Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Jarosław

Longines czy Frederique Constant

Rekomendowane odpowiedzi

zobaczymy co będzie??

Wysłałem zapytanie... a co odpowiedzą napiszę na listę.

Sam jestem ciekaw. Wiem że mogę mnie odesłać do przedstawiciela... ale wtedy STROJNY :-)

 

Pozdrawiam


Jarosław Urbanowicz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

...szukam tego właśnie modelu LONGINESa na stronach firmowych i nic nie mogę znaleźć.

Za to doszedłem do tego że ten kaliber modyfikowany ETA ma w swoim środku wg. stron firmowych parę modeli serii FLAGSHIP..?


Jarosław Urbanowicz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Faktem jest że trzeba będzie dodać przesyłkę wraz z ubezpieczeniem!

 

... i Vatem i cłem ... szwajcaria nie jest w Unii :cry:

 

Cło napewno odpada... nie jestem pewnien co do VAT-u ale sądzę ,że też nie będzie w Polsce pobierany...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Byłem w urzędzie celnym i zasięgnąłem dokładnych informacji i zagwarantowano mi ,że cło na zegarek (kraj pochodzenia: Szwajcaria) wynosi 0%. Jak powiedziałem co do VAT nie jestem pewnien... Pytałem o jedną sztukę...nie wiem jakby to wyglądało przy sprowadzeniu więcej niż 1 sztuki...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja ze swojej strony dodam że jak czekałem na przesyłkę ze Szwajcarii z zakładów Longines'a z moim zegarkiem to bardzo obawiałem się o formalności URZĘDOWE!

Szczególnie chodziło o CŁO. Bo kto wiedział że to mój zegarek był w renowacji a wiecie jak jest ...trzebaby było papierki jakieś durne i deklaracje wypełniać. Ja (przyznam się teraz) zagrałem va banque czyli zegarek b.dobrze opakowałem tak że nawet 'kopanie' paczki / listu nic by mu nie zrobiło i wysłałem NAJCZYSTSZYM poleconym!!!

Bardzo bałem się aby POCZTA mi go nie skroiła bo w adresie była nazwa LONGINES. Jednak sama przesyłka była zaadresowana na osobę prywatną!

Nawet pisałem do Nich aby do mnie odesłali jako od osoby PRYWATNEJ!

Ale doszło NORMALNIE bez problemów, priorytetem i miałem zegar bez NAJMNIEJSZYCH KŁOPOTÓW na swojej ręce! Nie było mowy o formularzach i innych głupotach. Nie było też VAT-u i wogóle ...CŁA!

 

Pozdrawiam


Jarosław Urbanowicz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

...trochę się dziwnie czuję ... :x

Czemu?

Napisałem do St. Imier w sprawie tego NOWEGO zegarka i jego ceny. Wysłałem też foto staruszka który robili.:?

 

Finał taki że:

 

1. nie ma już tej obsady w firmie Longines z którą popisywałem sobie ponad 1 rok temu!

2. pozamykali firmę maksymalnie przed petentami!

3. nie wiem jak dziś dostałbym się do działau regeneracji i naprawy?

4. ODESŁALI MNIE DO PRZEDSTAWICIELA Swatch Group w Polsce.

Pewnie odesłali mój mail do niego a On odpisał mi że zaprasza do jedynego - słusznego

w Polsce (wspaniałego) Salonu Pana Strojnego w Krakowie. :!:

Dowiedziałem się też o Cenie tego zegarka i o wspaniałej międzynarodowej gwarancji na 2 lata.

 

ALE JA TO JUŻ WIEDZIAŁEM!!! WSZYSTKO WIEDZIAŁEM! :evil:

 

Koledzy! MIELIŚCIE ŚWIĘTĄ RACJĘ... :!:

 

:evil:

 

....a najgorsze że mi ochota na ten zegarek powoli przechodzi :x

Jedynie to co mnie jeszcze przy nim zatrzymuje to że mechaniczny.

Ale zaczynam powoli spoglądać na FC QUARTZ ...ten ze zdjęcia!

 

...czuję niesmak...

Wiem że ze mnie żadna figura ani ktoś istotny, no ot koleś sklecił list e-mail dodał FOTKĘ z zegarkiem po naprawie i renowacji po której jeszcze tyłek zawracał o wskazówki...

 

PERSONA NON GRATA... :evil:


Jarosław Urbanowicz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mysle ze w pewnym sensie dobrze zrobili przekierowujac Cie do polskiego przedstawiciela, przeciez z nim lepiej jest dyskutowac. Sama firma widac woli zajmowac sie produkcja zrzucajac sprawy finansowe i PR na całą grupę kapitałową.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

...proszę nie odebrać mojego postu niewłaściwie...ale jakbyś zakupił IWC to napewno by Cię nie ''olali''...ale niestety za tą przyjemność sobie każą duuużo płacić...może się opłaca mając świadomość ,że będą się starać doputy dopuki właściciel będzie chciał reanimować zegarek...a potem jego wnuk ...prawnuk itd :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja tutaj nie widze sladu olewania. Zwyczajnie przekazano sprawe odpowiedniej komórce.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Powiem tak: zalezy jak się na to patrzy...ja całkowicie rozumiem rozgoryczenie Jarosława...zwłaszcza,że wcześniej przejęli pewne problemy na swoje barki...więc wykazana niekonsekwencja działań w stosunku do ''stałego'' klienta jest conajmniej niepoprawna... ale właśnie to świadczy o danej marce... więc mamy tutaj potwierdzenie ,że Longines jest jeszcze daleko za peletonem...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Yargoth masz rację i pewnie dobrze że mnie przekierowali do przedstawiciela w Polsce.

Rozumiem że nie chcą aby byle petent im d*pę zawracał i to normalne.

Ja cieszę się że Pan Przedstawiciel skontaktował się ze mną bo to dobrze świadczy o Nim i firmie. Nie mam też absolutnie nic do Pana Strojnego i Jego Salonu. Jest to salon z tradycjami, świetną obsługą i doskonałym podejściem do klienta.

 

Wkurza mnie coś innego!

 

Ja już w Salonie Strojnego pytałem o ten model i wszystko wiem!

A Oni wysyłają mnie przez Szwajcarię spowrotem do Strojnego.

A w Polsce Salon Strojny jest jedynym słusznym miejscem zakupu bo salony YES mają wyższe ceny czyli za Longines'a u Strojnego płacę 2180 zł a w YES ok. 2600 zł!

 

To mnie złości... więc chciałem dowiedzieć się ile Franków Szwajcarskich będzie mnie kosztowało w St. Imier. A tam nie sprzedają!

 

Heh... już więcej nie piszę tam.

 

Najgorsze że myślałem aby za 2 - 3 lata jak mój stary LONGINES będzie miał już 3-4 lata od czyszczenia znów go tam posłać czyli do St. Imier. Ale widzę że będzie ciężko chyba. Może lepiej go nie nosić tylko na stałe zamknąć w pudełku? Co jakiś czas nakręce i będę miał kłopot z głowy?!

Nie wiem!

Ale na Longinesa ...od Pana Strojnego i tak mam chrapkę :-)

 

Pozdrawiam


Jarosław Urbanowicz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

i jeszcze jedno.

W St. Imier zrobili mi ten stary zegarek tak abym mógł go nosić na codzień jak NOWY.

Wiecie, bo zaczyna mi się to wszystko ukręcać... bo tak:

...gdyby ten Longines (stary) miał tarczę i wskazówki ORYGINALNE a był mechanicznie zrobiony jak teraz to mógłbym go z czystym sumieniem wsadzić do szuflady i pudełka nakręcając co jakiś czas dla rozruchu. Ale w związku z tym że wygląda jak wygląda to nie jest to już TEN ZEGAR. Jest natomiast napewno JEDYNY W SWOIM RODZAJU i UNIKALNY.

I myślę że chyba nie powinienem się szczypać tylko go nosić oczywiście szanując i uważając na niego! Może nie kupować tego nowego Longa ...bo jest ten?!

Już sam nie wiem. No bo schowanie do pudełka jest OK ale kłuci się z intencją ludzi z St. Imier a i nic nie da. Gdyby miał leżeć w pudełku to po co było go robić?!

A nie ukrywam że za robotę miałbym tego FC bez kłopotów!

 

Jedyne rozwiązanie to:

 

- STARY do bardziej wyszukanych imprez, spotkań, wyjść ...od święta.

- NOWY na brutalne CO DZIEŃ!

 

Co Wy na to... heh dywagacje...


Jarosław Urbanowicz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

...o jeszcze wpadło mi do głowy że na czyszenie i przegląd ...STARUSZKA wraz z papierami ze St. Imier mógłbym za 3 lata zawieźć osobiście do ...Pana Strojnego!

 

Co Wy na to???

 

Nie trzeba nigdzie wysyłać i jest do odbioru osobistego!

 

To jest MYŚL! :-)

 

Pozdrawiam


Jarosław Urbanowicz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Rozumiem że nie chcą aby byle petent im d*pę zawracał i to normalne.

Oni tak postepują zapewne zawsze, obojętne czy jest to przeciętny klient czy ktoś większy. Po prostu mają w Swatch Grupie od tego odpowiednich ludzi

 

Wkurza mnie coś innego!

 

Ja już w Salonie Strojnego pytałem o ten model i wszystko wiem!

A Oni wysyłają mnie przez Szwajcarię spowrotem do Strojnego

 

A pisałeś im o tym ? Oni zareagowali najlepiej jak mogli przekazujac sprawę w rece osób kompetentnych.

 

 

Powiem tak: zalezy jak się na to patrzy...ja całkowicie rozumiem rozgoryczenie Jarosława...zwłaszcza,że wcześniej przejęli pewne problemy na swoje barki...więc wykazana niekonsekwencja działań w stosunku do ''stałego'' klienta jest conajmniej niepoprawna... ale właśnie to świadczy o danej marce... więc mamy tutaj potwierdzenie ,że Longines jest jeszcze daleko za peletonem...

 

Ale jaka niekonsekwencja? W czym? Przecież nie odmówiono uslugi. Po prostu Longines to część Swatch Grupy i wiele rzeczy załatwia sie teraz nie tylko w fabryce. Zapewne Longinesowi obniża to koszty a czy idzie za tym gorsza jakość usługi.? Nie sądzę

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

hmmm...ja bym zrobił tak: skoro jakaś manufaktura mnie zawiodła w jakiś sposób... to bym nosił oczywiście ich produkt i się na nich nie obrażał...ale oczekując od producenta pierwszorzędnego kontaktu i serwisu ''bezpośredniego'' (też tak mam) to mój drugo czasomierz byłby innej firmy...bardziej dbającej o klienta... ja całkowicie rozumiem ,że dany producent zrzuca lwią cześć zobowiązań na dystrybutorów ...pośredników...straganiarzy itp... ale są producenci i producenci... i to stanowi m.in. o prestiżu...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie lubie pisać wiadomosci jednej pod drugą ale widzę, ze pojawiły sie nowe fakty :)

I myślę że chyba nie powinienem się szczypać tylko go nosić oczywiście szanując i uważając na niego! Może nie kupować tego nowego Longa ...bo jest ten?!

Zawsze wychodzę z założenia że zegarki są po to żeby je nosic a nie tylko podziwiać w szafce

...o jeszcze wpadło mi do głowy że na czyszenie i przegląd ...STARUSZKA wraz z papierami ze St. Imier mógłbym za 3 lata zawieźć osobiście do ...Pana Strojnego!

Bez dwóch zdań dobry pomysł :)

 

Ale na Longinesa ...od Pana Strojnego i tak mam chrapkę

No i znowu dobrze mówisz :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wszystko to kwestia oczekiwań ... i być może racją jest ,że kupując zegarek Longines należy z założenia mieć świadomość przymusowego pukania do drzwi serwisu krajowego... ale proszę mi wierzyć wielu było takich petentów co oddawali zegarek w ręce oficjalnego (krajowego) serwisu i byli conajmniej wkurzeni na jakość usług... więc intuicyjnym zachowaniem (bardzo poprawnym) jest zwrócenie się do producenta o naprawę itp.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Danski... jest logika w tym co mówisz.

Ja oddałem starego Longines'a do fabryki i zrobili go pierwsza klasa. Osobiście nie mam najmniejszych zastrzeżeń i uważam że warto było!

A z pewnością nie żałuję kroku.

 

To tyle...


Jarosław Urbanowicz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Panowie !

moim zdaniem trochę się pogubiliście! ( no może oprócz Yargotha)

Jarosław chciał kupić a nie naprawić zegarek ( naprawiał wcześniej inny) ... i uważam że ( zresztą zgodnie z moimi oczekiwaniami) słusznie odesłano go do krajowego przedstawiciewla! Fabryka nie jest od sprzedaży ( ...w IWC również)

 

 

piotrek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

...chodziło o to Michale że ja uparłem się do Nich napisać pomimo że mówiono na forum że zostanę odesłany... I TAK SIĘ STAŁO!

 

Ale spróbowałem :-)

 

:(


Jarosław Urbanowicz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Racja...sprzedawać nie muszą ..ale gdzieś chyba wyczytałem, że chodziło Jarosławowi o uzyskanie informacji jaka jest cena ''fabryczna'' (czyt: szwajcarska) danego Longines'a... i chyba się od nich tego nie dowiedział... owszem IWC również nie sprzeda swoich ''wynalazków'' indywidualnemu amatorowi... ale zapewniam ,że ceny fabryczne podaje i sami zachęcają ,aby ich zegarki przysyłać im do naprawy i konserwacji...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

...Longines też proponował aby przesłać zegarek! :-)

 

...no i wysłałem... :-)


Jarosław Urbanowicz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czyli doszliśmy do wniosku ,że ten Longines to całkiem przyzwoita firma :(

W sumie powiem, że jest kilka zegarków tej manufaktury ,które z miłą chęcią był pozyskał np...Avigation GMT...ale mają ich mechaniki jedną przypadłość ciężką do zaakceptowania przeze mnie...tylko 30 m klasa wodoszczelności...;(

...ale sama nazwa ...pozycja...i kolekcje mają u mnie dużego plusa :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jarek! Oczywiście że noś Longinesa! Nie na codzień, ale niech nie leży w szafie! Zegarki tego nie lubią, nie po to je robili :)

 

W szafach, szufladach i "samonakręcaczach" niech leżą sobie rzeźby produkowane w 10 egzemplarzach z napisem Patek, czy Vacheron na tarczy.

 

A Twój Longines to jest ZEGAREK. I jego miejsce to Twój przegub :)

 

I myślę że staruszek nie miałby nic przeciwko temu, żeby dołączył do niego młodszy kolega tej samej firmy :(


Michał

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.