Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Gość browar77

Certyfikat oryginalności-gdzie i za ile?

Rekomendowane odpowiedzi

Napracowałeś się chawer ,trzeba przyznać ,duże wyrazy uznania za dociekliwość :lol:


cyt.-Wszystkie Ryśki to porządne chłopy !

Piotr.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość pcstud

swoja droga i tak sie dziwie, ze to podpisal :roll:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A co Mu zależało klient płaci -klient nasz Pan :lol:


cyt.-Wszystkie Ryśki to porządne chłopy !

Piotr.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czasami się zdarza, że ktoś kto sprzedaje zegarek bez tzw dokumentów załącza raport z autoryzowanego serwisu o przeglądzie zegarka firmy ... model... o numerach .... Może to w jakimś stopniu świadczyć o autentyczności zegarka i o jego stanie technicznym.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Jako ze dociekliwosc to cecha wredna, a ja wrednym czlowiekiem jestem, zatelefonowalem do IWC z pytaniem o "certyfikaty autentycznosci" wystawiane w kraju nad Wisla, a konkretnie u Panstwa Glowackich. Mocno zdziwiona Pani odpowiedziala, ze firma IWC o niczym takim nie wie, a wystawiane certyfikaty nie maja niczego z IWC wspolnego !!! Malo tego ... poprosila mnie o szczegolowy opis i linki i byc moze sprawa bedzie miala charakter rozwojowy.

 

Wcale się nie dziwię, że Pani była zaskoczona. W przypadku IWC wystarcza charakterystyczna gwarancja, która świadczy o tym, że zegarek jest oryginalny. Na gwarancji są zapisane numery czasomierza, jest pieczątka salonu, który zegarek sprzedał itd.. Jednak Tsuki nie ma racji pisząc, że...

 

kupiłem już 3 nowe, oryginalne zegarki a w żadnym nie było "certyfikatu oryginalności". :lol: Takie coś jest zazwyczaj dołączane do podróbek. Normalnie starcza gwarancja.

 

Kiedyś nabyłem w salonie Kobe czasomierz Frederique Constant do którego producent oprócz gwarancji i kompletu dokumentów, dołączył jeszcze Certyfikat Autentyczności Zegarka - dokładnie tak to się nazywało. Z tym, że certyfikat pochodził wprost od producenta, a nie na przykład polskiego z zakładu zegarmistrzowskiego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

A ten certyfikat to ma jakiś hologram czy cuś? Jak to-to wygląda?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
A ten certyfikat to ma jakiś hologram czy cuś? Jak to-to wygląda?

 

Dawno temu ten zegarek sprzedałem, ale pamiętam, że dokument zawierał logo producenta, informacje dotyczące zegarka takie jak na przykład model, rok produkcji, numer seryjny. Był też własnoręczny podpis kogoś z FC. Na certyfikacie była też flaga Szwajcarii oraz hologram.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Zastanawiam sie jak dlugo jeszcze Kolega bedzie staral sie udowodnic rzeczy, ktorych udowodnic nie sposob.

Jako ze dociekliwosc to cecha wredna, a ja wrednym czlowiekiem jestem, zatelefonowalem do IWC z pytaniem o "certyfikaty autentycznosci" wystawiane w kraju nad Wisla, a konkretnie u Panstwa Glowackich. Mocno zdziwiona Pani odpowiedziala, ze firma IWC o niczym takim nie wie, a wystawiane certyfikaty nie maja niczego z IWC wspolnego !!! Malo tego ... poprosila mnie o szczegolowy opis i linki i byc moze sprawa bedzie miala charakter rozwojowy.

Po tej rozmowie nabralem animuszu i postanowilem zatelefonowac do wystawcy nieszczesnego "certyfikatu autentycznosci". Numer telefonu komorkowego znalazlem na stronie internetowej, polaczenie sie udalo, naswietlilem problem pytajac na podstawie jakiej umowy z IWC, firma z ul. Zlotej wystawia owe dziwa.

I zapewne Szanowny Kolega wie jaka uzyskalem odpowiedz. Pan Glowacki wiedzial o ktory "certyfikat autentycznosci" pytam i jednoznacznie stwierdzil, iz pieczatka odnosi sie wylacznie do gwarancji poprawnego dzialania mechanizmu. Powtorze raz jeszcze- Pan Glowacki jednoznacznie stwierdzil, iz pieczatka zakladu z ul. Zlotej odnosi sie wylacznie do gwarancji poprawnego dzialania mechanizmu IWC !!!

Szanowny Kolego, skoro firma IWC nie posiada wiedzy na temat dziwa jakim jest zlozona w pol tekturka z napisem "certyfikat autentycznosci", malo tego ... skoro nawet Pan Glowacki stwierdzil, iz pieczatka Jego zakladu nie odnosi sie do czegos, co nazywa sie "certyfikat autentycznosci", to uwazam, iz ogromnym naduzyciem, by nie nazwac tego bezczelnym klamstwem, jest fakt, iz posiadajac wiedze o zerowej wartosci tekturki, stara sie Kolega podniesc atrakcyjnosc oferowanego w serwisie aukcyjnym Allegro, zegarka IWC, a forumowiczom KMZiZ przedstawia opis sytuacji, ktory ma sie nijak do stanu faktycznego.

 

Kończąc ten temat powiem Ci tylko, że pisząc swój wywód wprowadzasz ludzi w błąd.

Certyfikat ten jest wystawiony przez zakład zegarmistrzowski według najlepszej wiedzy zegarmistrza. Nie jest to certyfikat IWC !!!

Zegarmistrz według swojej najlepszej wiedzy może stwierdzić autentyczność danego zegarka i to nie tylko zegarka IWC !

Certyfikaty takie są powszechnie stosowane przez wielu dealerów na całym świecie.

O to przykład:

1. http://cgi.ebay.com/Gorgeous-Gents-JAEGER-...1QQcmdZViewItem - "IN ADDITION TO OUR 1 YEAR WARRANTY, ALL WATCHES COME WITH OUR INVOICE & OUR CERTIFICATE OF AUTHENTICITY"

 

2. http://cgi.ebay.com/Lange-Sohne-Timezone-1...1QQcmdZViewItem - "Jewels In Time provides an unconditional 100% Guarantee of Authenticity"

 

3. http://cgi.ebay.com/Cartier-Santos-100-18K...1QQcmdZViewItem - "...We offer a certificate of authenticity and a one year warranty on all moving parts."

 

oraz nasz rodzimy sprzedawca:

http://www.ekskluzywne-zegarki.pl/index.ph...odukt&id=17 - "Zegarek opatrzony jest Certyfikatem Oryginalności"

 

Przykłady te można by mnożyć.

 

Zrozumiałbym Twoje zarzuty jeśli zegarki, które sprzedaje byłyby nieoryginalne lub certyfikat byłby certyfikatem pochodzącym z konkretnej manufaktury, a pieczątka pochodziłaby z zakładu zegarmistrzowskiego nie powiązanego z konkretną marką.

 

W tym przypadku niestety nie masz racji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość chawer

A zaczyna to juz stawac sie nudne :lol:

Kolejno wiec:

1. A w ktorym miejscu cytowanego postu wprowadzilem forumowiczow w blad?

2. Zaklad Panstwa Glowackich nie wystawil "certyfikatu autentycznosci" !!! Zaklad Panstwa Glowackich przybil swoja pieczatke dajac gwarancje nie na oryginalnosc zegarka, a na poprawnosc dzialania mechanizmu !!! Przeciez nic prostszego jak wziac telefon komorkowy,wstukac numer 503 989 101 /dostepny na stronie/ i zapytac co tez za cudo otrzymal Kolega odbierajac zegarek. Skoro moje argumenty nie trafiaja, to moze przekona Szanownego Kolege osoba, ktora pieczatke przybila, wszak Ona chyba wie pod czym sklada pieczec.

3. Owszem, zegarmistrz moze wedle swojej najlepszej wiedzy stwierdzic autentycznosc danego zegarka i tego ja nie kwestionuje. Problem dotyczy tego konkretnego "certyfikatu autentycznosci", ktory nie wart jest funta klakow jako dokument potwierdzajacy autentycznosc z powodu opisanego w punkcie 2.

4. W swojej pisaninie nie kwestionowalem oryginalnosci, czy tez innych cech zegarkow sprzedawanych przez "bossplayer" zrobili to Forumowicze we wczesniejszym poscie i wystarczy, by kazdy mogl wyrobic swoja opinie.

Link do postu http://www.zegarkiclub.pl/forum/viewtopic....asc&start=0

5. Zycze udanego weekendu :lol:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.