Autor nie przewidział "protestu licealistów" jaki dotyka obecnie Francję - pełnego przemocy, agresji skierowanej na niewinnych, podpaleń szkół, prześladowania tych, którzy chcą się uczyć i do burd nie dołączają. Przewidział za to ich przyczyny:
1. Masowy wieloletni napływ migrantów o bardzo niskiej skłonności do asymilacji (wystarczy zerknąć flagami jakich państw posługują się "protestujący" walcząc o lepszą Francję. Nie, nie są to flagi Francji) oraz wysokiej dzietności.
2. Elity gotowe (bez mała) przepraszać imigrantów za to, że żyją, dokonujące dekompozycji wszystkiego co z masy ludzi tworzyło naród. Obwiniający za wszelkie "incydenty" autochtonów jako "zbyt mało gościnnych" (wszelkiej maści wydumane fobie, jak islamofobia, oskarżenia o rasizm). Gotowe w ramach samobójstwa wpuszczać do Europy praktycznie wszystkich, którzy nielegalnie pragną się w niej znaleźć.
Wystarczy spojrzeć na Brukselę, UK, Hiszpanię, Szwecję i porównać je do państw Europy, których narody stosunkowo niedawno odzyskały suwerenność. Przedziwna jest śmierć Europy, kolebki cywilizacji zachodniej... powolna, ale postępująca...
Wydawca: Zysk i S-ka, Poznań 2017