Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Gość vitriol

Niechlubne początki Swiss Made?

Rekomendowane odpowiedzi

Gość vitriol

Teza jest niebanalna, mianowicie - początkowym celem produkcji zegarków w Szwajcarii, było produkowanie podróbek, które później holenderscy kupcy przemycali do Anglii. Różnica w kosztach produkcji, nieszczelność ówczesnych granic i skala tego procederu w ostateczności doprowadziły do upadku angielskiej produkcji.

Pani też wydaje się być niebanalna, Rebecca Struthers uzyskała stopień doktora w zakresie zegarmistrzostwa (w UK) i powyższa teza pochodzi z jej rozprawy doktorskiej.

W badaniach odnosi się do XVIII w., sam niewiele wiem o zegarkach z tamtego okresu, ktoś coś więcej w tym temacie?

 

Rewriting Horological History: London Watchmaking, Swiss Forgeries and the Advent of Mass Production

 

Edytowane przez vitriol

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie tylko brytyjskie, amerykanskie tez podrabiali :)


Od wielu już lat liczne wypowiedzi uczonych i fantastów obracają się wokoło pytania: ,,Czy poza Ziemią istnieje życie rozumne?''. Słysząc je mam ochotę spytać, skąd bezwzględna pewność, że na samej Ziemi istnieje to rozumne życie

 

Adam Wisniewski - Snerg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Idąc dalej tym torem, może się zdarzyć, że za 300-400 lat Chiny będą stolicą zegarmistrzostwa... 

 

;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość vitriol
On 1/17/2021 at 8:51 PM, cytochrom said:

Nie tylko brytyjskie, amerykanskie tez podrabiali :)

W środowisku kolekcjonerów vintage to taka tajemnica poliszynela?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wydaje się że sam fakt podrabiania nie jest tajemicą (czy brytyjskich czy swiss) i ma dobre odzwierciedlenie w cenach. Zreszta jakość tych produktów była znacznie niższa niz Illinois czy Elgin z 19 wieku.

W dniu 17.01.2021 o 21:31, Enkil napisał:

Idąc dalej tym torem, może się zdarzyć, że za 300-400 lat Chiny będą stolicą zegarmistrzostwa... 

 

;)

IMO może i znacznie szybciej - oni już produkują fajne konstrukcje, technologię ze swiss też już dawno zaimplementowali, teraz kwestia marketingu ,...

To troszkę jak z nauką - kiedyś wszycy się smiali, teraz to numer 1 lub 2 na świecie - produkują dużo szajsu ale też świetne badania. W ich przypadku to raczej kwestia czasu, a patrząc na potencjał rynku azjatyckiego to jest się o co bić.

 

 

 


Od wielu już lat liczne wypowiedzi uczonych i fantastów obracają się wokoło pytania: ,,Czy poza Ziemią istnieje życie rozumne?''. Słysząc je mam ochotę spytać, skąd bezwzględna pewność, że na samej Ziemi istnieje to rozumne życie

 

Adam Wisniewski - Snerg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Był gdzieś bardzo rzeczowy wywiad z prezesem Beijing Watch Factory (sprzed kilku lat), w którym przyznaje on, ze technologicznie i pod względem jakości produkcji i szkolenia kadry są za Szwajcarami do tyłu...

Ale fakt, rozwijają się szybko...


Miłego dnia!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.