Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

lasic

CYMA po pradziadku, Jaki model, historia ?

Rekomendowane odpowiedzi

Witam, po przegrzebaniu szafy, znalazłem 2 zegarki. CYME i Pallasa opisanego w innym temacie. Cyma jest po niestety nie żyjącym już pradziadku. Służył on w naszym, Polskim wojsku i najprawdopodobniej jest to zegarek "wojskowy". Chciałbym się jak najwięcej nt jego dowiedzieć. Jaki to model, jaka mogla byc historia, jakie mechanizm, produkcja itp. Po prostu będę wdzieczny KAŻDEMU kto cokolwiek napisze w tym temacie nt zegarka. Poniżej zdjęcia.

 

6438424dca059c2am.jpg

caafb79f1b160c1dm.jpg

bd108bd6cf62e407m.jpg

7bd8be7f44b6bef6m.jpg

 

Czekam na informacje, za które z góry dziękuję i pozdrawiam.

 

PS.Dodam, że zegarek jest niestety niesprawny, kiedyś podchodzono do jego naprawy (u zegarmistrza) ale naprawa okazała się kosztowna (coś chyba ze sprężyną) Czy opłaca się go naprawić ? Zegarek ma duza wartosc sentymentalną.

 

EDIT: Znalazłem jeszcze coś n.t oznaczenia/skrótu G.S.T.P. o to link do tematu:

 

http://www.thewatchforum.co.uk/index.php?showtopic=22936

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jesli zegarek ma wartosc sentymentalna to zawsze warto go naprawiac. Ja ostatnio wydalem 60 zl na naprawe zegarka, ktory w stanie po naprawie jest wart jakies 25-30 zl. takze moglem miec dwa takie za cene jego naprawy... ale co z tego, skoro to wlasnie ten ma wartosc sentymentalna.


Presslaw - nazwa Wrocławia obowiazująca pod panowaniem Habsburgów, w latach 1526-1741.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ponawiam pytanie, czy mozna zodybc jakies info n.t zegarka ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Link, który podałeś, po części rozjaśnia sprawę.

 

G.S.T.P. oznacza General Services Trade Pattern. Tak oznaczane były produkty (różnego rodzaju), które były dostarczane na potrzeby Armii Wspólnoty Brytyjskiej podczas II wojny światowej. Skrót GSTP oznacza, że wyrób spełnia wymagania Ministerstwa Wojny i został dostarczony na zamówienie Armii (przez pewien czas skrót GSTP występował również na wyrobach dostarczanych US Army).

Prawdopodobieństwo i wielkości zamówień skłaniają raczej ku zegarkowi na potrzeby brytyjskie.

 

Co to było za "nasze, polskie wojsko"?

Jak wiesz, podczas II WŚ były 2 nasze, polskie wojska. Jedno nacierało na Berlin od wschodu, a drugie od zachodu.

Czy twój pradziadek walczył w Siłach Zbrojnych na Zachodzie?

Jeśli tak, to prawdopodobnie otrzymał zegarek w drodze przydziału. Oddziały gen. Andersa służyły pod dowództwem brytyjskim i były wyposażane przez Brytyjczyków.

Jeśli służył w 1 Armii, to raczej jest to podarunek, lub zdobycz/znalezisko.

Nie słyszałem, aby zegarki trafiały na wschód jako element lend-lease.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co do samego mechanizmu - ilosc kamieni standardowa: 15, typowo dla zegarkow kieszonkowych z tamtych czasow. Mechanizm jest natomiast zdecydowanie powyzej przecietnej jakosci, kamienie sa w (zloconych?) koszyczkach - szatonach, mostki ozdobione szlifem genewskim, kolo naciagu ozdobione gwiazdkami i grawerem. Cyma w ogole przykladala sie do wykonczenia mechanizmow - niedawno u znajomego zegarmistrza ogladalem zagarek nareczny Cymy - mechanizm rowniez podobnie (tzn. dobrze) wykonczony.


Zadna praca nie hanbi, ale kazda meczy...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam, dziadek byl w czasie wojny wykladowca szkoly wojennej w Szkocji, więc wnioskuje, że tam dostał zegarek. Dziękuję serdecznie za wypowiedzi i czekam na kolejne opinie ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale co ty byś chciał jeszcze o nim wiedzieć?

Rocznik 1940-42.

Zastosowania nie ustalisz, gdyż zegarki te wydawano oficerom i podoficerom wielu specjalności.

Dostawali je z przydziału a nie okolicznościowo

Zamówiono ich pewnie conajmiej tysiąc.

Numer też ci nic nie powie, gdyż raczej nie dotrzesz do archiwów ewidencyjnych.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.