Skocz do zawartości

Ostre sosy


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

oo mam zestaw sosów od nich (pakiet bodaj 9 słoiczków ) ale jeszcze nie ruszyłem. Ten scorpion moruga to chyba mocna sprawa ?

 

ja chwilowo walczę z takim. 240'000 SHU i generalnie czuć to nawet w powietrzu

 

Sot'Olio_Habanero_tricolore-46548b57621306dd8ff93457045c35be27a0a3a228df63aa9b0307944487c675.jpg

 

 

Edytowane przez Jan
Opublikowano
49 minut temu, Jan napisał(-a):

ja chwilowo walczę z takim. 240'000 SHU i generalnie czuć to nawet w powietrzu

Scorpion to przeciętnie 2 000 000 SHU. Sprawdź date ważności, bo jak nie masz pomocników to walka będzie długa. 

Opublikowano

Ja popełniłem ten błąd i suszyłem caroline w piekarniku.

Żona przyszła z pracy i zaczęła się krztusić powietrzem- mi ładnie pachniało :)

OMEGA SEAMASTER 300M

Opublikowano

A ja swego czasu zakosztowalem wysuszonych papryczek (odmiana: Naga Jolokia). Szacunki mówią o nieco ponad 1000000 w skali Scoville-a. Pociąłem w paski i wsadziłem w zapiekankę (pod serek...). Moje wrażenia podczas jedzenia połowy bagietki (tyle zrobiłem) to rozżarzone węgle w ustach. Można powiedzieć, że głupota ale wszystkie inne smaki nie zniknęły tylko mocno się zmieniły. Poza bólem czułem kompletnie inne smaki - ciekawe i niespotykane. Być może to byla indywidualna reakcja moich kubków smakowych?

Po tym doświadczeniu nie było problemu z dowolnie ostrymi potrawami w knajpach. Tylko dwukrotnie jeszcze jadłem coś porównywalnie ostrego: w Krakowie na Balickiej była kiedyś taka knajpka z ostrym jedzeniem. Gość znał się na rzeczy: mieszał do potraw sos ostrygowy z czymś piekielnie ostrym (powietrze w knajpie gryzło jak przyrządzał). Po zjedzeniu zupki i rozpoznaniu smaków kucharz był zaskoczony ale bardzo zadowolony z siebie :-). A drugi raz to knajpa ze starą, grubą Tajką w Hamburgu, którą poprosiłem o zrobienie czegoś tradycyjnego na ostro. Tu było pytanie, czy robić dla Europejczyka, czy tak jak robiła dawno temu w swoich stronach. Zrobiła po swojemu: coś co przypominało makaron, wyśmienite krewetki, przyprawy i... ból w plynie. Zjadłem, było wyśmienite, podziękowałem i chyba kelnerzy musieli zakładać się czy dam radę, bo co najmniej jeden miał bardzo zawiedzioną minę. Stara Tajka sprawiała wrażenie szczęśliwej... ja też :-).

Opublikowano

w krakowskiej burgerowni M22 ( swoją drogą polecam , najlepsze burgery) mieli kiedyś burger maczeta z  sosem który sami robili (bodaj 3mln SHU). Nie wiem czy dalej jest w ofercie bo zamawiam inne ale raz miałem okazję spróbować odrobiny sosu i to było jak walnięcie pięścią ;)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.