Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Jarosław

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    508
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

162 Entuzjasta zegarmistrzostwa

O Jarosław

  • Tytuł
    Monsieurseñor
  • Urodziny 02/10/1972

Kontakt

  • Gadu-Gadu
    60029

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    Wrocław - Brzeg - Ozimek
  • Hobby
    zgarki, trochę elektronika, samodzielne naprawy

Ostatnie wizyty

1186 wyświetleń profilu
  1. Witam serdecznie. Dłubię po swoich zbiorach różności zegarkowej i nakręcam co parę dni wszystkie mechaniki. Nakręcam też damskie których parę mam i dopiero teraz wydłubałem takiego cudaka ale niestety po otwarciu koperty widze że ma uszkodzony czop dolny osi balansu. Temat jest więc nie naprawialny ale jako okaz sobie jest. A że nie wiedziałem cóż to takiego zapytałem w sieci (skoro mamy wszyscy narzędzia to należy z nich korzystać) i dostałem taką oto odpowiedź: "To damski, bardzo mały vintage zegarek Belora (czasem pisany też jako Belora/Belera) 15 Rubis – szwajcarski, ręczny naciąg, prawdopodobnie z lat 50./60." Na tarczy widać wyraźnie „Belera” (lub Belora) i „15 RUBIS”. Marka Belora należała do szwajcarskiej firmy Selza SA (później związanej z Delma Watch Ltd. z Lengnau). Produkowali klasyczne damskie zegarki koktajlowe (cocktail watches) – małe, eleganckie, często w kwadratowych lub prostokątnych pozłacanych kopertach z ozdobnymi bransoletami lub paskami. Charakterystyka Twojego egzemplarza: - Kwadratowa/prostokątna koperta (bardzo mała – typowa dla damskich modeli z tamtego okresu). - Mechanizm 15-kamieniowy (standardowy, solidny na tamte czasy), ręczny naciąg. - Ozdobna bransoleta/pasek z motywami liści (często spotykane w damskich modelach z lat 50.). - Typowy „formowy” mechanizm (kształt dostosowany do kwadratowej koperty), z widocznymi kamieniami i balansem. To nie jest luksusowa marka typu Rolex czy Omega, tylko solidny, popularny w swoim czasie szwajcarski zegarek damski – obecnie kolekcjonerski/vintage. Uszkodzenie: złamany czop dolny balansu (lower balance staff pivot) to klasyczna i dość częsta awaria w starych damskich mechanizmach. Mechanizm jest mały i delikatny, więc takie rzeczy się zdarzają (upadek, uderzenie, zużycie). Naprawa jest możliwa u dobrego zegarmistrza (wymiana całego balansu lub regeneracja czopa), ale przy tak małych damskich kalibrach bywa nieopłacalna – czasem taniej jest znaleźć donorowy mechanizm lub zostawić jako części/dekorację. Czy wiecie może coś więcej?
  2. ...jutro razem jedziemy do "roboty" ...a co...😁☝️
  3. ...a teraz trochę zaczepnie no i nie pasuje. Ale co tam...😁
  4. I już po teście rezerwy chodu. Start o g. 21.30 dnia 02.10 a stop w dniu dzisiejszym o g. 19.20 = nie mam więc uwag, jest OK. Poprzedni test był robiony podczas noszenia więc może to był powód takiego wyniku. Sam zegar jest całkiem dobry czym jestem zaskoczony pozytywnie. Na foto "drobna różnica" więc jeśli tez z lewej mi dziś nie przeszkadzał to ten z prawej ...nie istnieje na nadgarstku☝️🙆‍♀️
  5. być może, nie sprawdziłem jeszcze ponieważ nie noszę go na co dzień. Pasek wygląda i jest przyjemny ale jak mówisz, może się rozpadnie. Oczywiście był kremowany i z doświadczenia wiem ze tekturowe (ekologiczne?🤪) paski po kremowaniu rozłaziły się. To było przy Jaragar i ten dostał "francuski styl lotniczy vel nato" które mi najbardziej odpowiadają. Czy ten będzie kartonowy to dam znać po "jakimś czasie". Na razie wygląda dobrze. Wracając do tektury to przy zginaniu a po kremowaniu rozłazi się charakterystycznie jak ...tektura. Myślę że ten egzemplarz zegarka z foto też dostanie jakieś "nato" z uwagi na lepsze noszenie.
  6. Postanowiłem ponownie sprawdzić rezerwę chodu oraz ponownie zrobić test na "Timegrapher" w telefonie po regulacji. Z obserwacji wynika ze dokładność chodu mocno się poprawiła. Dam znać jak to wygląda obecnie. Na czas testów na nadgarstek trafił ...ten...😀
  7. U sprzedawcy gdzie go kupiłem były informacje że to jakoby jakieś magazynowe leżaki z ok. 1980 roku ale ile w tym prawdy ...po prostu nie wiem.
  8. Witam. Patrzę na mechanizm i to prosty, sprawny ba dobry mechanizm. Jeśli by go rozebrać, wyczyścić i złożyć ze smarowaniem to jestem tego pewien. Nie koniecznie ale może charakteryzować się nie czystym montażem fabrycznym ponieważ składane sa przez małe montownie. Pierwsze co mi się spodobało to duża średnica koła balansowego co znamy z na przykład mechanizmu Wostok 2809 czy też Longines 12.68Z oraz innych dobrych "wołów roboczych". Oczywiście nie zawsze i można trafić jak ja gdzie Shanghai 19J działa perfekcyjnie, ma właściwą rezerwę chodu i dobre wykonanie. W egzemplarzu powyżej, ładniejszym, są jednak niedokładności wykonawcze koperty takie jak nie równo wiercone otwory pod teleskopy paska, czy znaleziony po otwarciu wiór po obróbce gwintu dekla. Co mam powiedzieć? Bardzo lubię ten egzemplarz pomimo musu regulacji i tych niedociągnięć, ponieważ po prostu bardzo mi się podoba i mnie cieszy. Noszę go na co dzień i zwolniłem z tego obowiązku Jaragar o którym też tutaj pisałem.
  9. Witam wszystkich serdecznie. Dziś musiałem otworzyć Shanghai 8120 17J aby podregulować ponieważ - 130 sek to trochę dużo. Oczywiście regulacja jest trudna bo nie ma mikro regulatora. Ale poprawiłem a ze mechanizm zobaczyłem po raz pierwszy, przeto daję go do wglądu. Pozdrawiam
  10. Witam, Nie bardzo rozumiem, co miałoby być ośmieszającego w tym, że wcześniej nie znałem Favre-Leuba. Napisałem to przecież właśnie jako przykład skuteczności promocji marki poprzez taki projekt (zegarek klubowy). Wcześniej jej nie znałem, zainteresowałem się i teraz wiem o niej znacznie więcej. Co do Chin, rzuciłem jedynie pomysł do rozważenia. Nie twierdzę, że kolejny klubowiec ma być chiński. Być może jednak Shanghai, Sea-Gull czy inny producent byłby zainteresowany realizacją ciekawego projektu w małej serii. Jeżeli znajdą się ludzie zainteresowani takim kierunkiem i ktoś zechce temat podjąć, to dlaczego nie? Dla mnie napis „Swiss Made” nie jest warunkiem koniecznym, żeby zegarek był interesujący. Serdecznie pozdrawiam.
  11. Witam, Tak też myślałem. To taka pozycja negocjacyjna ze mało się może. Wiem, na pewno były próby ale producent ma władzę w temacie. Szkoda, bo dla producenta to jest również spora reklama ...proszę bardzo ...nie miałem pojęcia nawet bladego o takiej marce zegarka nie mówiąc już o jakiś informacjach historycznych. Teraz wiem więcej i wiem że jest taka firma i myslę że wiele osób złapało się na tym podobnie. Co producentowi to przeszkadza? Nie wiem. Może tańsze marki będą potrafiły zrobić więcej? A może coś wywrotowego? Dogadać się z Chinczykami..., tak, tak z jakimś producentem markowych zegarków (Sea-Gull czy inny...Shanghai) i zapytac o wykonanie limitowanej tarczy wg własnego projektu + grawerunki. Myślę że Oni są bardziej elastyczni niż producenci z EU szczególnie SWISS MADE. A musi być na KLUBOWCU te magiczne SWISS??? Nie może być CHINA MADE? Co w tym złego? Jest historia zakładu/producenta, jest kunszt mechaniki i na pewno tez wysoka jakość wykonania. Ostatnio miałem sposobność usłyszeć że nie omawiamy zegarków Rosyjskich z uwagi na to co się dzieje za wschodnią granicą... Nie rozumiem tego ponieważ co mnie obchodzi co się dzieje w jakiejkolwiek części świata w rozmowie o tematyce zegarkowej, precyzji oraz często długiej historii i wielkiego kunsztu zegarmistrzowskiego! Tu, w tematyce zegarkowej nie ma miejsca na politykę, sytuacje gospodarcze ,,,skupiamy sie na światowym zegarmistrzostwie. Dla tego czemu nie Chiny? Pozdrawiam serdecznie
  12. Witam wszystkich serdecznie. Pozwolę sobie dodać coś od siebie ponieważ oglądałem zegarek i czytam o nim na forum. Z mojej strony 36mm to świetny rozmiar. To rozmiar "akurat" nie przeszkadzający w noszeniu. O marce wie i słyszy się mało niemniej jednak poziom jest zachowany, Kolorystyka i zestawienie z paskiem jest dobra, wg mnie właściwa. Ale tarcza, ta mogła być bardziej zmodyfikowana. Nazwa firmy, model, data są w porządku i muszą być ale mogły być mniejsze i inaczej ułożone. Model i data po łuku nad 6h (pod jest miejsce produkcji) a to dla tego ponieważ brakuje mi wyeksponowanej bardziej MAŁPY. Tak, mówię poważnie, MAŁPA czyli Tytus miał być tym głównym punktem tarczy, wisieć na centralnym punkcie wskazówek i większy. No... MAŁPA (albo MAUPA) ale to jest w porządku w nawiązaniu do komiksów i ich autora oraz Klubu Zegarków. Tak, jest w porządku ale MAŁPA nie może być jak coś doklejonego do indeksu 9h, ponieważ to jest motyw przewodni. A tak wygląda zegarek jak normalny - seryjny z doklejonym małym Tytusem. Harpoon Revival Two New Black and Blue Dial Wskazówki pasują jak najbardziej wyglądając jak szlabany / semafory. Za to Tył jest znakomity i to tył robi wszystko odnośnie tematyki TRiA. Dobrze... kasa. Cóż, każdy musi coś zarobić więc jeśli kogoś stać to czemu nie? Co do ceny, ja bym widział (siebie jeśli już) zegarek Klubowy w przedziale cenowym pomiędzy Orient Bambino a HAMILTON Khaki czyli pomiędzy 1500 a 3500 zł. Wtedy być może więcej by mogło być wyprodukowane dla Klubowiczów, Forumowiczów i innych chętnych - bo czemu nie? Tu chodzi o pamięć i okazję. Zdaję sobie sprawę że ...to wszystko trzeba było uzgodnić, zorganizować, omówić wykonanie, cenę i inne - tak i to masa pracy i zaangażowania, niemniej jednak dla mnie jest to praktycznie zegarek katalogowy. Dekiel z tyłu można przecie też wymienić... ...tak jeszcze raz patrzę, patrzę na zdjęcia i Tytus jakby przeszkadzał na tarczy ...szkoda, mógł być większy (może sama "gęba" w np., czarnej kresce / ołówku aby grał z tyłem / deklem. Jednak to wymagałoby innego projektu tarczy a nie domalowania do ruszonego indeksu ...głównej postaci komiksu jaką jest Tytus.
  13. zegarek, stary, dosyć który po włożeniu baterii działa poprawnie. Koperta już uszkodzona, wyrwany teleskop górnego paska z plastik koperty. Został przyklejony aby sie nie zgubił. Opis na tarczy sw4.mp4 sw3.mp4
  14. To najprawdopodobniej jest to właśnie MN Strap (Marine Nationale) albo jego współczesna odmiana zwana Parachute Strap. To jest konstrukcja wywodząca się z francuskiej marynarki wojennej. Według popularnej historii francuscy nurkowie z Marine Nationale wykorzystywali elastyczne taśmy pochodzące z pasów spadochronowych do mocowania zegarków nurkowych. Stąd nazwy: Marine Nationale Strap (MN) French Paratrooper Strap Parachute Strap
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.