Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Enkil

Użytkownik
  • Content Count

    7,440
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    17

Enkil last won the day on May 10 2020

Enkil had the most liked content!

Community Reputation

1,803 Guru zegarmistrzostwa

1 Follower

About Enkil

  • Rank
    Memor morte, non obliviscar vita.
  • Birthday 03/13/1977

Kontakt

  • Strona WWW
    http://mechawatches.blogspot.com/

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    Łysa Góra
  • Hobby
    http://mechawatches.blogspot.com/

Recent Profile Visitors

2,376 profile views
  1. Kiedyś w Lublinie pół godziny jeździłem po błotnistych drogach gruntowych, zanim trafiłem na asfaltową drogę.
  2. Moim, niewiele znaczącym zdaniem, to jest to wspaniałe. Mój gust A nakręcanie? Kluczykiem?
  3. Chyba z reportera, ale mam ją ze sześć lat chyba, jak nie więcej.
  4. Pozwoliłem sobie zsyntezować swoje dwa krótkie teksty z poprzednich lat i uzupełnić je o informacje, które udało mi się zdobyć w tym czasie. Pierwsza wzmianka którą znalazłem na temat fabryki zegarków rakieta pochodzi z czasów gdy rzeczona fabryka była fabryką obróbki kamieni szlachetnych w mieście Peterhof. Poniżej adres strony, oraz tytuł wydawnictwa. Cytat zawiera oryginalną pisownię i interpunkcję. http://dir.icm.edu.pl/pl/Slownik_geograficzny/Tom_VIII/3 Słownik geograficzny Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich, Tom VIII. Wydanie - Warszawa, nowy świat 1887r. Дозволено Цензурую Варша 25 ноября 1886 г. „Peterhof, mto pow. gub. Petersburskiej, na płd. brzegu zatoki fińskiej, na wprost Kronsztadu, połączone z Petersburgiem drogą żelazną o 20w. od Petersburga, ma 7954 mk,;liczba ta znacznie się powiększa w miesiącach letnich przybywającymi na mieszkanie ze stolicy. Posiada 3 cerkwie, kościół ewangelicki, wspaniały pałac cesarski z pysznemi ogrodami, zabudowaniami, wodotryskami, posągami i t.p., szkoły powiat. i paraf., szpital, teatr, wielką fabrykę cesarską szlifowania drogich kamieni, fabrykę narzędzi rolniczych i inne. Założone w 1711 r. przez Piotra w., było ulubioną jego rezydencyą, upiększone szczególniej przez cesarza Aleksandra I i Mikołaja I, jest dotąd jedną z letnich rezydencyi dworu. Peterhofski powiat ma na przestrzeni 2404*1 w. kw. 57891 mk., zajmujących się rolnictwem. Powierzchnia równa, grunt piaszczysto-gliniasty. Zraszają dopływy zatoki fińskiej. W powiecie znajdują się trzy fabryki papieru produkujące rocznie za 126,500rs.” W wikipedii zaś napisano: „Rakieta (ros. Paкeтa) – marka zegarków produkowanych od 1961 roku przez Fabrykę Zegarków Pietrodworiec w Petersburgu. Zegarki Rakieta były produkowane dla Armii Czerwonej, marynarki radzieckiej, na wyprawy na biegun północny, jak również dla ludności cywilnej[1][2][3][4][5][6]. Fabryka Zegarków Pietrodworiec to najstarsza fabryka w Rosji, została założona przez Piotra Wielkiego w 1721 r.” Obecnie Peterhof jest częścią rejonu Petrodworcowego, który to jest jednym z 20 rejonów, na które składa się Petersburg. Na oficjalnej stronie Fabryki zegarków rakieta można znaleźć następujące informacje, podzielone chronologicznie i tworzące listę ciekawszych wydarzeń w historii fabryki. Na początku jest oczywiście data założenia zakładu przez Piotra wielkiego w 1721r. dalej mamy rok 1762 z opisem iż fabryka zajmowała się obróbką diamentów, które osadzono w Koronie cesarskiej. W 1830 r. fabryka zyskuje miano jednego z czołowych twórców dóbr luksusowych w Europie – w ofercie znajdują się m.in. zegary biurkowe. W 1871 r. fabryka produkuje marmurowe mozaiki dla katedry św. Izaaka i fontanny pałacu Peterhof. Rok 1895 to rok podjęcia współpracy z zegarmistrzem Talbergiem i produkcja zegarków kieszonkowych pod marką Talberg. W tym miejscu zaczynają się braki w informacjach podanych na stronie https://raketa.com/w/en/istorija/ . W 1917 r. następuje rewolucja, wszystkie zakłady w Rosji zostają znacjonalizowane i stają się własnością państwa Sowieckiego. W 1927 r. zakład wyprodukował płyty okładzinowe do Mauzoleum Lenina( o czym na oficjalnej stronie fabryki nie ma ani słowa). W 1930 roku zakład przyjmuje nazwę Pierwszy Państwowy Zakład Precyzyjnych Kamieni Technicznych (TTK- 1), fabryka rozpoczyna produkcję precyzyjnych kamieni technicznych, wykorzystywanych zarówno w zegarkach jak i innych precyzyjnych urządzeniach pomiarowych. W 1934 r. w zakładzie powstają Słynne rubinowe gwiazdy osadzone na wieżach Kremla. W latach wojny TTK-1 ewakuowano, podobnie jak 1MCzZ do miasta Złotoust, zaś część maszyn dostarczono do Uglicza, gdzie powstał TTK-2. Obydwa zakłady zaopatrywały w kamienie techniczne całą Armię radziecką. Część zakładu TTK-1 nadal pracowała w petrodworcu a w 1949 r. fabryka została całkowicie odbudowana i rozpoczęła produkcję zegarków. Na wzmiankę o pierwszych naręcznych zegarkach fabryki w Petrodworcu natrafiłem pisząc artykuł o Pobiedzie. Petrodworec zaczęły opuszczać zegarki Pobieda, gdy przestały być produkowane przez Penzę(Fabryka, która jako pierwsza rozpoczęła produkcję pobiedy). Maszyny produkcyjne z Penzy zostały podzielone między dwie fabryki – Petrodworec i Czystopol, przy czym w Petrodworcu początkowo korzystano z mechanizmów wyprodukowanych w 1Moskiewskiej Fabryce Zegarków. Pierwsze zegarki które opuściły fabrykę w Petrodworcu to pobiedy „czerwone dwunastki”, posiadały mechanizmy z 1MFZ i z takimi właśnie oznaczeniami, potem powstawały także pobiedy o innej stylistyce, lecz nadal z logo 1MFZ chociaż nigdy nie było jasne, czy mechanizmy były dostarczane do TTK-1 złożone w całości, czy tylko jako luźne części. W latach 1953 i 1954 powstały pobiedy z opisem TTK-1. Nawet w niektórych wcześniejszych zegarkach z lat '53 do 1-54 mechanizmy nadal posiadają oznaczenia 1MFZ z powodu braku części do budowy własnych. Tak więc zegarek z tarczą TTK i werkiem 1MFZ, datowany 1-53 do 1-54, jest właściwy. Najczęściej spotykane z sygnaturą TTK-1 pochodzą z lat 1953 i 1954 (wtedy gdy wypuszczano pobiedy z tym opisem także na tarczy). ostatnia partia mechanizmów sygnowanych TTK-1 datuje się na 1-55 (pierwszy kwartał 1955r.) są dość rzadkie i cieszy mnie tym bardziej posiadanie takiego właśnie - w roku 1955 zakład TTK-1 zmienia nazwę na Petrodworcowa fabryka zegarków i od drugiego kwartału 1955 roku pobiedy z tej fabryki są oznaczane logo пчз – PCzZ Zegarków z tego okresu jest niewiele w kolekcjach i skutkuje to błędnym przekonaniem, iż P.Cz.Z rozpoczął produkcję od lat sześćdziesiątych. Poniżej mój egzemplarz z roku 56, nie mam całkowitej pewności, ze jest to w 100% zegarek oryginalny, natomiast także nikt nie może mieć takiej pewności, iż nie jest. W końcówce lat pięćdziesiątych Petrodworcowa Fabryka Zegarków oferuje już bardzo wiele swoich produktów naręcznych. Pierwsze katalogi fabryki wymieniają takie marki jak Rossija, Majak, Neva, Rakieta, Pobieda, Petrodworec, Leningrad. Zegarki te posiadają mechanizmy sygnowane logo " ПЧЗ" (ретродворцовый часовый завод - Petrodworcowa Fabryka Zegarków). Werki są opisywane czterocyfrowym kalibrem; pierwsze dwie cyfry w oznaczeniu określają średnicę mechanizmu w milimetrach, kolejne dwie rodzaj mechanizmu, np. 01 to werk posiadający jedynie wskazanie minuty i godziny, 02 dodatkowo posiadający boczny ( lub dolny ) sekundnik, 03 jak poprzednik, lecz wyposażony w mechanizm antywstrząsowy na osi balansu, 09 to mechanizm posiadający wskazanie minuty i godziny oraz centralnie umieszczony sekundnik oraz antywstrząsowe zabezpieczenie osi balansu. Wymienione Marki bazują na trzech podstawowych mechanizmach; A) 2609 - Rossija, Rakieta - jest to mechanizm z centralną sekundą produkowany w ZSRR wyłącznie w tej fabryce i wyróżniający się charakterystycznym trójkątnym mostkiem; 2609 – Leningrad – mechanizm produkowany początkowo w każdej radzieckiej fabryce zegarków i będący modyfikacją 2603 C) 2603-Majak, Neva, Rakieta, i Cvet - mechanizm ten jest najpopularniejszym w tamtym okresie w ZSRR, posiadał mały sekundnik umieszczony poniżej osi wskazówek minutowej i godzinowej. Jego uboższą odmianą był 2602, który pozbawiony był mechanizmu antywstrząsowego na osi balansu, przez co był bardziej awaryjny - bazowała na nim głownie Pobieda. Inną odmianą mechanizmu był werk 2601 oparty początkowo wyłącznie na 2603; mechanizm ten posiadały dwa zegarki z tamtego okresu; - Rakieta i Petrodworec, obydwa w wersji dla osób niewidomych. Były pozbawione sekundnika i posiadały otwieraną klapkę ze szkiełkiem, wskazówki były grube, natomiast tarcza posiadała wypukłe oznaczenia godzin, które łatwo można było wyczuć dotykiem. Wszystkie zegarki opisane powyżej pochodzą z pierwszego okresu produkcji, gdy fabryka nie posiadała jeszcze nazwy Rakieta, natomiast tak nazywał się jeden z wielu modeli czasomierzy przez nią produkowanych. Wszystkie zegarki, jak można zobaczyć na załączonych fotografiach, są stworzone w podobnej stylistyce. Wszystkie dzielą miedzy siebie trzy typy kopert chromowanych i złoconych, a także mają podobne lub identyczne tarcze różniące się tylko napisem na tarczy jak np. Rakieta, Pobieda, czy Majak. W 1961 roku Petrodworcowa Fabryka Zegarków zmienia nazwę i na cześć Gagarina przyjmuje nazwę Rakieta. Od tej chwili wszystkie zegarki sygnują tą właśnie nazwą. Był to okres, w którym bierze swój początek wiele linii zegarków, które są znane i do dziś produkowane w mniej lub bardziej zmienionej formie. W katalogach oferowane są już tylko zegarki pod wspólną nazwą Fabryki – Rakieta (jest kilka wyjątków). Brak różnorodności w nazwie rekompensuje większe zróżnicowanie w stylistyce poszczególnych modeli, jak również w samych mechanizmach. Jeśli chodzi o estetykę wyglądu poszczególnych modeli katalogi prezentują duży wybór rodzajów kopert, wzorów tarcz i wskazówek. W tej różnorodności można także dostrzec większą ilość oferowanych typów mechanizmów, w tym kilka zupełnie nowych. Werki nie są już tak pięknie zdobione, nie posiadają ozdobnych szlifów w postaci pasów, natomiast nadal są ładnie wykończone. Na mechanizmach nie ma też występującego wcześniej logo PCzZ (ПЧЗ), jest natomiast nowe logo fabryki kojarzące się z mechanizmem wychwytu kotwicowego. Fabryka nie oferuje już werku 2602 znanego z Pobiedy i nieposiadającego tzw. antywstrząsu, natomiast jest dostępny werk 2603. Występuje on w Rakietach posiadających subsekundę i ma wiele wzorów tarczy. Początkowo występował w jednym typie koperty, w kilku wariantach kolorystycznych, dziś określanej jako garniturowa -poniżej przykład rakiety 2603 w takich kopertach. Znany z początkowego okresu produkcji mechanizm 2609 występuje tym razem w kilku typach kopert, w tym także w kopercie z nietypowym, jak na tamte standardy, rozstawem uszu 20mm. Przykładem może być poszukiwany i ceniony przez kolekcjonerów model rakiety zwany potocznie "Atom" (foto). Przedstawiłem akurat ten model także z powodu jego ponadczasowego oblicza tarczy i kompozycji indeksów godzinowych. Na tarczy znajdują się zarówno indeksy nakładane – godziny 12,4 i 8, jak i narysowane linie, z których każda swym początkiem i końcem, a także przecięciem się, wskazuje położenie pełnej godziny. Ten model tarczy, w innych już kopertach, jest dostępny w ofercie Fabryki do chwili obecnej i cieszy się popularnością, czego niewątpliwym przykładem jest np. recenzja mojego forumowego kolegi, który cieszy się prezentem w postaci nowego modelu tejże rakiety: http://zegarkiclub.pl/forum/topic/133084-rakieta-atom-pakema-atom/?hl=atom Poniżej kilka przykładów innych modeli rakiety z mechanizmem 2609A Katalogi z okresu, o którym piszę, oferują także mechanizmy zupełnie nowe i nie występujące wcześniej w ofercie. Najpiękniejszym jest niewątpliwie rakieta 2209, kryjąca w sobie 23 rubiny. Mechanizm ten występuje w kopertach delikatnych, zarówno chromowanych, jak i złoconych, w tzw. "kostkach” jak i bardziej tradycyjnych okrągłych; ale jednocześnie jest oferowany w kopertach złotych. Werk jest wyposażony w mechanizm naciągu sprężyny ukryty pod tarczą, dzięki czemu po otwarciu koperty widać jedynie pięknie ukształtowane mostki kryjące przekładnię chodu, bęben sprężyny i pracujący balans. Jest to niewątpliwie jeden z najpiękniejszych mechanizmów i mogący konkurować z każdą dostępną wówczas marką zegarków w świecie. Wszystkie nieatrakcyjne i mało efektowne elementy mechanizmu, jak „blaszki, druciki i wielkie koła zębate” zostały schowane pod tarczą. Manewr ten niewątpliwie przysporzył temu modelowi piękności, natomiast w równie wielkim stopniu skomplikował jego serwis. Zwykła wymiana sprężyny, którą można wykonać w innych werkach odkręcając trzy – cztery śrubki - tutaj wymaga zdjęcia tarczy. Jest to także powód, iż niełatwo spotkać te modele w nienagannym stanie, gdyż wielu „fachowców” lekce sobie waży zalecenie o delikatnym obchodzeniu się z tarczą „ruskiego zegarka”, nad czym ubolewa wielu kolekcjonerów zegarków radzieckich. Poniżej i powyżej zdjęcia kilku egzemplarzy będących w moim posiadaniu. Mechanizm, który jest najpopularniejszy, najpowszechniej stosowany (produkowany również obecnie) oraz znany ze swojej niezawodności, to kolejny, nowy w tym czasie produkt - 2609.NA ( ros. 2609 HA, dla wygody i przejrzystości tekstu będę używał litery H zamiast N, gdyż werki są opisane cyrylicą H=N). Jak poprzednik 2609, 2609H i 2609HA posiadał centralną sekundę oraz wskazówki godzinową i minutową, jednakże zastosowano nowe rozwiązania w budowie płyty głównej i mostków. Mechanizm nie jest już tak ładny jak poprzednik, jednakże jest bardzo trwały i niezawodny, co bardzo zwiększyło jego popularność trwającą do dziś. Protoplastą i pierwotną wersją 2609HA był stosowany dość krótko werk 2609H. Od następcy różnił się kilkoma szczegółami i niewielkimi zmianami konstrukcyjnymi, bardzo szczegółowo i obrazowo opisał ten pierwszy typ (2609H) forumowy kolego Marek Brennensthul, więc zamiast powtarzać po mistrzu po prostu zacytuję jego opis, na co oczywiście otrzymałem jego zgodę. Dziękuję Marku. „W przypadku werków bez kalendarza pierwsza seria była oznaczana jako 2609H (czyli 2609N), późniejsze 2609HA różniły się kilkoma szczegółami - kiedyś pokazywałem to nawet już na zdjęciach, ale myślę, że nie zaszkodzi powtórzyć. Najbardziej widoczna różnica dotyczy zaznaczonego miejsca - w późniejszych 2609HA śruba mocująca werk w kopercie/ringu jest "wcięta" w mostek, natomiast w 2609H jest z boku mostka. Na zdjęciu widać też nieco inny kształt mocowania włosa: Po zdemontowaniu tarczy też dostrzeżemy pewne różnice - w 2609H było nieco inne łożyskowanie bębna sprężyny, ale również ten mały mostek kryjący przekładnię wskazań (chociaż to rozwiązanie pojawiało się też chyba we wcześniejszych 2609HA). … - jest jeszcze jedna istotna różnica między 2609H i 2609HA - inne ukształtowanie wewnętrznej powierzchni tarczy - w 2609HA przeważnie nie występowało takie wyfrezowanie: Co do stylistyki zewnętrznej - te złocone duże kwadratowe koperty były charakterystyczne właśnie dla werków 2609H (i pochodnych, czyli 2614 i 2628), ale trafiłem kiedyś na identyczny model z werkiem 2609HA (co oczywiście mogło być wynikiem przekładki, ale pewności nie ma). Stylistyka w tamtych czasach musiała się trochę rzucać w oczy - np. złocone wskazówki są szerokie i pełne (bez żadnego wybrania na farbę czy przetłoczenia), podobnie jest z wielkimi masywnymi indeksami na tarczy. Smaczku dodaje także ornament wokół szkiełka: Wersje z kalendarzem pierwotnie nie miały "H" ("N") w oznaczeniu - wzięło sie to z tego, że wcześniej nie było żadnej Rakiety w tej specyfikacji i te oznaczenia (2614, 2628) pojawiły się po raz pierwszy (w przypadku 2609 konieczne było dodanie litery "H" w celu rozróżnienia obu generacji). Późniejsza modernizacja całej serii wymusiła dodanie liter "H" dla wersji z kalendarzem/datownikiem i literki "A" dla wersji bazowej” Jak wyżej wspomniał Marek mechanizm posiadał także kilka wersji; zastosowano w nim komplikację, która poza wskazaniem aktualnej godziny umożliwiała wskazywanie aktualnego dnia miesiąca 2614.H, oraz dodatkowo dnia tygodnia 2628.H. Wśród innowacji był także zegarek wskazujący czas w formacie 24-ro godzinnym 2623H. W pierwszych katalogach prezentowano te nowe typy mechanizmów (poza 2623H) tylko w jednym typie koperty - Foto moich egzemplarzy. Poniżej stronica z katalogu Fabryki. Fotografię strony katologu zaczerpnąłem bezpośrednio ze strony www.raketa.com (niestety w ostatnim czasie na stronie tej nie są już dostępne historyczne katalogi, z których najchętniej korzystałem). Widzimy na niej kwadratową kopertę zegarków z tymi trzema wariantami werków, czyli zegarek bez datownika – 2609H, z pojedynczym datownikiem -2614 oraz z podwójnym datownikiem – 2628, są także zdjęcia mechanizmów, na których to można potwierdzić szczegóły konstrukcyjne, o których napisał Marek, a ja zacytowałem. Widzimy również dwa zegarki bez pasków w okrągłych kopertach; wyżej z mechanizmem 2623H, czyli rakieta ze wskazaniem dwudziestoczterogodzinnym i niżej z mechanizmem starego typu 2609A. Obydwa w tej samej kopercie stosowanej także z mechanizmem 2603, 2609A i 2609HA, która to koperta była stosowana bardzo długo w Petrodorcowej Fabryce Zegarków i jest jedną z bardziej popularnych kopert Rakiet. Poniżej kilka przykładów z mojego zbioru. Mechanizm 2609H, jak już wspomniano wyżej, ewoluował do 2609HA i jest produkowany nadal praktycznie bez zmian. W latach 80-tych zakład zwiększył swoją wydajność i produkcja zegarków osiąga 4,5 miliona egzemplarzy rocznie. Mechanizmy z tego okresu można bardzo łatwo rozpoznać, są one topornie wykończone, bez żadnych ozdób w postaci szlifu, „fazowania” mostków czy choćby polerowania, nadal jednak są precyzyjne i niezawodne. Aby podkreślić niezawodność i solidność, którą przypisywano Rakietom w ZSRR, przytoczę historię przeczytaną kilka lat temu w sieci, (chciałbym podać źródło jednak nie potrafię teraz odnaleźć tej strony); „Pewien Rosjanin, żyjący i pracujący w kołchozie znalazł zegarek (Rakietę ), nie mógł jej zabrać do domu, bo posądzono by go o kradzież, więc owinął ją w onucę i zakopał w świeżo zaoranej ziemi. Po kilku latach, w czasie zmian systemowych i po rozpadzie ZSRR, postanowił ją wykopać. Oczywiście po oczyszczeniu z błota i nakręceniu zegarek działał jak nowy”. To z oczywistych względów nie mogło być prawdą, ale jest faktem, iż tą opowieść z jakiegoś powodu opowiedziano (a nawet napisano). Powracając do tematu ; W nowej ofercie nie zapomniano także, podobnie jak przy pierwszych oferowanych w Petrodworcu zegarkach, o osobach niewidomych i niedowidzących. Przygotowano Rakietę dla niewidomych w nowej wersji, zarówno koperta była inna, bardziej kanciasta, nowocześniejsza i nieco większa od poprzedniczki, jak i mechanizm 2601H nie był oparty o pierwotny 2603 lecz był modyfikacją nowego werku 2609H. Na powyższej fotografii widzimy razem trzy zegarki dla niewidomych, które były oferowane jako pierwsze oraz sześć zegarków, które z nich niejako wyewoluowały i zastąpiły je. Koperty w starym typie miały nad koronką przycisk służący do otwierania wieczka ze szkiełkiem, w nowym typie przycisk został przeniesiony na koronkę w pomysłowy, a zarazem prosty sposób, co jest charakterystyczne dla radzieckich produktów przemysłowych. Z zasady miały one służyć ludziom pracy, być proste w obsłudze i niezawodne, podobnie jak wszystkim w świecie znany karabin Kałasznikowa. Myślę, że to porównanie najlepiej oddaje cel jaki przyświecał twórcom Rakiet w czasie, gdy z taśmy schodziło ich 4 500 000 szt. Rocznie. Zegarki dla niewidomych produkcji radzieckiej są moim „konikiem” i mam nadzieję zagłębić się w ten temat bardziej przy nadarzającej się okazji. .
  5. Ja oddałem trzy głosy, świetne moim zdaniem nawiązanie do tematu.
  6. Ja tylko patrzę na świat z wzajemnością.
  7. Dzięki Roman, od wczoraj zastanawiałem się co ci odpisać i w sumie nie wiem, dlatego po prostu podziękuję kolejny raz.
  8. no nie wiem czy młodszy, ja po prostu dużo wódy piję i jestem zakonserwowany
  9. jA ja nie taplam się w tym białym g..., ani tym bardziej w zbiornikach wodnych poza domem. Jeżdżę moim Passatem TDi. "W życiu potrzeba trzech składników: słońca, punktu widokowego i zakwasów." Sylvain Tesson, "W syberyjskich lasach"
  10. Dzięki Roman. Tekst dałem na forum aby w dziale radzieckim dało się znaleźć informacje, gdyby ktoś szukał. Na stronie głównej KMZiZ był opublikowany dwa tygodnie temu wydaje mi się, że czajki i fabryki kamieni nie interesują zbyt wielu osób. 😁 Natomiast gdyby jednak kogoś to interesowało, to będzie mógł coś tam się dowiedzieć, może nie wiele, ale zawsze.
  11. Czajki nad Wołgą. Miasto Uglicz -pinezka- na mapie w usłudze google maps: Uglicz to bardzo stare miasto. Znajduje się w centrum regionu Jarosławia, populacja jego jest niewielka - nieco ponad 30 tys. mieszkańców. Jest jednak co najmniej w tym samym wieku co Moskwa. Pierwsza wzmianka w kronikach o Ugliczu pochodzi z 1148 roku, natomiast powstanie miasta datuje się na rok 937. Od 1218 do 1328 był stolicą niezależnego Księstwa Uglickiego. W Ugliczu zamordowano ośmioletniego Dymitra Rurykowicza, syna Iwana Groźnego, co przyczyniło się do zakończenia carskiej dynastii Rurykowiczów i jednocześnie zapoczątkowało okres „Wielkiej Smuty”, zaś kraj przez wiele lat spływał krwią pretendentów do tronu cara Rosji. Uglicz – Drugi Zakład Kamieni Precyzyjnych 16 stycznia 1941 r. wydano specjalne zarządzenie Ludowego Komisarza Powszechnej Budowy Maszyn ZSRR nr 38, które brzmiało: „Przywiązując szczególną wagę do jak najszybszego uruchomienia Zakładu Kamieni Precyzyjnych nr 2 w mieście Uglicz, zarządzam: dokończyć w 1941 r. budowę czołowych obiektów przemysłowych ... podjąć szczególny nadzór nad budową zakładu TTK-2 unikając wszelkich zakłóceń w pracy ... zapewnić niezwłoczny przebieg prac nad zakładem pilotażowym w celu zapewnienia realizacji programu na rok 1941, zakończyć montaż wyposażenia i urządzeń do 1 marca 1941 r. " Zakładano, że na początku 1942 roku Fabryka Przemysłowych Kamieni Precyzyjnych nr 2 Uglicz - завод ТТК-2(завод точных технических камней № 2) będzie w pełni działającym państwowym przedsiębiorstwem przemysłowym. Nadszedł 22 czerwca 1941 roku ...( Atak Niemiec na ZSRR, niemiecki kryptonim operacja Barbarossa) Wojna postawiła przed zakładem nowe zadania i bardzo zmieniła życie młodego zespołu produkcyjnego. O ile przed wojną produkcja kamieni była jeszcze „eksperymentalna” i służyła do szkolenia personelu i podnoszenia kwalifikacji robotników, którzy ukończyli zakładową szkołę zawodową, to po wypowiedzeniu wojny konieczne było rozwinięcie produkcji na dużą skalę. Front potrzebował instrumentów i mechanizmów dla lotnictwa, artylerii i marynarki wojennej. Potrzeba ich użycia z początkiem wojny wzrosła wielokrotnie. Przyrządy pomiarowe w tamtych latach były mechaniczne i potrzebne były do nich niezawodne łożyska agatowe i korundowe, kamienie nośne i kryjące, pryzmaty i poduszki agatowe itp. Zapewnieniem właśnie takich produktów miała w jak najkrótszym czasie zająć się TTK-2. Sprawę komplikował fakt, że na początku produkcji brakowało wykwalifikowanych pracowników i specjalistów. Wielu z nich zostało powołanych lub poszło na ochotnika na front. Zastąpiły ich dziewczęta, nastolatki, które nie znały specyfiki pracy przy obróbce kamienia. Nowych rekrutów, którzy przyszli do pracy w zakładzie, trzeba było uczyć wszystkich zawiłości procesu produkcyjnego. Powszechne hasło dla zespołów robotniczych brzmiało: „nie wychodź z miejsca pracy, dopóki nie wykonasz planu dziennego”. Wszyscy pracowali bez wytchnienia, niezależnie od upływu czasu, pod hasłem: „Wszystko dla frontu, wszystko dla zwycięstwa”. Dzień roboczy wynosił 11 godzin, dni wolne przysługiwały jeden lub dwa w miesiącu. Sytuacja militarna wymagała również szeregu działań specjalnych o charakterze obronnym: zaciemnienia, powstania dyżurnego oddziału obrony powietrznej, budowy schronów przeciwlotniczych. Cała kadra kierownicza zakładu została przeniesiona na kwatery koszarowe. 9 lipca 1941 r. w mieście ogłoszono stan wojenny i stan zagrożenia. Poruszanie się w godzinach od 24:00 do 4:00 było dozwolone tylko ze specjalną przepustką. Pod koniec lipca 1941 r. „Eksperymentalna produkcja precyzyjnych kamieni technicznych” (głównym celem produkcji było szkolenie pracowników) przestała istnieć. W jej miejsce powstała pełnoprawna Uglicka Fabryka Precyzyjnych Kamieni Technicznych nr 2. Dyrektorem zakładu został mianowany Lewaszow Wasilij Michajłowicz, były główny inżynier fabryki Peterhof TTK-1 (późniejsza Rakieta). Nikolai Alekseevich Nikonov został wybrany sekretarzem biura partyjnego zakładu. Sytuacja na froncie leningradzkim w lipcu 1941 r. była trudna i podjęto decyzję o ewakuacji Zakładu Kamieni Precyzyjnych nr 1 Peterhof. Część wyposażenia fabryki wysłano do Leningradu, część do Uglicza. Do Uglicza z TTK-1przybyło także około 200 pracowników, wielu było ze swoimi rodzinami. Wszyscy przybywający musieli mieć zapewnione mieszkanie i normalne warunki życia. Do nowopowstałej fabryki dostarczono także wiele urządzeń, obrabiarek, narzędzi, półfabrykatów i surowców. Przed załogą zakładu postawiono nowe, bardziej złożone zadania: montaż przywiezionego sprzętu i jego rozbudowę, zwiększenie planu produkcji oraz uporządkowanie życia ewakuowanych pracowników. Zakład TTK-2 w Ugliczu stał się jedynym przedsiębiorstwem w kraju produkującym kamienie techniczne. Jesienią 1941 roku sytuacja na moskiewskim odcinku frontu uległa skomplikowaniu. W mieście zaczęły się naloty, nocą zaczęły pojawiać się niemieckie samoloty zwiadowcze. Początkowo, gdy ogłoszano nalot, wszyscy pracownicy zakładu udawali się do schronów przeciwlotniczych, ale zakłócało to realizację planu i wkrótce ludzie przestali zwracać uwagę na dźwięk syren i kontynuowali pracę na swoich stanowiskach. W mieście słychać było kanonadę z innych miast, z Kalinina zaczęli napływać uchodźcy. W sklepach i oddziałach zakładu odczytywano codzienne raporty z „Radzieckiego Biura Informacyjnego”. Sytuacja na frontach była gorąco i aktywnie dyskutowana. Często wiadomości były rozczarowujące, ale nikt nie wątpił w zwycięstwo. Na początku października 1941 r. Komitet Obrony Państwa podjął decyzję o ewakuacji niektórych przedsiębiorstw regionu Jarosławia na wschód. Wśród nich była fabryka TTK-2 w Ugliczu . Dokładnie w wyznaczonym czasie holownik dostarczył cztery drewniane barki, do których załadowano najcenniejszy sprzęt, materiały, surowce, żywność i pracowników wraz z rodzinami. Całość wyruszyła Wołgą z zamiarem przedostania się przez Kazań na Południowy Ural. Ale ten plan nie miał się spełnić. Z noty wyjaśniającej do raportu zakładu TTK-2 za rok 1941: „Zakład ewakuowano z Uglicza 29 października 1941 r. z liczbą robotników i pracowników w ilości 442 osób, w drodze do Złotousta drogą wodną, z powodu braku możliwości dalszej żeglugi, ewakuowany zakład został zmuszony zatrzymać się w wiosce Zwenigowo w okolicach Mari El. Barka ze sprzętem zatrzymała się w odległości 13 km od mielizny przy wsi Zwenigowo. Została przecięta przez kry lodowe poniżej linii wodnej i zatonęła 18 listopada 1941r. Rozładunek barki wraz ze sprzętem prowadzony był przez dwie stacje nurkowe z miasta Kaini do 16 grudnia 1941r. Cały usunięty sprzęt umieszczono w najbliższych osadach i poddano czyszczeniu i smarowaniu. " - Dyrektor zakładu Wasilij Michajłowicz Lewaszow został aresztowany „za zatopienie barki”. Ludzie z zatopionej barki stacjonowali we wsi Zwenigowo i okolicznych wioskach. To nieprzewidziane zimowanie było bardzo trudne. Sytuacja była zła, jeśli chodzi o żywność, mieszkanie i paliwo. Uczestnik tych wydarzeń Boltin German Stepanovich tak wspominał ten czas; „To była niesamowicie trudna, wręcz heroiczna praca. Na wpół zmarznięci, słabo ubrani ludzie wstali bardzo wcześnie, wędrowali przez zaspy śnieżne w mrozie i zamieci 7-8 kilometrów do barki, pracowali cały dzień i wracali do przypadkowych niewygodnych schronień, gdy było już ciemno. Miejscowość Zwenigowo, widać liczne mielizny i zakola rzeki Wołgi. Dekretem Prezydium Rady Najwyższej ZSRR z 26 listopada 1941 r. Ludowy Komisariat Budowy Maszyn Ogólnych ZSRR, w skład którego wchodził także zakład TTK-2, został przekształcony w Ludowy Komisariat Broni Moździerzowej (NKMW) ZSRR. A w lipcu 1942 r. rozkazem NKMW nr 160-M z 3 lipca 1942 roku. zatwierdzono strukturę NKMW. Z tego rozkazu wynika, że zakład TTK-2 (Uglicz) został przemianowany na zakład numer 837 Piątej Dyrekcji Głównej Ludowego Komisariatu Broni Moździerzowej ZSRR. W styczniu 1942 r. kierownictwo ewakuowanego zakładu otrzymało z Komisariatu Ludowego rozkaz przeniesienia koleją ze wsi Zwenigowo do miasta Kusu w obwodzie czelabińskim. Ale tylko część zakładu wyjechała do Kusu (w większości pochodząca z ewakuacji Peterhofu), na bazie której w 1943 r. powstał kolejny zakład do produkcji kamieni - Kusiński zakład TTK-3. Zakład ten działa i znakomicie prosperuje do chwili obecnej. W tym czasie Niemcy zostali pokonani na przedmieściach Moskwy i wyrzuceni ze stolicy. Na fali korzystnej sytuacji Komitet Okręgowy Uglickiej Wszechzwiązkowej Komunistycznej Partii Bolszewickiej postawił przed pracownikami zakładu, którzy pozostali w Ugliczu, zadanie wznowienia produkcji kamieni technicznych. Na podstawie zarządzenia NKMW z 12 stycznia 1942 r. postanowiono przywrócić do pracy fabrykę w Ugliczu i upoważnić dyrektora N.A. Nikonowa na zasadach jednoosobowych do zarządzanie zakładem - wykonywania wszystkich praw i obowiązków wynikających z zadań powierzonych zakładowi. W Ugliczu pracownicy zaczęli przygotowania do wznowienia pracy zakładu. Powierzchnie produkcyjne, wyposażenie i mieszkania uporządkowano, naprawiono i doprowadzono do stanu użyteczności. Rozpoczęto rekrutację pracowników spośród absolwentów szkoły zawodowej, ukształtowała się także aparatura zarządzania zakładem. Ze wspomnień N.A. Nikonowa o tamtym okresie: „W kwietniu 1942 r. przyjechała grupa ze wsi Zwenigowo (62 osoby, w tym 17 robotników i 45 kadetów) oraz trzy wozy z wyposażeniem, materiałami i niewielkimi zapasami surowców. Komisariat Ludowy nakazał kierownictwu zakładu montaż dostarczonego sprzętu i rozpoczęcie produkcji w ciągu dziesięciu dni. Na walnym zebraniu zakładu postanowiono skrócić ten okres o 3 dni. I dokładnie tydzień później, 20 kwietnia, prace zakończono, a 21-go rozpoczęto wypuszczanie produktów z importowanego półfabrykatu. 16 czerwca 1942 r. Komisarz Ludowy Parszin P.I. na rozkaz Komisariatu Ludowego przeznaczył 15 tysięcy rubli na wynagrodzenie robotników, którzy wyróżnili się w przywracaniu produkcji. " To była pierwsza nagroda dla zespołu młodego przedsiębiorstwa. To ona dodała nowych sił, zmobilizowała zespół do rozwiązywania nowych problemów. A zadania były bardzo trudne - nie tylko zrealizowanie i przekroczenie planów, ale także rozszerzenie produkcji i zwiększenie mocy produkcyjnych w bardzo krótkim czasie. Było to konieczne, aby choć częściowo zaspokoić potrzeby przemysłu frontowego na kamienie techniczne. Po powrocie zakładu z ewakuacji zatrudniono 840 osób. Niemniej jednak w przedsiębiorstwie bardzo brakowało pracowników inżynieryjno-technicznych, specjalistów produkcji precyzyjnej oraz wykwalifikowanych pracowników. „Sytuacja zmieniła się na lepsze”, wspomina N.A. Nikonow, „kiedy w sierpniu 1942 roku przez oblężony i zablokowany przez Niemców Leningrad przedarł się z Peterhofu pociąg z ludźmi, sprzętem i materiałami. Przybyło nim także 40 wykwalifikowanych pracowników i 16 doświadczonych inżynierów. Pozwoliło to wzmocnić zarządzanie służbami. Dostarczone wyposażenie umożliwiło uzupełnienie brakujących ogniw w łańcuchu technicznym do produkcji kamieni technicznych." Według stanu na 1 stycznia 1943 roku zakład liczył 1215 osób. Nie można nie zauważyć znaczących zasług specjalistów i pracowników, którzy przybyli z zakładu Peterhof ITK-1 w nauczaniu młodych mieszkańców Uglicz zawodu. „W czasie wojny kwestia transportu była w zakładzie bardzo dotkliwa. Prawie wszystkie materiały i surowce do produkcji kamieni musiały być transportowane z Moskwy, Jarosławia, Gorkiego i innych miast, a zakład posiadał: trzy 1,5-tonowe ciężarówki, dwie trzytonowe, stary traktor gąsienicowy i 12 koni. Mówiąc o transporcie, nie sposób nie przypomnieć sobie dwóch kierowców ZIS Kisłowa. i B.C. Drożżina - Wszystkie wyjazdy do Moskwy, do Gorkiego i innych odległych miast przypadały na samochód ZIS Kislowa . A Drożżin podróżował ciężarówką po całym Jarosławiu i okolicznych regionach. Wszystkie materiały i surowce były dostarczane do zakładu głównie za pomocą tych dwóch maszyn ”- wspomina N.A. Nikonov. Oczywiście w latach wojny najważniejsze dla kierownictwa zakładu było wykonanie planu produkcyjnego. Ale na pierwszym miejscu był także czynnik ludzki. W miarę możliwości i w trudnym momencie starali się ułatwić życie pracownikom zakładu. Wszyscy otrzymali dodatkowe ciepłe posiłki. Racja chleba według karty pracy wynosiła 600-800 gramów, a dla osób na utrzymaniu pracowników - 400 gramów dziennie. W 1943 r. Z inicjatywy Komsomołu organizującego warsztat nr 2 utworzono przy zakładzie młodzieżowe brygady Komsomołu. Brygada N.M. Frolova. zrealizowała plan w 200-240% przy dobrej jakości produktu. Zespół M.A. Danilova podał również 200% normy. Te dwie brygady jako pierwsze w zakładzie otrzymały tytuł „brygad przodowniczych". Maksimova Tamara Fedorovna (Samoznayeva) w swoim artykule „Nasza brygada przodowników” opisuje ten okres następująco: „Początkowo nasza brygada była mała, składała się z trzech osób, a do 1943 r. powiększyła się o 12 elektorów, z czego połowa z Peterhofu. W tym czasie brygada otrzymała już tytuł „przodowników”. To była dla nas nagroda. Nagroda za 12-godzinną codzienną pracę przy maszynie w nieogrzewanym pomieszczeniu, za dwu- i trzykrotne przekroczenie Stachanowskich norm, za oszczędności drogiego diamentu. Tak, nie zapomnę o tamtych dniach. Mimo trudności - często musiałam spędzać noc już w warsztacie - nastrój był entuzjastyczny, śpiewano piosenki przy maszynie (żeby nie zasnąć), po pracy szło się pomagać w szpitalu wojskowym (w budynku I liceum) oraz zbierano i wysyłanie paczki z ciepłą odzieżą żołnierzom na froncie.” Poniżej fotografia - Wiery Petrowny Kuzminow (Кузьминой Веры Петровны). Mieszkanki Uglicza - była strzelcem w przeciwlotniczym batalionie artyleryjskim. Efekty pracy młodzieżowych brygad Komsomołu co miesiąc podsumowywała stała komisja zakładowa. Brygady, które osiągnęły najlepsze wyniki, otrzymały nie tylko nagrody pieniężne i dyplomy honorowe, ale także ścinki z fabryk odzieżowych (satyna na płaszcze - 5m. i na bluzki - 2m). Jako nagrody za pracę Stachanowską wręczano także zestawy płyt, zegarki na rękę, budziki, agatowe i srebrne spinki do mankietów, a także dodatkowe kupony na drugie danie w fabrycznej stołówce. W książce pracy Ivanko V.V. jest napisane: „By wyrazić wdzięczność za pracę Stachanowcom, wręczano Certyfikat Zasługi i nagradzano srebrnymi i agatowymi spinkami do mankietów”. W tym czasie w fabryce istniał warsztat dóbr konsumpcyjnych, który wykonywał kolczyki, spinki do mankietów, bransoletki i inne wyroby z agatu. W ciężkich latach wojny robotnicy fabryki bardzo pomagali frontowi: wysyłali paczki, zbierali ciepłe ubrania dla żołnierzy, korespondowali z nimi, pełnili dyżury w szpitalach, a także przekazywali dwu- i trzydniowe zarobki na fundusz obronny, który szedł na budowę czołgów i samolotów. Wiadomości z frontu o sukcesach wojsk radzieckich, które w 1943 r. przeszły do ofensywy na frontach Wielkiej Wojny Ojczyźnianej, dodawały otuchy pracownikom, dodawały sił ludziom, którzy z zapałem i determinacją pracowali na rzecz wspólnego celu - ostatecznego zwycięstwa nad faszystowskimi najeźdźcami. Tego roku 95 pracowników fabryki wyjeżdża na front, w tym 20 dziewcząt. Według Zjednoczonego Komisariatu Wojskowego z Uglicza wyruszyło na wojnę ponad 15 000 ludzi, prawie 8 000 nie wróciło, wielu z tych, co wrócili później zmarło z powodu odniesionych ran. „Plan produkcji z 1943 r. został przekroczony. W ciągu roku wyprodukowano 1 milion 286 tysięcy sztuk wyrobów korundowych i 4 miliony 457 tysięcy sztuk wyrobów agatowych. Główny dział Komisariatu Ludowego postawił zakładowi w 1944 roku dość trudne zadanie - opanować produkcję kamieni do zegarków dla fabryki zegarków Penza, kamieni diamentowych i korundowych do chronometrów morskich, matryc agatowych dla krajowych fabryk ołówków i innych produktów ”. Poniżej fotografie mechanizmów wczesnych zegarków Penzeńskiej Fabryki zegarków wyposażonych w korundowe łożyska. Latem 1944 r. ewakuowana ludność zaczęła wracać do swoich domów, na tereny wyzwolone przez Armię Czerwoną od niemieckich okupantów. Część pracowników zwalniała się z powodu zmiany miejsca zamieszkania. Część młodych ludzi opuściła fabrykę w związku z przyjęciem na studia na wyższych uczelniach i technikach. Ci, którzy zrezygnowali, zostali zastąpieni przez tych, którzy wrócili z wojny (przez kontuzję) i przez młodzież. W sierpniu 1944 r. za szybką i dokładną realizację zamówień przemysłu lotniczego ordery i medale ZSRR otrzymali pracownicy T.T.K-2: T.F. Samoznaeva, M.A. Danilova, A.I. Abubekerov, A.I. Shchelokova, L.N. Tkachenko. W. i Nikonov N.A. Sukcesy Armii Czerwonej umożliwiły już od lipca 1944 r. złagodzenie trudnych warunków pracy robotników w czasie wojny. Fabryka otrzymała dzień wolny – niedzielę, zaś zatrudnionym nastolatkom pozwolono na wakacje trwające dwanaście dni roboczych. Organizowano dla nich także trzy posiłki dziennie w fabrycznej stołówce. Do końca 1944 roku cała produkcja zegarków i kamieni technicznych była skoncentrowana w pięciu warsztatach produkcyjnych. Ponadto działał warsztat eksperymentalny i warsztat dóbr konsumpcyjnych. Produkcja była obsługiwana przez tłum warsztatów pomocniczych. Trzy kotłownie ogrzewały pomieszczenia produkcyjne oraz drewniane dwupiętrowe domy na osiedlu. Oprócz domów drewnianych we wsi znajdowały się prowizoryczne baraki ramowe, w których mieszkało 517 osób. W przedszkolu zakładowym było 70 dzieci. Przedsiębiorstwo posiadało własny klub i stadion przekazane mu z Volgostroi (budowniczych elektrowni wodnej i tamy). W 1945 roku zadania produkcyjne stojące przed pracownikami zakładu znacznie się skomplikowały z powodu gwałtownego wzrostu produkcji kamieni zegarkowych dla Zakładu Zegarków Penza. Kraj potrzebował teraz nie tylko czołgów i samolotów, ale także zegarków i innych produktów z czasów pokoju. Wojna trwała, ale Dzień Zwycięstwa był już blisko. „I nadszedł wiosenny poranek 9 maja!” Były dyrektor zakładu Nikołaj Aleksiejewicz Nikonow wspominał ten właśnie Dzień Zwycięstwa: „9 maja o szóstej rano zgromadzili się wszyscy szefowie przedsiębiorstw. Pierwszy sekretarz komitetu miejskiego Komunistycznej Partii Związku Radzieckiego B.S. Bagnn pogratulował nam Zwycięstwa i powiedział, że rząd ogłosił 9 maja Dniem Zwycięstwa, a my musimy zdążyć powiadomić poranną zmianę, aby nie przystąpiła do pracy. Nie trzeba mówić o uniesieniu, dumie i radości, których doświadczyli wszyscy obecni. Trudno było uwierzyć, że wojna się skończyła i nadchodzą spokojne dni. Przy wejściu do zakładu stali ludzie zgromadzeni w grupach, wszyscy mieli wesołe, podekscytowane twarze. Nie spieszyli się z powrotem do domu. W ten sposób poznaliśmy historyczną wiadomość o naszym zwycięstwie nad niemieckimi faszystowskimi najeźdźcami ”. Na początku 1946 r. ponad 800 pracowników zakładu zostało odznaczonych medalem „Za waleczną pracę w Wielkiej Wojnie Ojczyźnianej 1941-1945”. Wtedy też uruchomiono pierwszą linię montażową do składania zegarków naręcznych, które były produkowane pod marką Zwiezda, równolegle z produkcją w Penzie - cieszyły się one powodzeniem i były wytwarzane dość długo. Zwiezda z uglickiej fabryki zegarków; widać log УЧЗ ( Угличский часовый завод) - U.Cz.Z. (Uglicka Fabryka Zegarków) na mechanizmie i napis na tarczy ГЧЗ Углич (государственный часовой завод- Углич) - G.Cz.Z Uglicz (Państwowa Fabryka Zegarków – Uglicz). Poza typowymi Zwiezdami zdarzały się także takie - dość rzadkie modele - tu fotografie zapozyczone od forumowego kolegi slavnyhans.( pod tekstem link strony z jego imponujacą kolekcją) Od 1954 roku firma została przemianowana na Uglicką Fabrykę Zegarków. W 1959 roku zaś zaprezentowano jako nowy produkt model damskiego zegarka o nazwie Wołga, który szybko zyskał popularność, natomiast do nazwy fabryki dodano nazwę własną – Czajka. Wołga – na dole tarczy znajduje się skrót GCzZ Uglicz, co oznacza państwową fabrykę zegarków w Ugliczu. Popularne stały się też damskie zegarki o nazwie Czajka - tu zdekompletowany model czajki z logo z początków produkcji - УЧЗ Угличский часовый завод UCzZ – Uglicka Fabryka Zegarków Trzymam ten egzemplarz ze względu na dedykację: W 1965 roku w Ugliczu powstał najmniejszy na świecie mechanizm zegarkowy: jego średnica wynosiła zaledwie 13 milimetrów. Większość damskich zegarków Czajka to wyroby iście jubilerskie o niebanalnych kształtach i zdobieniach. Poniżej Czajka zwana "Czarodziejką" z 1967r. - fotografia autorstwa forumowej koleżanki Olciakk. A także inne przykłady zaczerpnięte z sieci. Od 1977 wprowadzono do produkcji zegarki kwarcowe; różne wersje własnych kalibrów mechanizmów sprawiają, iż Czajka zdobywa w latach 80 wiele nagród w światowych konkursach i wystawach, co otwiera drogę do eksportu. 60% produkcji jest przeznaczone na eksport do krajów Europy, zaś produkcja sięga 5 milionów sztuk rocznie. Uglicz jako pierwsza fabryka zegarków w byłym ZSRR dostaje certyfikat ISO. W latach 90-tych przedsiębiorstwo zostało sprywatyzowane i skorelizowane. Od tego czasu funkcjonuje fabryka zegarków Zvezda, utworzona przez grupę udziałowców fabryki Czajka. Zegarkami zajmuje się również fabryka biżuterii Czajka, która produkuje złote i srebrne zegarki z kategorii masowej oraz małe atelier do produkcji tarcz, wskazówek i akcesoriów do zegarków. Pod koniec lat 90-tych grupa akcjonariuszy fabryki zegarków Czajka w Ugliczu rozpoczęła produkcję zegarów stołowych i ściennych z naturalnego drewna. Dziękuję Oli za udostępnienie fotografii pięknego zegarka. http://www.76204s009.edusite.ru https://ouglichwatch.ru/uglichskiy-chasovoy-zavod/ http://www.kusa-pribor.com/index.htm http://www.google.com http://forum.watch.ru https://watchalfavit.ru http://www.zbiegiemczasu.pl http://slavnyhans.pl/czajka-zwezda A tu geneza nazwy fabryki zegarków, o której nie napisałem, zaś podsuną ją cytowany kolega
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.