Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Yodek

Kominkowy LAUFFER- pomoc dla bezdomniaka

Rekomendowane odpowiedzi

Może być, że są składakami... W Bytomiu np. można dowiedzieć się bardzo ciekawych rzeczy. Ja na przykład będąc tam dowiedziałem się, że bodajże Junghans, już nie pamiętam dokładnie, robił tarcze dla FMS-a.:lol: Tak się właśnie można zdziwić, bo człowiek widzi, że np. tarcza jest np. Beckera, a pod odwróceniu mechanizmu sygnatura Junghansa np... :( Spotkałem nawet na giełdzie gościa, który handluje zegarami to sam mi otwarcie powiedział, że jego oryginalność nie obchodzi, liczy się zysk. Zegar ma siebie zarobić, więc przyjeżdża do Bytomia, dokupuje pierwsze lepsze części, które pasują i tyle., bo by nie zarobił jakby chciał odbudować do 100% oryginału, ponieważ czasami jest dość problematyczne znalezienie oryginalnych części. Jeżeli chodzi o moje zainteresowanie to samo tak wyszło... Ja generalnie jak każdy facet lubię sobie coś tam podłubać. Myślę, że zadecydowało to, że  tato kupił parę antyków. Gustava Beckera,  dwa Junghanse i Kienzla i tak jakoś wyszło.  Potem trafił się jeden Metron kominkowy, który miał rozwalony włos w przystawce balansowej i nie chciał chodzić. Nudziło mi się, więc stwierdziłem, że tak dla zabicia czasu spróbuję go naprostować, może coś z tego wyjdzie. Spróbowałem, zegar ruszył i pomimo tego, że nie grzeszył dokładnością, bo miał odchyłkę 5-cio minutową i nie bardzo byłem w stanie cokolwiek z tym zrobić, ale napędziło mnie to do dalszego działania. Następnym krokiem było odkopanie Matrona kominkowego z regulatorem wahadłowym, który oczywiście był zepsuty. Rozebrałem go, wyczyściłem, naoliwiłem i również odniosłem suces i tak zacząłem odczuwać niedosyt i chciałem więcej, więc zorganizowałem sobie podręczniki i powolutku się zacząłem tym interesować.  Heh, muszę przyznać, że nawet ojca mina była bezcenna jak zobaczył że rozebrałem w mak tego Metrona i pomimo tego bez niczego go poskładałem w ogóle nie mając o tym pojęcia poza tym, że po złożeniu kotwicę trzeba przechylać powoli w lewo, lub prawo aż nie zacznie równo tykać i nie będzie się zatrzymywać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

O..popatrz.

Jak niewiele trzeba - impuls wystarczy żeby wyzwolić jakąś pasję. Twój Tato też ma słabość do starych rzeczy a przy okazji niejako i Ciebie "zaraziło" :-)

Doskonale to rozumiem. Przyniosłam pierwszego złomka i udało mi się go rozebrać i złożyć ale bez zębatek bicia - zostawiłam je bo było tego za wiele na pierwszy raz, a poza tym gong miał zerwaną sprężynę więc było w miarę łatwo. Chodzi ale tylko 6 godzin w porywach dopóki uszkodzona zębatka napędu nie zazębi się z zębnikiem, który też kuleje.

No ale byłam z siebie taka dumna jak paw heh.. mogłam pęknąć z dumy tylko nikt nie chciał mi bić brawa ;-)

I jak sam zauważyłeś - niedosyt - kolejna i kolejna próba, choć ja nie czuję się na siłach rozbierać w mak tak jak Ty całego mechanizmu zwłaszcza kwadransiaka ..

Mnie jako kobiecie, z przykrością stwierdzam- przyswajanie czysto technicznych kanonów sprawia trudności więc idzie ślamazarnie. Zdecydowanie lepiej mi idzie w czyszczeniu i drobniutkich naprawach skrzynki.. ramek.. szkiełek. Oczywiście nie mówię tu o odtwarzaniu zabytkowej politury i szelaku albo zdobywaniu kleju kostnego z ówczesnej epoki.

Jak uda mi się uskładać na coś wiszącego to kupię jak poleci - byleby tylko chodził i był podobny do oryginału. Większość handlarzy takie jak ja nabywczynie pożre bez popijania więc nie będę się kopać z koniem :-D

Zazdroszczę takiej giełdy - z pewnością jest tam w czym wybierać. U mnie to skąpiutko..skąpiutko

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.