Panowie... wracam do klubu abstynenta. Longines okazał się pomyłką i poleciał na zwrot. Znaczy się fajny zegarek ale z dużym, jak dla mnie felerem. Słabe spasowane bransolety z kopertą. Jak to zobaczyłem po 2 dniach to za każdym razem patrząc na zegarek widziałem te luźne endlinki. Ponoć każdy jest podobnie wykonany, Longines poluzował tolerancje. Odesłałem też Citizena gacie bo skoro powrót do diverów okazał się nieudany to kolejny beater mi nie potrzebny. Także nie wiem czy tak można, ale jak dostanę zwrot środków to w tym roku nie kupiłem jeszcze zegarka
Miała być przyjemność a wyszło rozczarowanie i zimny prysznic.