Funky_Koval 20749 #701 Napisano 13 Grudnia 2025 9 godzin temu, jezbert napisał(-a): Na tyle ambitny, że dał roczną gwarancję, z której nawet odważyłem się podjąć próbę skorzystać… zegarek przeleżał wówczas miesiąc i nie został nawet otwarty… serwis kosztował 900 zł :] plus 250 zł, które ów zegarmistrz pierwotnie pobrał. Zakład niby z historią, z pokolenia na pokolenie… zegarek od Żony więc nie było opcji nie robić. A nauka została Przykro mi, że Cię to spotkało. Zachowanie bateryjkarza (zegarmistrzem typa nie nazwe) skandaliczne. Kiedyś do jednego magika (zakład z tradycją "my nie psujemy zegarków") zawiozłem nowego Longinesa, w filiach. Jak rzeznik mu skrócił bransę to zmasakrował/zarysował ogniwa, na kopercie zrobił odprysk. Masakra 0 quartz bandit Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
jezbert 69 #702 Napisano 14 Grudnia 2025 W dniu 13.12.2025 o 04:57, Funky_Koval napisał(-a): Przykro mi, że Cię to spotkało. Zachowanie bateryjkarza (zegarmistrzem typa nie nazwe) skandaliczne. Kiedyś do jednego magika (zakład z tradycją "my nie psujemy zegarków") zawiozłem nowego Longinesa, w filiach. Jak rzeznik mu skrócił bransę to zmasakrował/zarysował ogniwa, na kopercie zrobił odprysk. Masakra A nie będę już mówił, ani tym bardziej wrzucał zdjęcia dekla po tych wizytach… co dla mnie na istotniejsze, to zegarek jest sprawny, ładnie trzyma czas (przy regularnym noszeniu odchyłki rzędu +/- 2 s/d co przy tym mechanizmie uważam za rewelacyjny wynik), przeszedł sprawdzenie szczelności-w tym empiryczne, cieszył prawie 2 tygodnie nad bułgarskim morzem. Kiedyś zaniosłem do innego “bateryjkarza” Casio mdv106 z marlinem po ojcu z uszkodzonym szkłem. Szkło zamówione przez owego specjalistę, wymienione, bateryjka nowa, wszystko czyste, bez paluchów na szkle… i zegarek cieszy do dziś 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
K_J 961 #703 Napisano 27 Grudnia 2025 2 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach