Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

tytan

Hałaśliwy rotor

Rekomendowane odpowiedzi

Witam,

 

Zastanawiam się czym nasmarować łożyska w głośnym rotorze.

 

Szukając informacji w internecie znalazłem stronę, na której ktoś opisał taki sam problem (sekcja Rotor Bearings - można obejrzeć filmik na youtube)

 

 

http://flounders-mindthots.blogspot.com/2012/07/parnis-wristwatch-review-4-improvements.html

 

 

http://www.youtube.com/watch?v=qoboID92flk&feature=player_embedded

 

Ten gość użył "silicone grease". Zastanawiam się jaki jest polski odpowiednik tego specyfiku i czy nadałoby się coś takiego:

http://allegro.pl/profesjonalny-olej-silikonowy-oliwiarka-50ml-i2605930333.html lub http://allegro.pl/olej-wazelinowy-oliwiarka-do-lancucha-50ml-i2605930331.html

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Smarowanie łożyska wahnika to skomplikowana sprawa, wbrew pozorom. I na pewno nie polecam zwykłego oleju silikonowego, bo są dużo lepsze środki, choć czego dokładnie zegarmistrze czy producenci używają - przyznam, ze nie wiem...

 

Ale po kolei. najpierw należy ustalić, czy łożysko faktycznie jest głośne, co jest, wbrew pozorom trudne. Bo subiektywne kryterium, że "jak dla mnie jest głośne" tak naprawdę jest zupełnie nic nie warte, chyba ze masz rzadką okazję porównania kilku egzemplarzy jednego modelu ZEGARKA (nie mechanizmu), to wtedy można na ucho z dużą pewnością stwierdzić, ze coś jest nie tak.

Głośność łożyska wahnika zależy od kilku rzeczy:

- typ łożyska (kulkowe są dużo głośniejsze od niemal niesłyszalnych ślizgowych)

- wielkość łożyska (duże, szerokie łożyska kulkowe, a zwłaszcza te z b. dużą ilością kulek, jak w ST-25 na przykład, są dużo głośniejsze)

- masy wahnika (wiadomo)

- rodzaju obudowy (bardzo ważne, wbrew pozorom - znam co najmniej dwa przypadki z własnego doświadczenia, gdy ten sam mechanizm - miyota 8200 i Vostok 2416 - w różnych obudowach brzmiały zupełnie inaczej, zależy to po prostu od właściwości "akustycznych" samej koperty)

 

Generalnie jestem pzreciwnikiem samodzielnego kapania oleju w łożyska "bo tak". Łożysko wahnika smaruje się bardzo małą ilością oleju. Kiedys pisał o tym jeden zegarmistrz (z USA chyba), który zawsze smaruje łożysko przed założeniem do mechanizmu i sprawdza, czy po nasmarowaniu pracuje idealnie swobodnie, czy też olej już je hamuje, bo jest go za dużo. Krótko mówiąc - kapnięcie oleju w łożysko skutecznie je "zaklei" i będzie ono pracowało ciszej. Ale czy jest to dla niego lepiej??? Zdecydowanie nie - kuleczki mają być adekwatnie nasmarowane i poruszać się swobodnie, a nie kąpać się w oleju, bo nie taka jest idea kulkowego łożyska (z kulkowego łozyska tworzy się zreszta wtedy coś na kształt dużego łożyska ślizgowego :) ). Dlatego jeśli masz wątpliwości, to należy łożysko wyczyścić w czyszczarce i nasmarować prawidłowo na nowo, w sposób profesjonalny, tak, żeby było na pewno dobrze nasmarowane :)


Miłego dnia!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja stosuje smar silikonowy do lozysk precyzyjnych, poszukaj tutaj

Edyta.

tak jak napisal Kolega wyzej, wystarczy doslownie odrobina smaru. Jak dasz za duzo to sie wsystko poskleja :) i czyszczenie od nowa. Powodzenia w naprawie.


Pozdrawiam. Jedrzej 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Ritter

Napiszę to co wiem na temat łożysk kulkowych. Smaruje się je małą ilością lekkiego oleju. Wiem, że to nie brzmi sensownie gdyż zgodnie z zasadą poczynając od balansu ku bębnowi ,ze sprężyną naciągową, stosuje się coraz gęstsze smary. Ale mechanizm wahnika i przeniesienia zeń energii należy traktować w podobny sposób co "drogę" balans w kierunku bębna. Jeśli użyjesz niewłaściwego oleju np. za gęstego albo będzie go za dużo to felerne smarowanie niestety nie wyjdzie od razu. Trochę ponosisz zegarek a on pewnego dnia, to powinno się liczyć raczej w tygodniach jak miesiącach, zacznie hałasować.

 

Smar silikonowy zdecydowanie odradzam. Nie jest przeznaczony do łożysk kulkowych.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Smar silikonowy zdecydowanie odradzam. Nie jest przeznaczony do łożysk kulkowych.

 

Prosze napisz dlaczego?


Pozdrawiam. Jedrzej 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Uprzedzając odpowiedź Rittera odnośnie smaru silikonowego konkretnie, rozwine moją poprzednią wypowiedź (szykujcie poduszki ;) ). Podstawowy cel zastosowania łożyska kulkowego to obniżenie zużycia łożyska wahnika. Wykorzystuje się tu bardzo prosta zasadę - wahnik się obraca,a kuleczki w łożysku toczą się, przez co zużywają się mniej niż trące o siebie powierzchnie łożyska ślizgowego. tak trochę przez analogię do opony samochodu - opona tocząc się po asfalcie może przejechać tysiace kilometrów, ale jak jej zafundujesz hamowanie z 200km/h na zablokowanych kołach, to będzie do wyrzucenia. to przykład ekstremalny, ale chodzi mi o to, że łożysko kulkowe smaruje się tak, żeby kulki spełniały swoją funkcje i toczyły się w łożysku. Jak dasz olej za gęsty i/lub za dużo, to kulki się zablokują i łożysko zmieni się w łożysko ślizgowe. Paradoksalnie może być ono nawet cichsze, niż dobrze nasmarowane z toczącymi się kulkami, ale jak wyjmiesz sobie wahnik i sprawdzisz bez obciążenia, to okaże się, ze nie kręci się swobodnie, tylko ma opory. W takiej sytuacji powierzchnie trące po prostu się zużyją i pojawią się luzy, dużo szybciej niż w przypadku, gdy łożysko działa prawidłowo...


Miłego dnia!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Ritter

Prosze napisz dlaczego?

Zadaj sobie pytanie czy można smarować dany mechanizm smarem o identycznej lepkości jak oryginalny a różniącym się jedynie składem? Niestety nie! Przyczyną jest skład a właściwie rodzaj cząstek rozdzielających trące powierzchnie. Te cząstki na skutek tarcia ulegają bądź nie uszkodzeniom a to powoduje "starzenie" się smaru czyli utratę własności smarnych. Właśnie dlatego do przegubów, cięgien, łańcuców stosuje się smary oparte o siarczek molibdenu a do łożysk kulkowych smary oparte o mydła litowe. Mosiężny zamek smaruje się suchym smarem grafitowym a mikrołożyska kulkowe zwykle olejami półsyntetycznymi.

 

 

Smary silionowe podatne są na uszkodzenia mechaniczne przy dużych obciążeniach. Takie występują w łożyskach. Kulka ślizgająca się po bieżni w zależności od jej kształtu styka się z nią w jednym punkcie lub co najwyżej na wycinku promienia. W tym punkcie/łuku obciążenia dla smaru są znaczne. Na dodatek jeśli będzie on zbyt gęsty powstanie przed toczącą się kulką "poduszka" utrudniająca ślizganie się jej po bieżni. Lepkość smaru silikonowego jest zwykle znacząco większa jak 20...30cSt @25oC co zasadniczo wyklucza go jako smar (olej) do użycia w kulkowym łożysku wahnika zegarka. Jest po prostu zbyt lepki. W łożysku rotora smar ma niejako zwilżać powierzchnię i nic więcej. Kolega Pmwas bardzo trafnie stwierdził, że zalać łożysko wahnika jest niezmiernie łatwo. Sztuka smarowania mechanizmów jest sztuką i tyle.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.