Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Leaderboard


Popular Content

Showing most liked content since 09/28/2021 in Blog Entries

  1. 1 like
    1000 sztuk czy więcej? (opublikowano 03/12/2021) Waldemar Nerka Co jakiś czas powraca to pytanie. Ile polskich „błoniaków” zostało wyprodukowanych? Magiczny 1000, trochę ponad 1000 czy jeszcze więcej. Wśród kolekcjonerów są zwolennicy różnych granic osiągniętej produkcji polskich zegarków. Dyskusja do tej pory była trudna do rozstrzygnięcia, ponieważ brakuje dokumentacji fabrycznej jednoznacznie wypowiadającej się na ten temat. Ja zdecydowanie zaliczam się do grupy osób, które uważają, że wyprodukowano znacznie więcej niż 1000 sztuk. Swoje przeświadczenie opierałem na jedynym jak dotąd dostępnym, wiarygodnym materiale, tj. na wspomnieniach inż. Kazimierza Żelazkiewicza oraz na artefaktach, czyli znajdujących się w rękach kolekcjonerów zegarkach z mechanizmami własnej produkcji ZMP BŁONIE, będących dokumentacją wprost mówiącą o tym jakie numery seryjne są spotykane na polskich płytach. Bardziej dociekliwych i mniej zorientowanych w temacie zapraszam do lektury mojego wcześniejszego opracowania "Album Polskich Zegarków - suplement”. Zamieściłem tam zrzuty ekranu wspomnień z podkreślonym tekstem dotyczącym tematu. Streszczając dotychczasową argumentację w punktach otrzymujemy taką listę poszlak wspierających myślenie o liczbie większej niż 1000: 1. Wspomnienia inż. Kazimierza Żelazkiewicza zostały spisane po zakończeniu produkcji. Możemy natrafić na fragmenty mówiące o tym, że 1000 szt. było PIERWSZĄ partią produkcyjną. Nigdzie nie ma jednak wzmianki o tym, że była to jedyna partia – to już uchyla drzwi w kierunku dalszych poszukiwań. 2. Do wykonania pierwszej partii przygotowano 2000 kompletów części. Jakiś procent w fazie montażu odpadł jako braki. Czy mogła to być aż połowa? Co stało się z resztą części? 3. Inż. Kazimierz Żelazkiewicz pisze wyraźnie, że po 15.12.1961 roku technologię zastępczą wymieniano na właściwą, czyli modernizowano linię produkcyjną. Podpowiada to, że produkowano dalej mechanizmy, prawdopodobnie nie po to, żeby leżały na magazynie. Plany produkcyjne trzeba było wykonać, a dostawy ze wschodu pozostawiały wiele do życzenia pod każdym względem... Tyle wiedzieliśmy do tej pory. Wiedza ta w zasadzie wystarczała głównie do stwierdzenia, że wyprodukowano więcej niż tysiąc sztuk. Ile? Mogliśmy robić tylko szacunkowe założenia na podstawie dedukcji i ocenie dostępnych artefaktów. Niepewność kolekcjonerska i chęć zgłębienia wiedzy doprowadziły nas na szczęście dalej. Razem z kolegą Michałem Gudalewiczem, współautorem opracowania Album Polskich Zegarków, dotarliśmy do archiwalnej dokumentacji ZMP BŁONIE. W jednym z dokumentów, noszącym klauzulę POUFNE, sporządzonym na 176 stronach maszynopisu i podpisanym przez najwyższe władze ZMP BŁONIE z datą 14.03.1963 znaleźliśmy wiele ciekawych informacji. Zdjęcia dokumentu zostały wykonane przeze mnie i są załączone do tego tekstu. W przypisie odwołanie do tego dokumentu jest wskazywane jako [Dokument Źródłowy]. Dokument odnosi się do działalności ZMP BŁONIE w roku poprzednim, tj. 1962. Na stronach 3 i 4 mamy informację, że nie wykonano planu produkcji zegarka. Powodem takiej sytuacji było podjęcie przez władze nadrzędne nad ZMP BŁONIE decyzji o ograniczeniu produkcji zegarka już w roku następnym (1963) i całkowitym zaniechaniu w latach następnych. Wobec tego ZPP (Zjednoczenie Przemysłu Precyzyjnego) zmniejszyło wartość rocznego planu produkcji zegarka z własnych części o 445 tys. zł [Dokument Źródłowy]. Z planowanych 155 000 sztuk wykonano 150 333 sztuki, czyli mniej o 4 667 sztuk [Dokument Źródłowy]. Na stronach 30 i 31 możemy przeczytać, że decyzja ZPP o zaniechaniu produkcji została podana w Zarządzaniu Nr 35 z dnia 17.11.1962 roku [Dokument Źródłowy]. Dalej czytamy, że na rok 1963 ostatecznie zaplanowano tylko 160 000 sztuk zegarka naręcznego z części zakupionych. Podając dla przykładu, że plan roku 1962 wynosił 155 000 sztuk ogółem, w tym 30 000 sztuk z części produkcji ZMP BŁONIE [Dokument Źródłowy]. Co wiemy bezsprzecznie? 1. ZPP na rok 1962 ustaliło plan wykonania 30 000 zegarków z części własnych. 2. Decyzja o zaprzestaniu produkcji została podana 17.11.1962 roku. Uwzględniając moment oraz wolumen zmniejszenia planu w 1962 roku możemy śmiało stwierdzić, że w omawianym okresie wyprodukowano około 25 000 zegarków z części własnych. Tyle możemy wnioskować z ostatnio odkrytej dokumentacji ZMP BŁONIE. Nie poddajemy się w wysiłkach i szukamy dalej, a wszystkich miłośników polskich „błoniaków” zapraszamy do zgłaszania egzemplarzy, które Waszym zdaniem noszą znamiona zegarków z mechanizmami własnej produkcji ZMP BŁONIE. Przede wszystkim chodzi o płytę główną i jej numer seryjny. Album jest i będzie naszą wspólną pracą – to nasze zegarki pomagają odkryć ten już prawie zapomniany kawałek polskiej historii przemysłu precyzyjnego.
  2. 1 like
    Jak to zawsze bywa, gdy archiwa firmy giną bezpowrotnie, pewne historie czy wydarzenia są odtwarzane na podstawie niewielkich kawałków informacji, przedmiotów, materiałów prasowych i reklamowych. Streszczając historię marki Enicar napisałem na podstawie materiałów znalezionych na innych stronach zbieranych pieczołowicie latami, że Enicar jako jedna z wielu firm zegarkowych zrzeszonych wokół Centre Electronique Horloger (w skrócie C.E.H.) z siedzibą w Neuchâtel wykorzystała w swoich zegarkach mechanizm Beta-21. Ale, ale… przy swoich poszukiwaniach zacząłem składać cegiełki w całość i … przytoczmy trochę faktów, aby sprawdzić czy teza się utrzyma... Kwarc został wynaleziony w 1928 roku przez Bell Labs. Ze względu na rozmiary wczesnych zegarów kwarcowych, zastosowanie znajdowały w laboratoriach jedynie jako referencyjne mierniki czasu. Badania i rozwój z kwarcem trwały przez dziesięciolecia do wczesnych lat 60-tych XX wieku. Mechanizmy kwarcowe w latach 60-tych zostały zminiaturyzowane na tyle, że można je było stosować np. w chronometrach morskich. To właśnie w tym czasie najbardziej znane szwajcarskie marki zegarków, łącznie około 20 firm (w tym Omega, Piaget i Patek Philippe) stworzyło Centre Electronique Horloger (C.E.H.) w 1962 roku w miejscowości Neuchâtel. Celem C.E.H. miały być badania i rozwój technologi wytworzenia i produkcji mechanizmu kwarcowego wystarczająco wydajnego, niezawodnego i dokładnego dla następnej generacji zegarmistrzostwa. Po sześciu latach badań pierwszy prototyp mechanizmu z oznaczeniem Beta-1, został wyprodukowany w 1966 roku przy użyciu oscylatora kwarcowego 8192 Hz zamontowanego w wewnętrznym układzie scalonym. Wkrótce potem, w 1967 roku, Beta-2 została wyprodukowana i zdobyła pierwszą nagrodę na "Concours Chronométrique International de l'Observatoire de Neuchâtel", ustanawiając nowy rekord dokładności w okresie testowym wynoszącym zaledwie 0,0003 sekundy zmiany tempa dziennie, w przeciwieństwie do 3-10 sekund typowych dla chronometrów zegarka w ciągu dnia. Mechanizm Beta-21 powstał w 1969 roku, a 20 szwajcarskich firm zjednoczonych wokół C.E.H. zgodziło się na wyprodukowanie 6.000 sztuk takich mechanizmów. Mechanizm Beta-21 pracował z dokładnością do 5 sekund na miesiąc, osiągając znacznie lepsze wynik niż jakikolwiek zegarek z naciągiem automatycznym i ręcznym w tamtym czasie. Projekty zegarków wyposażonych w mechanizm Beta-21 były również bardzo charakterystyczne dla tamtej epoki - były generalnie grube, kanciaste, a nawet masywne (częściowo z konieczności, ponieważ pierwsza generacja mechanizmów kwarcowych była stosunkowo duża). Istotniejszą jednak wadą tych mechanizmów należy bezsprzecznie wskazać duże zapotrzebowanie na energię, dlatego ich popularność szybko się zakończyła. Niektóre spośród zrzeszonych marek zaczęło na bazie Beta-21 wytwarzać własne mechanizmy kwarcowe np. Piaget P7. I tutaj wróćmy do mojej ulubionej marki Enicar, posiadając w swojej kolekcji wiele modeli tej marki. Przeglądając prawie codziennie czeluście internetu jak do tej pory nie napotkałem na żadnego Enicar’a z tym mechanizmem. Niemniej w latach 1960 – 1961 produkowany był mechanizm firmy Landeron o symbolu 4750/4751. Mechanizm działał w oparciu o silnik elektromechaniczny kontrolujący balans zasilany z baterii. Był to bezsprzecznie pierwszy szwajcarski mechanizm elektromechaniczny (zasilany energią z baterii). Z całą pewnością można napisać już, że Enicar wykorzystał ten mechanizm w swoich zegarkach oznaczonych „Sherpa Electric” w okresie produkcji mechanizmu Landeron 4750. Występowały one w dwóch rodzajach koper – chromowanej i pozłacanej. Modele te nie są już jak YETI, o których mówi się, ale nikt nie widział. Od czasu do czasu pojawiają się na aukcjach, lecz stosunkowo bardzo rzadko. Niewiele jest do nich części, ponadto wyzwanie stanowi dobranie do nich współczenych baterii, która będzie i tak krótko działać. Pasuje również do tego okresu logo jakie firma wykorzystywała przez około dekadę czyli od początku lat 50-tych do początku lat 60-tych - nazwa wpisana w znak "Saturna". Enicar nadał tym modelom numer referencyjny 100/67 i oznaczenia BEPNS. O oznaczeniach wkrótce zrobię osobny wpis i wyjaśnię znaczenie poszczególnych liter. Zaznaczyć należy, iż wyjątkowo „wyższe” modele tej marki nabite miały numery seryjne. Moje egzemplarze chromowany i pozłacany odpowiednio mają numery 365653, 366074. Mając na uwadze ich rzadkość oraz wysokie numery seryjne należy domniemywać, że jest to ogólna liczba „wyższych” modeli marki Enicar. Numery seryjne nosiły również np. wersje Graph (Aqua, Sherpa, Super) i były również 6-cio cyfrowe. Wyciągnąć więc można wniosek, że pewien przedział liczbowy odpowiada liczbie wyprodukowanych zegarków tej serii. Cenowo w zakupie porównać można je do ówczesnych chronografów. Patrząc powyżej koszt zakupu Enicar'a Electric wynosił ówczesnych 305 DM (Marek Zachodnich). Wpis aktualizacyjny z dnia 21.12.2020: Coraz więcej osób, w szczególności w Europie zainteresowanych jest zegarkami firmy Enicar. Wspólna pasja łączy wielu ludzi i każdy z tych entuzjastów zaczyna badać różne materiały dostępne na "swoim rynku" (w swoim kraju). I tak oto, dość niedawno jeden z pasjonatów marki Enicar, autor książki pod tytułem "Time for a change - Discovering vintage Enicar" - Martijn van der Ven na swoim profilu instagramowym pokazał zdjęcie mechanizmu Beta-21 sygnowanego przez firmę Enicar. Z opisu wynika, że jest to mechanizm w wersji prototypowej, czyli ciągle nie odnaleziono, choćby jednego zegarka, który zostałby wprowadzony na komercyjny rynek. Dlatego jak powiadają, jedna jaskółki wiosny nie czyni, aczkolwiek mamy już namacalny dowód, że firma Enicar planowała wykorzystanie mechanizmu Beta-2x w swoich zegarkach, uczestnicząc w projekcie C.E.H. Niestety pomimo korzystania z nowatorskich rozwiązań firma Enicar nie oparła się kryzysowi kwarcowemu i w roku 1987 ostatecznie przegrywa, kończąc swoją działalność. Czy wykorzystała mechanizm Beta-21 - nie wiadomo! Na pewno w czasie kryzysu kwarcowego miała w swojej ofercie kilka zegarków z kwarcowym sercem.

Czas na forum odmierza

Magazyn Zegarki Club



×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.