Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Kriis88

Casio EFA - 120 zamiana na coś innego... ?

Rekomendowane odpowiedzi

Od kilku ładnych lat nosiłem zegarka Casio Edifice Efa - 120. Był to mój pierwszy (droższy) zegarek kupiony za pierwszą wypłatę, która nie była za duża (wiecie... praca w kinie, umowa zlecenie ;) ) ale szarpnąłem się na niego. Wtedy kosztował trochę ponad 400 zł co dla mnie było kosmiczną ceną (wiem, że ludzie kupują droższe zegarki) ale pewnie dlatego mam do niego pewien sentyment. Kwestia jest tego typu, że ostatnio zegarmistrz po wymianie baterii nie dokręcił wszystkich śrubek z wieczka o czym nie wiedziałem i normalnie go używałem... kąpałem się w nim i po deszczu chodziłem itp. Pewnego pięknego dnia zauważyłem, że szybka od środka jest zaparowana i po krótkim śledztwie odkryłem te luźne śrubki :/

Nie wiem co dalej zrobić z tym zegarkiem, teoretycznie działał (teraz bateria jest wyczerpana) ale jeżeli wilgoć dostała się do mechanizmu to prawdopodobnie zaraz go szlag trafi, dodatkowo rozsypała mi się bransoleta i ma kilka rys na szkiełku mineralnym. Biorąc to wszystko pod uwagę zastanawiam się czy nie kupić sobie nowego zegarka. Może doradzicie mi co zrobić? 

 

czy do 200 - 250 zł znajdę jakiegoś godnego zastępcę (zegarek nie musi mieć bajerów, ma być niezawodny i do noszenia na co dzień i do garnitury, preferuję tarczę analogową / datownik będzie ddatkowym atutem) 

 

Nie wiem kompletnie jaki model będzie odpowiedni, może jakiś Lorus? 

A może lepiej będzie oddać Casio do zegarmistrza by wymienił baterię, naprawił bransoletę i nie szukać nowej alternatywy? Po takim zalaniu mechanizm będzie działać? 

Prosze o radę i pomoc

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Za ok. 250 pln to znajdziesz nowego EFA-120. I w tą strone bym szedł, jeśli rozważasz reanimację obecnego.

Mój EFA-119 (praktycznie to samo, co 120) też swego czasu nie przeżył wymiany baterii. A nie grzebałem sam, zegarmistrz wymienił, zegar pochodził z tydzień i szlag go trafił.

I co śmieszne, nie tęsknię za nim wcale ze względu na mocno nieczytelny negatyw.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.