Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

STARUSZEK

Wizyta w Centralnym Serwisie Swatch Group Polska

Recommended Posts

Andrzej53, namagnesowanie zegarka mechanicznego to realny problem i czasem się zdarza. Pani pewnie sobie "zażartowała" z tym, że nie wiesz, gdzie chodzi Twoja żona :D, ale właśnie w tym, "gdzie chodzi" jest problem. Gdzie pracuje? Nie ma przypadkiem kontaktu z jakimiś urządzeniami elektrycznymi?

EDIT - sorry, nie zauważyłem jednej trony wątku, nie ma tematu :)

 

Rozumie, że po dokładnym przeczytaniu odpuszczasz z tym namagnesowaniem. Nie do końca można stwierdzić że nie ma tematu. Jeden raz OK, ale jesli po trzech miesiacach wystepuje to ponownie, a klient który z tym przychodzi nie ma na sobie metalowych przedmiotów to warto sie zastanowić. Wyszło na moje po testach u Zaleskiego zegarek został w SG. Po ponad dwóch tygodniach odebrałem z naprawy i pochodził ok. 1,5 godziny i stanął. Po nakreceniu na wszelki wypadek i "machaniu zegarkiem pochodził chyba z pięć godzin. Pojechałem z powrotem do SG. Tam sprawdzili i powiedzieli, że z czymś dali ciała i zegarek musi zostać po raz kolejny w naprawie. Szacun, że potrafili powiedzieć, że coś im nie wyszło. To rozumie i doceniam. Od wczoraj zegarek zona ma na reku, a ja mam nadzieję, że to koniec przygód.

Chcę poruszyć jeszcze dwie sprawy :

 

1. w październiku zachciało mi się zorientować czy i za ile mogę kupić bransoletę do PO. Mam na pasku i pomyślałem, że może zmienię na bransolete. Znalazłem na www strone SG i na niej nr. telefonu. Zadzwoniłem, jakaś paniusia odebrała. Powiedziałem o co mi chodzi, a paniusia na to, że mam wysłać maila bo oni "preferują" taki sposób komunikacji. Poprosiłem o połączenie z własciwym działem. Pani raz jeszcze poinformowała, że preferują maila, a telefonów tam nie łączy bo oni i tak nie odbierają. W załaczeniu korespondencja mailowa. Najpierw do szefowej pani z recepcji na który nie dostałem odpowiedzi, a później do szefa SG.

 

Prezes

Swatch Group Polska

Pan Stanley ....

 

Szanowny Panie

 

Na wstępie chcę serdecznie przeprosić za próbę zawracania głowy zakupem bransolety do zegarka Omega. Rozumie, że wprowadzacie pioniersko najwyższe standardy w kontakcie z klientem. Albo mail albo nic. Chcąc dostosować się do waszych wymagań i nie przerywać niepotrzebnie wytężonej pracy chciałem sprawdzić adresy mailowe do waszej firmy na stronie www.swatchgroup.com. Niestety nie ma tam żadnego adresu mailowego w żadnym z oddziałów widniejących na stronie - w tym oddziału w naszym kraju. Jest tylko nr. telefonu i faksu.

Jeszcze raz przepraszam, że chciałem zawracać głowę tak zapracowanym / jak stwierdziła pani z recepcji / osobom takim drobiazgiem.

Zgodnie z waszymi "preferencjami" przesyłam więc swoje uwagi drogą mailowa. Nie dzwonię, bo obawiam się, że zostanę posadzony o prymitywizm i brak szacunku dla zasad panujacych w firmie Swatch Group, a z reszta pewnie i tak nie zostałbym połaczony przez recepcję.

Nie daje mi tylko spokoju określenie "preferencje" którego użyła pani z recepcji. Preferencje w moim rozumieniu w tym przypadku to pozwolenie konsumentowi na dokonywanie wyborów w obliczu rozmaitych alternatyw.

Państwo nie dajecie alternatyw więc określenie "preferencje" jest niewłasciwe. Liczę, ze dowiem się jak to nazwać właściwie. Nie mam preferencji co do drogi kontaktu, ale szanując panstwa wybór mimo, ze tego nie rozumie liczę na wyjaśnienie drogą mailową.

 

Z poważaniem

Andrzej ....

 

PS. w załaczeniu mail który wyjaśnia ten "problem".

 

 

----- Original Message -----

From: ....

To: recepcja@swatchgroup.com

Sent: Thursday, October 20, 2011 2:43 PM

Subject: Fw: Kontakt

 

 

 

 

 

 

Pani Monika ...

 

Szanowna Pani

 

Dzwoniłem przed chwilą do SG chcąc dowiedzieć się jaka jest możliwość zamówienia bransolety do zegarka Omega Planet Ocean.

Pani Elżbieta ... która odebrała telefon powiedziała, że panie w zajmujacym się tym działem "preferują" kontakt mailowy i odmówiła podania numeru jak i połaczenia z tym działem. Jak widać wprowadzacie państwo obowiazek posiadania przez każdego dostepu do kompa i do maila na bieżaco. Ciekawe podejście.

Ja akurat z tej zdobyczy tecnicznej korzystam zarówno w biurze jak i w domu. Prosze o info co mam zrobić jesli wpadnie mi do głowy dowiedzieć się czegoś w SG gdy nie bede miał dostepu do kompa. Co maja zrobić osoby zdecydowanie starsze które nie mają pojęcia co to mail, a stać je na to by mieć zegarek w miare przyzwoitej marki i zyczenie by kupić bransolete.

Pierwszy raz spotykam się z tak głupim i aroganckim podejściem.

Pani z recepcji tłumaczyła, ze panie maja tyle pracy, że telefonów nie przyjmuja. Gratuluje dowcipu.

W normalnej firmie normalna i odpowiedzialna osoba z pewnoscia tak sie nie zachowa.

Z poważaniem

Andrzej .....

 

PS.

Pytajac pani recepcjonistki podała pani nazwisko. Nie chciała podać maila ani telefonu stwierdzajac ze tego nie robicie. Rozumię, ze zasada w SG to ukrywanie sie przed klientem.

 

Pan Stanley odpowiedział po chyba pół godzinie. Zostawiam to bo przedstawiam to tylko jako podejście do klienta.

 

2. Temat już tu poruszany to opis zegarka umieszczany na kwicie przy odbiorze. Jest tam koperta porysowana i pasek zużyty. Za każdym razem oddawałem zegarek osobiście i otrzymywałem dowód przyjęcia bez uwag. Po pierwszej dwutygodniowej naprawie do zegarka dołaczony kwit, a tam takie adnotacje "porysowany" i "zuzyty". Na dobra sprawę można przyjąć, że nastapiło to w czasie naprawy. Żenada. By było ciekawiej zegarek dali wypolerowany bez ryski. Wymogłem na pani, że napisała "pasek używany". Określenie zuzyty odbieram jako nie nadajacy sie do użycia, a pasek z zegarkiem mają pół roku.

Nastepna naprawa nastapiła po dwóch dniach od odbioru wypolerowanego zegarka. Przy odbiorze zero uwag. Przy wydaniu to samo porysowany i zuzyty pasek. Jest to kompletnie nieodpowiedzialne. Widać z tego, ze sa w stanie w kwicie wręczanym przy odbiorze wpisać dowolna głupote. Uważajcie na to.

 

Pozostaje tylko liczyć ze to ostatnia naprawa, a jeśli chodzi o bransolete to prosiłem koleżankę stewardesę by sprawdziła w NY. Nie mieli akurat w sklepie, ale nie ma problemu w ciagu trzech dni sciagną i koszt ok. 400 $. W SG wycenili na ponad 2000 zł.

Share this post


Link to post
Share on other sites
nie ma na sobie metalowych przedmiotów

Metalowe przedmioty same z siebie nie generują pola magnetycznego, więc to nie ma nic do rzeczy. Podejrzane są wszelkie urządzenia elektryczne czy magnesy, choćby taki w drzwiach lodówki :D Pewnie jest za słaby, ale to jest ten trop.

Share this post


Link to post
Share on other sites

[/size][/color]

Metalowe przedmioty same z siebie nie generują pola magnetycznego, więc to nie ma nic do rzeczy. Podejrzane są wszelkie urządzenia elektryczne czy magnesy, choćby taki w drzwiach lodówki :) Pewnie jest za słaby, ale to jest ten trop.

 

Zdaje się, że nie zrozumiałeś "aluzji". Pewnie dlatego, że cienka. Napisałem że nie ma na sobie metalowych przedmiotów, a nie że ma przy sobie. Jeszcze zdementuje to o magnesach na drzwiach lodówki. lodówka nasza jest zabudowana i ma drewniane drzwi, a do nich magnesy raczej sie nie czepiają.

Dlaczego moja PO chodzi normalnie? Dlaczego się nie magnesuje ? Oczywiście tylko gdybanie, ale jak się okazało nie było to przyczyną, że zegarek świrował.

Niestety mam takie wrazenie, ze w tak dużym serwisie jest jak w supermarkecie. Masówka i tyle.

Jeśli lubisz dochodzić do sedna to prośba byś wyjaśnił co serwis ma za cel i myśl wypisywać nieprawdę jak to że koperta porysowana, a pasek zużyty.

Zawsze potrafię docenić jeśli serwis stwierdzi, że musi sprawdzić i dopiero zajmie stanowisko, albo przyzna że coś mu nie wyszło.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Andrzej, nie wiem, czy lubię dochodzić do sedna - próbuję pomóc wyjaśnić, dlaczego zegarek się magnesował.

A w drzwiach lodówki jest magnes, który służy do ich zamykania, nawet w takich drewnianych. I ten miałem na myśli :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Andrzej, nie wiem, czy lubię dochodzić do sedna - próbuję pomóc wyjaśnić, dlaczego zegarek się magnesował.

A w drzwiach lodówki jest magnes, który służy do ich zamykania, nawet w takich drewnianych. I ten miałem na myśli :P

 

To co wiadomo to nie tylko to namagnesowanie było przyczyną. Do tego dlaczego tylko ten jeden zegarek. Jesli kontynuować temat nieszczęsnej lodówki to ja do niej też zaglądzm, a z moim zegarkiem nic sie nie dzieje.

Mam tylko nadzieję, że po ostatniej naprawie nic wiecej nie będzie się działo.

Liczę też, że może w podejściu do klienta / preferencje mailowe / zajdą zmiany i telefony będą odbierane i łączone, a informacje bez interwencji u szefa SG udzielane.

Myślę też, że i opis zegarków przyjmowanych i oddawanych z naprawy w końcu bedzie ukazywał stan faktyczny.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witajcie. Podzielę się swoimi spostrzeżeniami. I niestety przy całej mojej sympatii dla pana Stanleya, którego udało mi się poznać osobiście - cieszę się, że opisana akcja nie dotyczyła mojego zegarka.

A więc pacjentem był Speedmaster Moonwatch, z dwustronnym szafirem. Zegarek kupiony chyba ze 3 lata temu, w USA, ponad półtora roku leżał w szufladzie, po tym czasie rozpoczęła się eksploatacja, użytkownik skarżył się, że zegarek mu sporadycznie staje pomimo, że nakręcany. Twierdził, że nie upadł, nie uderzył. Na kopercie i bransolecie niewielkie rysy - nie jakiś straszny szczególarz, więc rozumiem.

Zegarek oddany do naprawy jakieś dwa miesiące temu. Zwłoka w naprawie spowodowana oczekiwaniem na części. Wycena - 1780 zł. Właściciel zaakceptował kosztorys.

Odebraliśmy go z kolegą dziś (kolega jako przedstawiciel właściciela, ja - żeby bić i krzyczeć, że gwałcą, jakby było potrzeba)

No więc na zleceniu nie było napisane, co zrobili, w woreczku zaś, jako zużyte części przekazane zostały:

-wszystkie wskazówki

-wszystkie uszczelki (4 sztuki)

-koronka

 

Wizualnie wskazówki i uszczelki i koronka bez zarzutu (znaczy te oddane)

na pytanie co zostało zrobione jedna z pań stwierdziła, że "to co widać", druga podłubawszy w systemie lakonicznie stwierdziła "koło zmianowe wymienione". Szczerze to nie wiem, co to jest koło zmianowe pomimo uczestnictwa w warsztatach - czy to to samo co koło pośrednie? czy ono może powodować randomowe zatrzymywanie zegarka? Dlaczego nie zostało oddane zużyte?

zapytałem z innej mańki -bo cena i zostawione części wskazywały mi po prostu na przegląd, czy jeśli taki miał miejsce, to czemu na kopercie nadal są rysy. Odpowiedź - to resztka pasty polerskiej, odpowiedź druga - rysy były głębokie i tylko tyle udało się zrobić. Nie dyskutowałem. To było ponad moje siły. wiem jak wygląda zapolerowana rysa a jak taka z ostrymi krawędziami. Koła polerskiego ten zegarek ani bransoleta nie widziały.

Jedyny bonus to etui podróżne. Wielkie łał za prawie 2 tys zł.

 

Konkluzja: skoro jednak MOŻNA zdjąć wskazówki bez ich uszkodzenia - przegląd i smarowanie można też zlecić poza Swatch Group Serwis. I to właśnie za czas jakiś spotka mojego Speedmastera.

 

Pozdrawiam,


Wasyl
Mam różne zegarki

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

No to nic nowego! Ja oddając mojego Seamastera chrono dowiedziałem się ze jest tam stary kaliber wiec cena przeglądu to 1,5k zdziwiło mnie to gdyż nadal sprzedają te zegarki z tym samym werkim. Dodali oczywiście ze bedą nowe wskazówki gdyż nie da się zdjąć nie uszkadzajac starych! :P zegarek miał mieć brudny i zalany werk ale prawda to nie bylo!!! Wiec ładnie podziekowalem za wycenę naprawy i zegarek chciałem zabrać to pani wydać mi go nie chciała i pytała czemu i dla czego naprawiać go nie chce! Wiec ocenę wam zostawiam bo ja już wiem swoje :P


Zegarkow!!! Ile by nie bylo to i tak jest za malo!!! :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.