Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

mdz93

Prezentacja i wrażenia ROUE TPS Three

Rekomendowane odpowiedzi

Witajcie. Dawno nic nie pisałem, a coś nowego dzisiaj do mnie zawitało. Zachwycałem się do niego odkąd zobaczyłem go na reklamie na FB i w końcu jest!

Słowem wstępu

Marka ROUE: Mikrobrand stworzony przez Brazylijczyka z Polskimi korzeniami: Alexa. Marka istnieje od 2017 roku i skupia się na stylistyce lat od 50 do 70 i głównie czerpie inspiracje ze sportów samochodowych i samych samochodów. Sama nazwa: Roue z francuskiego oznacza koło, więc od początku kierunek został precyzyjnie nakreślony :)

Mój wybór padł na model TPS w wersji z niebieską tarczą. W portfolio Roue ma kilka projektów, każdy w swoim oryginalnym stylu i jest na czym oko zawiesić, jednak do tego konkretnego od razu poczułem chemię. Bardzo spodobał mi się ten chronograf, jego design i  zachwyciłem się oryginalną kolorystyką: niebieska stonowana tarcza, szare dodatki i akcenty w soczystym, żółtym kolorze. Bardzo mnie to skusiło i na żywo robi naprawdę super wrażenie. Ale zacznijmy od technikaliów

-Koperta ze stali 316L, średnica 40mm bez koronki, 13.4mm wysokości ze szkłem, oraz 20mm między uszami
-Wypukłe (bardzo!) szkło k1 z antyrefleksem (bardzo dobrym!) i powłoką szafirową
-Wr50
-w zestawie 2 paski: skórzany rally i gumowy

To zacznijmy tak, jak przychodzi do nas zegarek, więc pudełko i zawartość. 

Pudełko w którym przychodzi zegarek jest estetyczne i proste. Przypomina teksturą i w dotyku skórę ale oczywiście nią nie jest. Na wierzchu mamy niewielkie, ale odznaczające się logo ROUE (bedzie tego trochę :D) 
W środku znajduje się materiałowy roller zawiązywany szmurkiem z tego samego materiału. Jest w kolorze szarym, tak jak i pudełko i na nim również znajdziemy delikatne logo marki (kolejne). A co skrywa roller? Mamy tu kartę gwarancyjną w bardzo minimalistycznym stylu, ściereczkę do utrzymania zegarka w czystości, dodatkowy pasek i sam zegarek oczywiście. 


A jak prezentuje się zegarek? Dla mnie jest cudo. Ładne detale, dużo smaczków, estetycznie wszystko zrobione, dopracowane i czuć ducha retro. Ale do rzeczy i po kolei :)

Koperta ze stali 316L ma przyjemne 40mm średnicy i niecałe 13.5mm wysokości więc jest bardzo wygodnie na nadgarstku. Wygodę noszenia zapewniają rownież dobrze wyprofilowane uszy. Powierzchnie są szczotkowane, jedynie luneta i krawędzie są polerowane co podkreśla ładną linię. Dekiel jest grawerowany, matowe tło i polerowane, wypukłe polerowanie przedstawia front modelu Porsche 910. Do okoła wygrawerowano podstawe informacje i numer limitacji, bo każdy kolor limitowany jest do 1000 sztuk (taki fajny smaczek, ja bardzo lubię takie dodatki). Z boku koperty znajdziemy koronkę z grawerowanym logo, oraz dwa pushery do obsługi chronografu. Są one polerowane i dzięki temu ładnie odznaczają się na tle szczotkowanego boku koperty.

A co w kopercie tyka? Mechanizm mecha-quartz VK63 od seiko. Mamy tu wskazania godziny, centralny sekundnik stopera, po prawej wskaźnik 24h, po lewej minuty stopera, a na dole sekundnik. Największą zaletą tego mechanizmu jest praca chronografu jak w zegarku mechanicznym. Co to znaczy? Sekundnik stopera ma płynny ruch, a nie "tyka" jak w typowym kwarcu i zerowanie jest natychmiastowe, bez pełnego obrotu tak jak to zazwyczaj jest w stoperach na baterie. Dla niektórych może być problemem brak datownika, dla mnie nie jest, dzięki temu mamy bardziej minimalistyczny design i nic nie zakłóca harmonii.

Wskazania na tarczy są bardzo czytelne i klarowne jak na zegarek z komplikacją chronografu. Sama tarcza jest oryginalna i dobrze wykonana. Dzięki trzem poziomom, różnymi sposobami wykończenia i kilkoma kolorami uzyskujemy bardzo interesujące połączenie, które świetnie pracuje w świetle.
Subrarcze są srebrne i prążkowane z wyraźną teksturą, ich obwódki są za to satynowe. Sama tarcza jest w matowym, niebieskim kolorze (nie jest to odcień często widywany w zegarkach, jest bardziej pastelowy i zgaszony co mi bardzo odpowiada). Subtarcza na godzinie 3 różni się od pozostałych: jest bardziej płaska i jej obwódka jest w dwóch kolorach, szarym i niebieskim (jak tarcza). Do okoła mamy naniesione dość grubą warstwą lumy indeksy godzinowe. Subtarcze otacza wypukły pierścień w kolorze srebrnym z naniesioną skalą minutową. Jest to kolejny element, który tworzy nam głębię w tym modelu. Całkiem na zewnętrz mamy pierścień ze skalami: tachymetru i pulsometru, ponieważ mamy je obie w tym przypadku. Dla odróżnienia, skala pulsometru jest na szarym tle i zajmuje 1/4 okręgu. To ten sam kolor jaki znajdziemy na obwódce subtarczy 24h. Wyżej mamy wskazówki. Proste, nawet bardzo, białe, z wypełnieniem masą luminescencyjną na końcu. Trochę przypominają sztachety z kultowej Vrarki chrono :) Podoba mi się ich prostota i czytelność, a dodatkowy plus za długość wskazówki minutowej, która sięga do samego pierścienia. Idealnie :) Dużą rolę mają tu żółte dodatki. Mamy żółte logo Roue na godzinie 12, skala tschymetru, ale najważniejsze są wskazówki. Żółta wskazówka sekundnika dodaje sportowego pazura ale to nie wszystko. W takim samym kolorze jest wskazówka minutowa chronografu, co ułatwia odczyt danych ze stopera i jasno pokazuje korelację między nimi. Osobiście lubię takie smaczki i bardzo mi się to podoba :)

Ponad tarczą znajdziemy szkiełko. Tak jak wspomniałem na wstępie, jest to K1 z antyrefleksem i szafirową powłoką. Antyrefleks działa barszo dobrze, tarcza jest widoczna w różnych warunkach i pod różnymi kątami więc tu na pewno plus. Samo szkiełko bardzo mocno odstaje i jest wypukłe. Nie jest to najpraktyczniejsze rozwiązanie, ale na pewno dodaje stylu retro, a tarcza wygląda jakby była kopułą, co jest kolejnym elementem, który uatrakcyjnia doznania wizualne w tym zegarku. Trzeba będzie na to szkiełko uważać, nie każdemu się to pewnie spodoba, ale użytkuję zeppeliny z akrylowymi szkiełkami o podobnych kształtach i nie narzekam :)

Na koniec prezentacji zostawiłem paski. Pierwszy to szary, gumowy pasek, który od razu jest założony. Wrażenie zrobił na mnie naprawdę świetne. Jest miękki, przyjemny w dotyku, elastyczny, a jego perforowana powierzchnia przypomina mi wentylowane fotele w sportowym aucie. Naprawdę fajny pasek. Sprzączka jest szczotkowana, więc praktyczna - nie będzie tak widać zużycia - a po prawej stronie jest kolejny logotyp (zapomniał bym: na odwrocie paska też jest ;) ). Sprzączka jest prosta, wygląda w miarę solidnie i działa. To tyle o niej.
Drugi pasek to skórzane rally. Wizualnie pasuje, chociaż gdyby miał żółte przeszycie jak np mam w Xicorze M20 było by jeszcze lepiej, ale nie wyróżnia się jakoś super jakością czy wykonaniem. Jest estetycznie, poprawnie i tyle. Sprzączka taka sama jak wyżej, więc wiecie o co chodzi :)

Podsumowanie
Moim zdaniem, jest to świetny zegarek za rozsądne pieniądze. Myślę, że dobra alternatywa dla Naszej Vrarki z serii chrono. Za 310$ (cena na stronie producenta) dostajemy naprawdę dobrze wykonany zegarek, z przyzwoitych materiałów, o spójnym i bardzo fajnym designie, a do tego fajny zestaw dodatków, których próżno szukać u większości producentów. Ja osobiście doceniam takie rzeczy :) ROUE naprawdę skradło moje serce, a na żywo tylko potwierdziły się moje oczekiwania co do niego. Mogę polecić te zegarki z czystym sumieniem :) ja nie mogę oderwać oczu od niego :D
Dzięki za uwagę a poniżej kilka zdjęć tego cacka :)

20210621_144541-01.jpeg

20210621_144651-01.jpeg

20210621_144743-01.jpeg

20210621_145031-01.jpeg

20210621_145053-01.jpeg

20210621_144954-01.jpeg

20210621_145259-01.jpeg

20210621_145750-01.jpeg

20210621_145817-01.jpeg

20210621_145855-01.jpeg

20210621_145905-01.jpeg

20210621_145954-01.jpeg

20210621_150057-01.jpeg

20210621_150122-01.jpeg

20210621_150308-01.jpeg

20210621_150335-01.jpeg

20210621_150454-01.jpeg

20210621_150551-01.jpeg

20210621_150634-01.jpeg

20210621_150933-01.jpeg

20210621_151054-01.jpeg

20210621_151356-01.jpeg

20210621_151434-01.jpeg

20210621_190550-01.jpeg

20210621_190615-01.jpeg

20210621_174136 (2)-01.jpeg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Fajne zdjęcia :)

 

Jako, że mam ten model, tylko w innej wersji, to mogę potwierdzić, że zegarek jest naprawdę dobrze zaprojektowany i wykonany.

To moje ulubione kwarcowe chrono.


Myślę, że bez Słońca nie byłoby zegarów...  www.mojekrajobrazy.pl

Galeria zegarkowa: zegarekonline.pl/galeria/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sympatyczny ten zegarek, a z bransoletą "łowcy głów" wygląda fenomenalnie!

 

Zdjęcia super :) 


Małżeństwo i zegarki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.