie każdego z wyżłobień, przez co "drabinka" wyglądała na bardzo cienką, w bezelu ze zdjęć od Gerlachów farby jest dużo i wszystkie detale wyglądają na praktycznie płaskie, a "drabinka" jest gruba... Nawet jeżeli wymienili bezel podczas naprawy, którą wykonali bez konsultacji ze mną, to dlaczego wymienili bezel na porysowany (widoczne rysy w okolicach "30" ) a jeśli wymienili na nieporysowany, to kto go porysował, skoro oni posiadają zegarek... Tu się wszystko tak nie klei...
  8. Rav_K

    GERLACH

    Zapraszam do oględzin zdjęć otrzymanych od Gerlachów w moim wątku, będę wdzięczny za opinie.
  9. Tak, zdjęcia moje to te z krótkimi numerami, reszta przyszła od Gerlachów.
  10. Panowie/Panie, Czy to jest wg Was ten sam zegarek? Moje zdjęcia trochę niewyraźne wiem, iphone... otrzymałem dzisiaj od Gerlachów jedno zdjęcie z tarczą zegarka jak twierdza mojego zegarka, nic nie sugeruję oceńcie proszę sami. Wyciąłem samą tarczę dla porównania, oryginały na onedrive: https://1drv.ms/f/s!Aiq4nkE-y7_1hbtSzhLW4QkYCd6uAg
  11. Rav_K

    GERLACH

    Nie miałem, nadal mam, niestety... Nie wiem co będzie, Panowie się wciąż upierają że rysy zrobiłem ja, nie wiem dlaczego nie potrafią zrozumieć że gdybym to ja je zrobił, to bym im sam nie sugerował obniżenia ceny towaru i nie cytował im regulaminu z ich własnej strony... Nie potrafią również zrozumieć, że jak zgłaszałem zwrot, to zgłaszałem zwrot, a nie reklamację... więc ich zwrotna wysyłka zegarka do mnie, bez konsultacji ze mną była ich błędem i ja nie mogę ponosić za to konsekwencji, jeśli rysy powstały podczas transportu... Ehh... to jest farsa jakaś, mam od około miesiąca Seiko SRP713K1, noszę codziennie i nie oszczędzam ani trochę, zero rys... nie wiem nawet jak można tak zegarek porysować.
  12. Rav_K

    GERLACH

    A mój wątek czytał?
  13. Kolejna wymiana maili z dnia dzisiejszego. Piszą do mnie, że zegarek który im wysłałem MA porysowaną kopertę (powiększam i pogrubiam celowo), czy tylko mnie tak sformułowane zdanie się nie podoba? Piszą, że takie rysy wynikają z normalnego użytkowania... no sorry mnie się tak porysować zegarka nie udało nigdy, mówię o rysach przy koronie, a chyba używam normalnie... Później Pan się rozpływa nad tym że gdyby sytuacja była inna, zegarek zwrócony nieużywany, to oni wszystko, po prostu wszystko, by zrobili... a że używałem, to oczywiście zmniejszenie wartości itd. Nie wiem po co mi to tłumaczą, skoro ja nie twierdzę że nie używałem, ja twierdzę że nie porysowałem zegarka i zdjęcia które mi przesłali to nie mój zegarek... Już drugi dzień nie są w stanie udowodnić, że ten zegarek którego zdjęcia do mnie przesłali to mój zegarek... No przecież to jest żałosne. Gdyby to był mój zegarek to gość powinien bez wahania najmniejszego, zrobić zdjęcie pod skosem na którym widać i rysę i dekiel z numerem seryjnym... drugi dzień nie potrafią tego ogarnąć, czy tak się zachowuje ktoś kto nie ma niczego do ukrycia? Najlepsze jest to, że sytuację ze zdjęciem o zmienionej nazwie, które twierdzili że jest oryginalne a nie było tłumaczą automatyczną zmianą rozmiaru zdjęcia przez program... zapytałem czy program zmienia również automatycznie nazwę i że chętnie się dowiem co to za program i sam sprawdzę, bez odpowiedzi od godziny 8.26... Hmm... no chyba że mojego zegarka już nie mają...
  14. Rav_K

    GERLACH

    To ja poproszę o te dowody, chętnie wzbogacę swoja wiedzę o to z kim mam do czynienia.
  15. Heh... dzięki, może przynajmniej Tobie oszczędziłem nieprzyjemności i nerwów, zdecydowanie polecam omijać szerokim łukiem wszystko co z G. Gerlach związane.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.