Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Corso

"zanim kupisz mechanika...."

Rekomendowane odpowiedzi

Bo podejrzewam że do poziomu cenowego G-Shocka to bardzo ciężko byłoby im się zbliżyć' date=' o osiągnięciu tego poziomu to nawet nie ma co marzyć ![/quote']

 

A wziąłeś pod uwagę, że płaci się też za prestiż firmy, za reklamę?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
No i najważniejsze nawet gdyby już Vacheron zrobił taki zegarek to jakże przyziemne i prozaiczne pytanie : za ile ??? Bo podejrzewam że do poziomu cenowego G-Shocka to bardzo ciężko byłoby im się zbliżyć, o osiągnięciu tego poziomu to nawet nie ma co marzyć !

 

Zgadzam się z tym, że trudno byłoby im ustawić cenę na poziomie G-Shocka, bo i zegarek VC byłby zupełnie inny.

 

A wziąłeś pod uwagę, że płaci się też za prestiż firmy, za reklamę?

 

Za prestiż :?: - oczywiście, ale zawsze też powtarzam, że prestiż firmy nie bierze się znikąd. Płaci się też za to wszystko o czym pisałem w tym wątku...

 

http://www.zegarkiclub.pl/forum/viewtopic.php?t=8454

 

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

"zanim kupisz mechanika...."

-zgłoś się do psychoanalityka.

 

sorry, czytając w/w wywody samo mi się nasunęło na myśl... :wink:


Co-Axial

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

:)

 

pozwoliłem sobie zacytować w stosownym wątku :)


Michał

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Sławek
A wziąłeś pod uwagę, że płaci się też za prestiż firmy, za reklamę?

Ja osobiście wolę zapłacić za zegarek bo to on pokazuje CZAS a nie ten cały prestiż. Przecież chyba z tą myślą produkuje się w ogóle zegarki, prawda ? Mają pokazywać godzinę, minutę, sekundę, ewentualnie coś więcej czyli dzień, miesią ,rok. A nie jakiś wymyślony sztucznie prestiż. No bo jeśli nie to chyba trzeba zmienić nazwę tego powszechnego urządzenia z czasomierz na prestiżomierz, tylko jaka wtedy będzie tarcza i co oraz w jakiej skali pokazywać ???

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Ja osobiście wolę zapłacić za zegarek bo to on pokazuje CZAS a nie ten cały prestiż. Przecież chyba z tą myślą produkuje się w ogóle zegarki, prawda ? Mają pokazywać godzinę, minutę, sekundę, ewentualnie coś więcej czyli dzień, miesią ,rok. A nie jakiś wymyślony sztucznie prestiż. No bo jeśli nie to chyba trzeba zmienić nazwę tego powszechnego urządzenia z czasomierz na prestiżomierz, tylko jaka wtedy będzie tarcza i co oraz w jakiej skali pokazywać ???

 

Głupoty piszesz albo nie chcesz przyjąć niektórych argumentów do wiadomości. Pisałem już, że prestiż firm nie bierze się znikąd. Prestiż wypracowywany jest na przestrzeni wielu lat poprzez wysokiej jakości produkt - w odniesieniu do tej dyskusji - zegarki oraz związane z nimi usługi zegarmistrzowskie. Pisząc o sztucznym prestiżu, deprecjonujesz takie firmy jak Patek Philippe, Vacheron Constantin, Breguet, Jaeger-LeCoultre czy A.Lagne&Soehne. Gdybyś zadał sobie trud zapoznania się z ofertą tych firm, z ich historią, patentami, rozwiązaniami, które w zasadniczy sposób wpływały na rozwój zegarmistrzostwa i nadal mają swój istotny wkład, to byś takich rzeczy nie wypisywał. Tyle ode mnie. EOD.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość kkaazz

Jedynym powodem istnienia zegarków mechanicznych w dobie rozwoju elektroniki, jest istniejąca od tysięcy lat skłonność człowieka do noszenia ozdób i biżuterii.

W obecnej kulturze przyjęte jest, że jedyną ozdobą mężczyzny jest zegarek. Zegarki mechaniczne, szczególnie te bardziej dokładne są drogie, a więc prestiżowe. Zauważcie, że kobiety noszą najczęściej zegarki kwarcowe, no ale kobiety mają swoje naszyjniki, pierścionki, etc. Nie muszą wyróżniać się zegarkami.

Zegarek elektroniczny bije mechaniczny we wszystkich kategoriach uzytkowych. Powiedzenie, że zegarek mechaniczny posiada duszę to chwyt marketingowy wymyślony przez sprzedawców, a podchwycony przez posiadaczy zegarków mechanicznych.

A może z ta duszą zegarka to jest coś na rzeczy ? Przez ostatnie dwa lata chodził za mna zegarek typu 'Pilot'. No i kilka tygodni temu w jakiejś reklamie padło hasło 'Obudz w sobie pilota'. Kupiłem IWC Mark XVI.

I jestem szczęśliwy ? Może on rzeczywiście ma duszę ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Niby tak, ale są zegarki mechaniczne, które wciąż działają pomimo upływu setek lat :!: (na przykład kieszonkowy Vacheron liczący sobie ponad 200 lat).

 

Klepsydry nawet dluzej... :)

 

Argumentem za jest tez mozliwosc naprawy kazdego zegarka mechanicznego. W przypadku kwarcowek, z reguly to szmelc.

 

Procol

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość buranek

Argumentem za jest tez mozliwosc naprawy kazdego zegarka mechanicznego. W przypadku kwarcowek, z reguly to szmelc.

 

 

Nieprawda , wszystko mozna naprawic, nawet jesli trzeba wymienic czesc , ale to tez naprawa

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Sławek
Głupoty piszesz albo nie chcesz przyjąć niektórych argumentów do wiadomości. Pisałem już, że prestiż firm nie bierze się znikąd. Prestiż wypracowywany jest na przestrzeni wielu lat poprzez wysokiej jakości produkt - w odniesieniu do tej dyskusji - zegarki oraz związane z nimi usługi zegarmistrzowskie. Pisząc o sztucznym prestiżu, deprecjonujesz takie firmy jak Patek Philippe, Vacheron Constantin, Breguet, Jaeger-LeCoultre czy A.Lagne&Soehne. Gdybyś zadał sobie trud zapoznania się z ofertą tych firm, z ich historią, patentami, rozwiązaniami, które w zasadniczy sposób wpływały na rozwój zegarmistrzostwa i nadal mają swój istotny wkład, to byś takich rzeczy nie wypisywał. Tyle ode mnie. EOD.

Mariusz ależ oczywiście możesz tak uważać że to głupoty i nawet totalne bzdury. Zastanawiam się tylko dlaczego nie wymieniłeś IWC Schaffhausen bardzo prestiżowej marki ?Czyżby dlatego że przekonałeś się niestety osobiście jak szczytowy prestiż produkuje gnioty. No i co ich prestiż jest prawdziwy czy jednak sztuczny, przecież nie produkują zegarków w ilościach takich jak : Casio, Seiko czy Junghans. To przecież ręczna robota gdzie zegarmistrz zostawił cząstkę siebie, wszystko powinno być dograne i sprawdzone, to nie produkcja taśmowa jak w wymienionych firmach gdzie bezduszna maszyna precyzyjnie i bez pomyłki dokonuje montażu. Można oczywiście znać historię, patenty, rozwiązania które wpływały i żyć ułudą, albo można pisać głupoty mając trzeźwe podejście i korzystać z bezdusznego postępu technologicznego który produkuje nie mniej zawodne produkty dostępne dla większości a nie tylko snobów i bufonów. W razie wpadki rozczarowanie jest dużo mniejsze i nie pozostawia śladu na duszy. No bo co to później za życie jak okaże się że to już nie IWC Schaffhausen tylko WC Syfhausen ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Mariusz ależ oczywiście możesz tak uważać że to głupoty i nawet totalne bzdury. Zastanawiam się tylko dlaczego nie wymieniłeś IWC Schaffhausen bardzo prestiżowej marki ?Czyżby dlatego że przekonałeś się niestety osobiście jak szczytowy prestiż produkuje gnioty. No i co ich prestiż jest prawdziwy czy jednak sztuczny, przecież nie produkują zegarków w ilościach takich jak : Casio, Seiko czy Junghans. To przecież ręczna robota gdzie zegarmistrz zostawił cząstkę siebie, wszystko powinno być dograne i sprawdzone, to nie produkcja taśmowa jak w wymienionych firmach gdzie bezduszna maszyna precyzyjnie i bez pomyłki dokonuje montażu. Można oczywiście znać historię, patenty, rozwiązania które wpływały i żyć ułudą, albo można pisać głupoty mając trzeźwe podejście i korzystać z bezdusznego postępu technologicznego który produkuje nie mniej zawodne produkty dostępne dla większości a nie tylko snobów i bufonów. W razie wpadki rozczarowanie jest dużo mniejsze i nie pozostawia śladu na duszy. No bo co to później za życie jak okaże się że to już nie IWC Schaffhausen tylko WC Syfhausen ?

 

A nie uważasz, że nie powinno się oceniać wszystkich zegarków mechanicznych w oparciu o jakiś felerny model IWC :?:. To jest dokładnie taka sama sytuacja jakby się osobie "X" popsuł Peugeot, a Ty byś napisał, że samochody firmy Bentley są do bani, bo komuś się popsuł Peugeot. Taka ocena nie jest właściwa. Wcześniej miałem problemy z IWC, teraz mam zegarek Vacherona i wszystko działa idealnie. Mam porzucić zegarki mechaniczne tylko dlatego, że jakiś IWC odmówił posłuszeństwa :?:. Nie popadajmy w przesadę. Poza tym, kwarce też się psują.

 

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Nieprawda , wszystko mozna naprawic, nawet jesli trzeba wymienic czesc , ale to tez naprawa

 

Niestety, ale jednak prawda. Mam zegarek, kwarcowego Roamera, z malym sekundnikiem. Upadl, i zaczal przystawac. Zegarmistrzowie (bylem u kilku), powiedzieli, ze nie ma szans na kupno nawet calego "mechanizmu" :? bo po prostu juz go nie produkuja. Koniec. Gdyby byl sekundnik centralny, to moze by sie cos dobralo...

Procol

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Slawek nie pisze "glupot", Slawek ma tylko wlasne zdanie na jakis temat.

Moze szanowny Krell wezmie to pod uwage i zaniecha swoich zwyklych inwektyw. Szukam na tym forum wypoczynku, nie agresji.

Gdyby patrzec Slawku tylko na walory uzytkowe i techniczne, to zrobiloby sie smutno i szaro. Chodzilibysmy ubrani w szare wory ( po co ozdabiac ubrania i je kolorowac, wyszywac, wszak wzorki na swetrze nie daja ciepla a kosztuja). Nie wieszalibysmy na scianach obrazow i fotografii, a jesli juz to te wyciete z gazet ( co sie ma marnowac) a jedlibysmy z menazek, drewnianymi łychami i tym podobne.

Czlowiek nie wybiera zawsze najlepszych i najtanszych rozwiazan. czesto postepuje odwrotnie, lubi zaszalec. To sól jego zycia.

Cena wielu zegarkow nie ma zadnego uzasadnienia, podobnie jak wielu dziel sztuki ( szczegolnie sztuki najnowszej). Ale ludziska kupuja. Kupuja w ten sposob prestiz, wyrozniaja sie, chwala, staja sie strasznie wazni- vide Krell ( musialem sobie ulzyc, wybaczcie i Ty Krellu wybacz rowniez).

Nie ma potrzeby oceniac postepowania innych. maja potrzebe- kupuja, nie- nosza kwarce. Zapewne Ci z kwarcami "szaleja w innych dziedzinach".

Chcialbym kiedys pozostawic jakis ladny zegarek synowi, po to by on przekazal swemu, itd. taki poczatek "nowej swieckiej tradycji". Moja rodzina utracila wszystko ( doslownie) po spaleniu na wschodzie, przez UPA. Moj ojciec niczego mi nie przekazal po dziadkach. Czesto jestesmy oderwani od tradycji rodzinnej, po powstaniach, wojnach i przesiedlaniach. Ludzie z "ziem odzyskanych" przejeli wrecz cudza tradycje, domy, meble. Moze tkwi w nas potrzeba posiadania czegos trwalego, szczegolnie ciekawego, rzadziej spotykanego, czegos co chcielibysmy pozostawic po sobie.

Oczywiscie Krell ma racje piszac, ze w wysokiej cenie zegarka tkwi cena jego cennej i dobrej tradycji. Zegarkow tych jest niewiele, sa limitowane. Naklad pracy konstruktora- mistrza jest olbrzymi. Moze to caly warsztat pracuje ze trzy- piec lat nad nowym modelem- projektem. Zuzywaja cenne materialy, maszyny, energie, sa sowicie oplacani. Wiec te kilkaset sztuk zegarkow musi swoje kosztowac, by pokryc koszty i zapewnic godziwy zysk. W koncu najlepsi fachowcy musza dobrze zarobic.

Liczni posrednicy??

Musza byc utrzymane te wielkie salony w centrach miast, po ktorych "wiatr goni myszy"- pelne usmiechnietych pan i panow, sprzedawcow. Ich marze sa zabojcze.

Zapewne sa i inne koszty. Nie ma sie co oburzac.

Natomiast jest wielka kategoria zegarkow z typowymi mechanizmami ( ETA) w stali z szafirem, nic specjalnego. Kosztuja te zegarki od kilku, do nawet kilkudziesieciu tysiecy zlotych. ich cena nie ma zadnego uzasadnienia. Ludzie kupujacy te zegarki przeplacaja zwyczajnie. Kupuja namiastke luksusu i elitarnosci. Doplata do szafirka ( niektorzy chca niec lepsze szkielko)w jakims tam modelu moze kosztowac kilkaset- do kilku tysiecy zlotych. A przeciez znamy "całe" modele z szafirkiem i niezlym mechanizmem kosztujace taniej niz ta "doplata". Nielogiczne?

Wcale. Caly rynek jest pelen takich nielogicznosci. Nasze konsumenckie "postepki" ciagle sa nielogiczne.

A perfumy i kremy dla naszych kobiet. To jest dopiero skandal!!!

Pozdrawiam. Borys.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Cena wielu zegarkow nie ma zadnego uzasadnienia, podobnie jak wielu dziel sztuki ( szczegolnie sztuki najnowszej). Ale ludziska kupuja. Kupuja w ten sposob prestiz, wyrozniaja sie, chwala, staja sie strasznie wazni- vide Krell ( musialem sobie ulzyc, wybaczcie i Ty Krellu wybacz rowniez).

 

Wcale nie czuję się ważny, a prestiż też jest mi obojętny. Ale jeżeli zegarek wizualnie mi się podoba, lubię firmę która go wykonała i jeszcze do tego ma świetnie wykonany oraz trwały mechanizm, to dlaczego miałbym go nie kupić :?:. Co do chwalenia się, to zauważ, że zdecydowana większość Klubowiczów kupujących zegarek, umieszcza fotki na Forum więc moje zachowanie nie jest jakieś oderwane od normy klubowej w tym względzie. Na co dzień noszę garnitur więc zegarka i tak nie widać. Mój zakup czasomierza, to wyłącznie efekt pasji dlatego piszę stronę internetową o Vacheronie, dużo czytam na temat tej marki. Który snob tak postępuje :?: - odpowiedź jest prosta - żaden.

Wspomniałeś też na temat ETY. Ten temat był już wielokrotnie wałkowany, ale wspomnę tylko, że modyfikacja mechanizmu oraz własne komplikacje sporo kosztują. Trzeba by przeanalizować konstrukcję zegarka oraz koszt jego wytworzenia żeby ocenić na ile przepłacamy. Mimo wszystko wolę przepłacać niż nie przepłacać i mieć zegarek wykonany w Chinach przez ludzi nierozumiejących nawet tego co i po co daną czynność wykonują.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W obecnej kulturze przyjęte jest, że jedyną ozdobą mężczyzny jest zegarek.

hm, to straszne uogólnienie...

Zegarek elektroniczny bije mechaniczny we wszystkich kategoriach uzytkowych.

tu sie nie zgodzę, bo napewno przegrywa jeśli idzie o 'długowieczność'

No i kilka tygodni temu w jakiejś reklamie padło hasło 'Obudz w sobie pilota'. Kupiłem IWC Mark XVI. I jestem szczęśliwy ?

hm, jeżeli swoje szczęście uzależniasz od haseł reklamowych... masz o wiele większe kłopoty :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Zegarek elektroniczny bije mechaniczny we wszystkich kategoriach uzytkowych.

tu sie nie zgodzę, bo napewno przegrywa jeśli idzie o 'długowieczność'

 

skąd możesz to wiedzeć ? Przecież pierwsze wyprodukowane kwarce wciąż chodzą :D


Michał

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość tessio
skąd możesz to wiedzeć ? Przecież pierwsze wyprodukowane kwarce wciąż chodzą

To było poniżej pasa :? :D :wink:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ha :twisted:

 

Ale tak btw - jak się patrzy na prościutkiego plastikowego Casio, który od 15 lat używany codziennie chodzi i psuć się nie chce, to można zwątpić w tymczasowość kwarców :D


Michał

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak naprawde to trudno odroznic Krellu "chwalenie sie" od radosci z posiadanego zegarka ( rzeczy). Czesto z niecierpliwoscia czekamy na to cos- sam to przezywam. Jednak czesto tracimy umiar i zdrowy rozsadek. Przedmiot staje sie fetyszem a my robimy wszystko by go pozyskac. Czesto kosztem ciezkiej pracy, wolnego czasu a przede wszystkim rodziny. Producenci to wiedza i podbijaja umiejetnie bebenek. Piekne fotografie, legendy i opowiesci. Przedziwne materialy, wzory- czesto niefunkcjonalne- w przypadku zegarkow, nieczytelne tarcze. To nas rajcuje. Jestesmy w stanie zaplacic za te legendy. No coz? Placimy.

Myslacy logicznie smieja sie z tego- to " kwarcowcy". "Analogowi- mechaniczni" marzyciele nie rozumieja zimnego rozsadku "kwarcowcow".

Ten spor jest i bedzie wieczny.

Pozdrawiam. Borys.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jesli komus potrzebne jest wylacznie dokladne wskazanie czasu, a nie porzadny zegarek, to niech uzywa komorki, wszak kazdy ma teraz przy sobie komorke, a i przegub niczym nie bedzie skrepowany...

Procol

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jesli komus potrzebne jest wylacznie dokladne wskazanie czasu, a nie porzadny zegarek, to niech uzywa komorki, wszak kazdy ma teraz przy sobie komorke, a i przegub niczym nie bedzie skrepowany...

Procol

 

Kiepska porada. Wyciąganie komórki za każdym razem jest niewygodne, znacznie praktyczniej jest zerknąć na nadgarstek. Poza tym wbrew pozorom zegarki w komórkach bywają bardzo niedokładne (jak na kwarcowe standardy).


Michał

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Idąc tym tokiem rozumowania można by zapytać po co w ogóle zegarek naręczny :?:. Przecież w pracy na ścianie wisi zegarek, a jak nie to możemy w systemie operacyjnym sprawdzić czas, w samochodzie jest zegarek, w komórce jest zegarek itd.. Kolejne pytanie powinno brzmieć: co my na tym Forum właściwie robimy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Tak naprawdę, to powodem moich wątpliwości jest mój kolega, Tomek, który uważa się za bardzo eleganckiego mężczyznę. Oznacza to, że nawet na zwykłe (nieoficjalne) spotkania ubiera się w garnitur, spinki zakłada, krawat jak się patrzy itp... Kłopot w tym, że (i tu znowu gromy się pewnie posypią :twisted: ) dodatkiem do tych wspaniałych gajerów od Armaniego, Ceruttiego i Ermenegildo Zegna, jest KWARCOWY TIMEX !!!! o żesz urwana jego nać!!!!! No to już ja nic nie rozumiem, bo ojciec wychowywał mnie w przekonaniu, że elegancki mężczyzna to nie nosi kolczyków, wisiorków, bransoletek i fingli (dla niezorientowanych: fingiel to sygnet taksówkarski na małym palcu) i że jedyną dopuszczalną biżuterią mężczyzny z klasą jest ZEGAREK!!! No więc niech mi ktoś wytłumaczy (bo ja prosty metal jestem i może nie kumam) jak można wybulić 4 500 PLN na garnitur (taki co się w dodatku mieni kolorem w zależności od kąta padania światła LOL :shock: ) a na ręku osłabiać kwarcową popeliną????

 

No właśnie, niech ktoś wytłumaczy :D :wink:.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

tego się nie da wytłumaczyć :D:)

 

chociaż nawet w takiej sytuacji lepszy kwarcowy Timex niż mechaniczna bazarowa popelina z napisem Rolex na tarczy :)


Michał

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
chociaż nawet w takiej sytuacji lepszy kwarcowy Timex niż mechaniczna bazarowa popelina z napisem Rolex na tarczy :D

 

Ale my tu o podróbach nie gadamy :).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.