Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

RTK-WGM

Zarząd Stowarzyszenia KMZiZ
  • Content Count

    1,498
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

RTK-WGM last won the day on June 1 2014

RTK-WGM had the most liked content!

Community Reputation

141 Entuzjasta zegarmistrzostwa

About RTK-WGM

  • Rank
    Wiceprezes Zarządu
  • Birthday 12/16/1976

Kontakt

  • Gadu-Gadu
    44462
  • Strona WWW
    http://www.rtk.org.pl

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    WGM / RJA

Recent Profile Visitors

760 profile views
  1. Panowie nikt nie ma wątku w ignorowanych, a po prostu przynajmniej ja mam na głowie firmę, ludzi i nieciekawe czasy. Priorytety mamy niestety różne. Cały Zarząd pracuje i ze względu na czasy musi walczyć na wielu frontach. Tutaj cały czas działamy, żeby regulamin znikł w tej postaci. Niestety pewne działania idą jak po grudzie, są wynikiem również pandemii. Nie chcę nikogo z nas usprawiedliwiać, nowy regulamin już zostało to napisane jest zły, niejasny itp. Chyba świat się nie zawali jak my wszyscy z rozwagą podejdziemy do tematu. Temat ułatwienia jest ciągle "w drodze" z przyczyn nie do końca zależnych od nas. Chcielibyśmy żeby wszystko było miło, seksi i z prostotą dla Was, dlatego działamy w warunkach rozsądku. Myślę, że zrobimy abolicję na punkty karne, jak już wszystko ruszy, tak jak należy na nowych warunkach. Gdyby choć jeden z nas nie robił nic w życiu tylko tutaj się udzielał może i by było inaczej. Niestety jest inaczej. Pisząc 30 dni miałem na myśli odstęp 30 dni od wystawienia. Jednak osoby często handlujące rozkminiły cały regulamin, bo niestety szukały dziury i błędów w całości. A bazarek miał być jedynie dla kolekcjonerów, którzy sporadycznie coś chcą wymienić w swojej kolekcji. Jeszcze raz napiszę, obecny regulamin okazał się zły, bo niestety ludzie zaczęli handlować na potęgę. Dlatego zmiany poszły już w innym kierunku. I jeszcze raz napiszę jak mantrę, staramy się ułatwić życie, jednak nie jest to wszystko takie proste... a obecne wydarzenia wcale nie pomagają. Panowie osób do pracy na rzecz forum jest garstka, dziś takie czasy, że prawie każdy jest roszczeniowy i boli go np. jak już trzy osoby przed nim stoi w kolejce, słyszę zazwyczaj wtedy co te kasjerki robią!?! Jedna osoba obecnie stara się ogarniać bazarek, nie da się wszystkiego zrobić na już. Każdy z nas pracuje na rzecz pozostałych i nie jest to z mojej strony żalenie się. Bardzo lubię działać. Nie mam z tym problemów, by pomóc lub coś zorganizować. Jednak coraz bardziej słyszę wokół siebie od ludzi, którzy podobnie jak ja, udzielających się na różnych dziedzinach życia (szkołach, stowarzyszeniach....), że wiele osób wymaga, skarży się, obwinia - ale sami malkontenci już nic nie zrobią, nie przejmą inicjatywy, tylko narzekają. Zaznaczę - nie piję do nikogo personalnie - mamy świadomość, że zmiana regulaminu była zła, kroki by to zmienić są już wykonane, jednak czas realizacji zależy od wielu składowych.
  2. Troszkę parametrów po prezentacji na podstawie materiałów otrzymanych od Polpora POLPORA Zawisza Czarny Pierwszy zegarek automatyczny POLPORA z 5-letnią gwarancją na mechanizm. Polegaj na nim, jak na Zawiszy. Maestria i zręczność w walce oraz cnotliwość, lojalność i honor w życiu to cechy prawdziwego rycerza. Ucieleśnieniem tych cech był Zawisza Czarny, jeden z najbardziej cenionych polskich rycerzy, Nasz nowy zegarek stanowi hołd dla Zawiszy, symbolu niewzruszonej odwagi i honoru, niepokonanego w liczonych turniejach, symbolu cnót rycerskich i wielkiego dyplomaty. Tarcza zegarka i tarcza rycerza Zawisza Czarny z Garbowa, herbu Sulima. Charakterystyczny czarny orzeł herbu Sulima wyeksponowany został w formie tarczy w centralnej przestrzeni cyferblatu. Umieszczając go na delikatnym podwyższeniu uzyskaliśmy trójwymiarowy charakter, który przyciąga wzrok w kontraście do monochromatycznego projektu podstawy tarczy. Kontrastowe połączenia kolorów widoczne w herbie stosowane było również w różnych elementach stroju, jak tarcza, kopia, czy okrycie konia. Stąd w modelu Zawisza odnajdziemy dość niezwykłe rozwiązanie dla małego sekundnika i wskazania datownika, które dostępne będą w dwóch wersjach. Pierwsza nawiązuje do dynamiki zmagań rycerzy, którzy widoczni na swych wierzchowcach okazywali kunszt i wprawę – stąd wskaźnik w kształcie czerwonego trójkąta odnajdziemy na tle poruszającej się stalowej spirali widocznej na czarnym tle, jako nawiązanie do poruszających się zbroi rycerskich. Drugie rozwiązanie występuje w całkowicie minimalistycznej wersji - czerwonego trójkątnego wskaźnika na czarnym tle. Zamiast typowych wskazówek w małym sekundniku i datowniku pojawiają się poruszające się, ruchome dyski, nad którymi z błyskiem czerni odcinają się skale sekundnika i datownika, co dodaje niezwykłych smaczków tej tarczy. Dominujące kształty zdobiące cyferblat to trójkąty widoczne w indeksach, czy wskazaniach sekundnika i datownika – nawiązują one do rycerskich mieczy oraz kopii. Również szczęk oręża ma odwzorowywać linia szkieletowych wskazówek, w kolorze stalowym z trójkątnym wycięciem środka. Czytelność zapewniają delikatnie nadrukowane białe indeksy minutowe. W tym samym kolorze widnieje logo manufaktury oraz nazwa modelu. Kontakt z dłonią, zamiast zbroi, zapewnia komfortowy pasek ze skóry typu cordovan, która jest niezwykle elastyczna i odporna na zginanie. Specyfikacja techniczna modelu POLPORA Zawisza • Zegarek męski automatyczny w kopercie o średnicy 40,5mm, limitowany do 100 egzemplarzy • Mechanizm szwajcarski SW295-1 z komplikacją małego sekundnika i datownika na ruchomych dyskach o Automat o regulacji Spécial (Elaboré) i wykończeniu premium o Bogato zdobiony werk i czarny wahnik przygotowany specjalnie dla marki POLPORA o System antywstrząsowy incabloc, 31 kamieni o 5 lat gwarancji na mechanizm • Koperta ze stali szlachetnej o Stal nierdzewna 316L polerowana i satynowana o Dwufazowy bezel - polerowany na wysoki połysk i satynowany o Średnica koperty bez koronki: 40,5mm o Wodoszczelność: 5 atm (50m) • Koronka o Ze stali szlachetnej, sygnowana głęboko grawerowanym logo • Luneta i dekiel o Szkło szafirowe z antyrefleksem (dekiel i tarcza) o Dekiel przeszklony i grawerowany z numerem limitacji, stal szlachetna satynowana • Cyferblat o Dostępny w wersji minimalistycznej z czarnymi dyskami subtarczek oraz w wersji specjalnej ze spiralnymi srebrzystymi subtarczami o Czarne półmatowe tło tarczy o Stalowe polerowane na wysoki połysk trójkątne indeksy o Osadzony na podwyższeniu herb rodu Sulima – Zawiszy Czarnego o Nietypowe rozwiązanie komplikacji datownika i małego sekundnika w postaci ruchomych dysków [zamiast wskazówek] • Wskazówki o Odsłaniające tarczę, szkieletowe wskazówki typu lance o W kolorze stalowym • Pasek o Wysokiej jakości pasek skórzany – typu cordovan o podwyższonej odporności na zagięcia o W kolorze czarnym, z antracytowymi przeszyciami o Bezpieczne motylkowe zapięcie, ze stali szlachetnej o Zapięcie o satynowym wykończeniu sygnowane logotypem Edycja specjalna różni się wersją sub-tarcz. POLPORA Kościuszko II POLPORA Kościuszko II. Męski zegarek automatyczny z kolekcji Dziedzictwo Hasło: na wskroś tradycyjny Męski zegarek Kościuszko II to model Polpory z kolekcji Dziedzictwo. Tym razem charakteryzuje się nie tylko nawiązaniem do historii Polski, lecz również niezwykłą komplikacją mechanizmu. Kościuszko II to pierwszy w historii manufaktury zegarek jumping hour. Dodatkowo swoim wyglądem nawiązuje do tzw. pasówek, czyli czasomierzy z epoki, w której konstrukcje naręczne wypierały zegarki kieszonkowe. Kościuszko II jest udoskonaloną wersją zegarka z roku 2017, który cieszył się olbrzymim zainteresowaniem i wyprzedał się w przeciągu kilku miesięcy. Charakterystyczna koperta o średnicy (42 mm), skrywa wysokiej klasy mechanizm automatyczny Dubois Depraz 14400, którego podstawą stanowi sprawdzona ETA 2892-A2 w regulacji Top (Luxe), doposażona w niezwykły moduł ukazujący przeskakującą godzinę w okienku. System ruchomych uszu mocujących pasek umożliwia wygodne dopasowanie koperty zegarka zarówno do wąskich, jak i grubszych nadgarstków. Gratką dla miłośników klasycznego designu jest zdobienie w kształcie wskaźnika sub-sekundy, znanego z historycznych czasomierzy. Zegarek nawiązuje do tradycji kościuszkowskiej również kształtem i kolorem środka minutowej wskazówki, które przywodzą na myśl czapki kosynierów. Tarcza zegarka prezentuje się intrygująco dzięki efektowi porcelanowego wykończenia, które nawiązuje do zegarków z epoki, a zagłębione pole pracy małego sekundnika podkreśla jego wysublimowany deisgn. Zegarek doskonale wygląda na ręku dzięki ciemnobrązowemu, stylizowanemu, skórzanemu paskowi ze skóry krokodyla, z jasnymi przeszyciami i niebieskim zdobieniem boków oraz wnętrza - zainspirowanym ubiorem żołnierzy Tadeusza Kościuszki. Również romboidalny środek wskazówki minutowej swoim kształtem nawiązuje do charakterystycznych czapek formacji kosynierów – jednostek, których pomysłodawcą był Tadeusz Kościuszko. Z drugiej strony, komplikacja mechanizmu zaspokoi oczekiwania nawet najbardziej wymagających koneserów zegarmistrzostwa. Warto zwrócić szczególną uwagę na zorientowany pionowo porządek tarczy - od ogółu do szczegółu – poczynając od najważniejszej funkcji – okna godziny, przez wskaźnik minut, a na delikatnym małym sekundniku kończąc. Połączenie tradycyjnej wskazówki minutowej oraz małego sekundnika z przeskakującą w okienku godziną, zapewnia nie tylko doskonałą czytelność, ale i rozkosz obcowania z dobrze zaprojektowanym produktem. Niebieszczone indeksy minutowe w odcieniu mieniącego się granatu, są również widoczne we wskazaniach godziny. Błysk granatu widoczny jest w świetlistym odbiciu wskazówki minutowej i sekundowej. Unikatowa, obejmująca tylko 100 sztuk, limitowana seria zegarków oddaje hołd wielkiemu bohaterowi. Specyfikacja techniczna modelu POLPORA Kościuszko II • Zegarek męski automatyczny w kopercie o średnicy 42mm, limitowany do 100 egzemplarzy • Mechanizm szwajcarski Dubois Depraz 14400 bazujący na ETA 2892-A2 z unikalnym modułem - komplikacją jumping hour o Automat o regulacji Top (Luxe) i wykończeniu premium o Bogato zdobiony werk i wahnik przygotowany specjalnie dla marki POLPORA o System antywstrząsowy incabloc, 27 kamieni • Koperta ze stali szlachetnej o Stal nierdzewna 316L polerowana i satynowana o System mocowania uszu koperty „Capsa” – zapewniający ich ruchomość o Średnica koperty bez koronki: 42mm o Wodoszczelność: 5 atm (50m) • Koronka o Cebulowata, ze stali szlachetnej, sygnowana głęboko grawerowanym logo • Luneta i dekiel o Szkło szafirowe antyrefleksyjne (dekiel i tarcza) o Dekiel przeszklony i grawerowany z numerem limitacji • Cyferblat o Biały z efektem porcelanowego wykończenia o Niebieszczone indeksy minutowe i godzinowe o Obniżone i wyprofilowane pole pracy sekundnika o Pieczołowicie obrobione okno wskaźnika godziny, styl cyfr nawiązuje do projektu tarczy • Wskazówki o W kolorze lśniącego granatu i czerwieni, z efektem mieniącej się metalu o Romboidalny środek wskazówki minutowej nawiązuje do kształtu czapek kosynierów • Pasek o Z naturalnej skóry krokodyla w kolorze ciemnego brązu, z przeszyciami białymi i niebieskimi o Zapięcie ze stali szlachetnej
  3. POLPORA to polska manufaktura, której wszystkie czasomierze produkowane są w Polsce i bazują na najwyższej klasy podzespołach pochodzących od najlepszych producentów. W skład oferty Polpora wchodzą kolekcje nawiązujące do niezwykle bogatego polskiego dziedzictwa historycznego, kulturowego oraz naukowego. Szczególnie znane zegarki to POLPORA Niepodległość, Kościuszko, Aqua Duo i Flamingi. W najbliższą sobotę POLPORA zaprezentuje najnowsze modele na rok 2020. Możecie spodziewać się dwóch nowych modeli z wyjątkowymi komplikacjami! Premiera odbędzie się 26 września o godzinie 18:00, w formie transmisji na żywo na Facebooku oraz na YouTube, na którą w imieniu marki POLPORA serdecznie Państwa zapraszamy. Facebook --> Wydarzenie na fb YouTube --> Wydarzenie na yt
  4. Ponieważ sprawy formalne trwają, umowy, skrypty itp. Miłośnik marki Enicar.
  5. Tak to będzie wyglądać, no chyba że będziecie chcieli jednak jakieś limity, gdy znajdą się tzw hurtownicy ofert. Miłośnik marki Enicar.
  6. Chcemy uniknąć takich rozwiązań, co już zostało skrytykowane przy obecnym regulaminie bazarku. Regulamin stał się zawiły i interpretacja ogólnie jest różna. Do tego absorbuje fizycznie zasoby ludzkie. Dlatego idziemy w automatykę. Takie działanie jest na początkowym etapie kosztowne pod różnymi względami, ale później jest już tylko lepiej moim zdaniem. Jesteśmy otwarci na dobre rozwiązania, ale czasami nie jest to takie łatwe. Ile ludzi tyle opinii i zdań... więc trudno czasami nam to wdrożyć. I najważniejsze co czasami podoba się jednemu, drugi już to widzi inaczej. W kwestii kwot (netto/brutto) nie jest to takie proste, bo Stowarzyszenie prowadzi dwie formy związane z działalnością statutową i działalnością gospodarczą. Więc księgowość musi rozróżniać co idzie i gdzie. I tak jest to rozliczane i odpowiednie podatki płacone od poszczególnych pozycji. Wiele spraw jest robionych, ale nie wszystkie są pokazywane. Nie wszystko się udaje, bo np. brakuje ludzi do pociągnięcia tematu. Aktywnych ludzi jest dosłownie kilka/kilkanaście na ileś set odwiedzających. Chciałbym możliwie najwięcej informować o pewnych sprawach, ale w większości przypadków powstaje burza, na której musimy się skupić i tłumaczyć - po co/dlaczego/dlaczego tak drogo/ja bym to zrobił lepiej/inaczej.... Dlatego staramy się powiadamiać jak już coś jest na ostatnim etapie. To też Wasze pomysły, które chcemy wdrożyć. Jednak musimy weryfikować w dzisiejszych czasach wiele rzeczy czy czasem czegoś nie naruszymy, bo prawo dziś rozumie niewielu, a gdzie dwóch prawników tam znajdziemy trzy opinie...
  7. Chciałbym zauważyć, że Stowarzyszenie nie zbiera i nie przetwarza Waszych kliknięć czy postów i nie sprzedaje żadnych danych!!! Co np. robią inne "darmowe" media społecznościowe.
  8. Panowie ta dyskusja skręca moim zdaniem w stronę podobną do np. zaprojektowania zegarka forumowego. Każdy wyraża swoje zdanie, każdy chciałby, aby coś jego zdaniem lub jego gustu zostało uwiecznione w przedmiotowym projekcie, ale tak się nie da. Nie uda się pogodzić kilku zdań w jednym projekcie. Gust czy możliwości techniczne lub produkcyjne ograniczają zazwyczaj nasze możliwości. I tak jest tutaj, jak chcecie kontrolować ilość ogłoszeń, czas trwania itp. kombinacje. Wymagałoby to śledzenia moderatora i napisania kilku skryptów. Poszliśmy w tę stronę (płatność, pakiety, przelewy online), by możliwie ograniczyć możliwość śledzenia tego, uwolnienia ilości ofert i próby aktywizacji społeczności dając w zamian możliwość darmowej możliwości sprzedaży jako nagrody. Uważamy jako Zarząd włącznie z adminem, z którym odbyliśmy spotkanie i kilkugodzinną rozmowę jako najłatwiejsze rozwiązanie. Mam nadzieję, że zapłata kilku złotych nie będzie przeszkodą w wystawieniu, a osobisty wkład w forum będzie wiązało się z nagrodami.
  9. A jak chcesz wystawić na Allegro to 10% kwoty musisz zapłacić, na OLX coraz więcej obostrzeń! Panowie koszty forum też są i jak wszędzie na każdym portalu reklamy. Nawet fb nie jest darmowy, bo śledzą każdy Wasz ruch i dane są sprzedawane. A kto Waszym zdaniem utrzymuje "infrastrukturę techniczną" jaka jest potrzebna do płynnego działania np. fb?? Nie mówcie, że kilka złotych będzie przeszkodą?! I nawet jeśli sprzedasz stare Casio za 100PLN i zapłacisz kilka złotych (w tej dolnej granicy) to będziesz pisał, że się nie opłaca!?
  10. Koledzy to nie jest tak, że nic nie jest robione. Po ostatnich zmianach wyciągamy konsekwencje i zachodzą następne zmiany. Wszystko jest w toku... niestety formalności trwają a napiszę to jeszcze raz, że robimy to w czasie wolnym od naszych podstawowych zajęć. Niektóre działania wymagały wyjazdu, niektóre osobistej wizyty zgodnie z reprezentacją na podpisanie dokumentów i umów. Tak więc: Bazarek nie będzie miał limitów, będzie można wykupić tzw. pakiety na wystawienie przedmiotów - tutaj od razu napiszę, że kwoty będą symboliczne i rzędu kilku złotych za pakiet! Pieniądze pozyskane w ten sposób zasilą utrzymanie forum. Darmowe pakiety będą przyznawane osobom, które udzielają się na forum poprzez np. pisanie recenzji i artykułów na stronę główną KMZiZ.pl, organizowanie warsztatów dla klubowiczów, moderatorów, czynny udział na rzecz Stowarzyszenia, członkom Stowarzyszenia... Przygotowane są odpowiednie skrypty, bramki, umowy. To niestety nie trwa 5 minut a więcej czasu zajmuje. To nie jest tak, że Zarząd chce robić po swojemu, chcemy dla Was jak najlepiej i może czasami obrana droga to ślepy zaułek, ale wtedy próbujemy nowych ścieżek. Opinie są cenne, ale nie da się wszystkich pogodzić. Dlatego staramy się pogodzić możliwie jak najwięcej opinii. Mamy nadzieję, że ta forma będzie najlepsza, koszty wystawienia, które pokryją działanie forum nie skrzywdzi nikogo, a Zarząd będzie miał środki na pokrycie i dalszy rozwój forum, choćby w zakresie zakupu lepszych parametrów serwera. Powyższe założenia będą zawarte w nowej zmianie jaka będzie wdrożona już niedługo. Mamy nadzieję jako Zarząd, że koszty pakietów nie będą dla Was przeszkodą, a to umożliwi zasilenie forum. Jak już pisałem, reklamodawcy coraz bardziej tną koszty działań marketingowych, pozyskanie dodatkowych środków wymaga naszych wizyt osobistych u sponsorów, a uzyskane kwoty to nie jest kwota duża. Koszty z reklam na forum również spadają, dlatego myślimy, że ta forma będzie na obecną chwilę najrozsądniejsza.
  11. Panowie każda zmiana rodzi obawy, jest okres tzw. przejściowy, który niestety z czasem poprawia błędy czy niedopatrzenia. W kwestii bazarku, niestety nie ma tylu chętnych moderatorów do sprawdzania i moderacji. Jest to czasochłonne i aktualni moderatorzy są bardzo obciążeni. W kwestii ruchu, który przekłada się na tzw. kliknięcia, to już inna bajka. Niestety firmy coraz mniej płacą a niektóre przestały. Dlatego za niedługo będzie i tutaj zmiana, część z reklam zniknie. Niestety COVID i tutaj się daje we znaki. Bazarek ostatnio stał się bazarem w złego tego słowa znaczeniu. Nowy regulamin miał być próbą ukrócenia handlarzom wykorzystywania forum tylko do tego celu, który nic nie wnosiły w zamian merytorycznego. Interesował ich tylko rynek zbytu! Nikt nie chciał źle dla kolekcjonerów z krwi i kości. Niestety próby ucywilizowania stanęły na "odczytaniu" regulaminu tak, aby mi pasowało! By obejść przepisy i najlepiej storpedować. Dlatego podjęliśmy już następne kroki, aby automat odciążył moderatorów i nie było większych ograniczeń. Za niedługo będzie to już wprowadzone. Proszę o chwilę cierpliwości. Dodaliśmy opcję Blog'a darmowego dla naszych użytkowników, jeśli ktoś chce mieć darmową platformę do pisania zapraszamy. Staramy się, aby wszystkim dogodzić, ale chyba jeszcze taki się nie urodził. Jeśli macie jakieś pomysły, chętnie wysłuchamy i wprowadzimy jeśli będzie to w naszych możliwościach.
  12. Jak to zawsze bywa, gdy archiwa firmy giną bezpowrotnie, pewne historie czy wydarzenia są odtwarzane na podstawie niewielkich kawałków informacji, przedmiotów, materiałów prasowych i reklamowych. Streszczając historię marki Enicar napisałem na podstawie materiałów znalezionych na innych stronach zbieranych pieczołowicie latami, że Enicar jako jedna z wielu firm zegarkowych zrzeszonych wokół Centre Electronique Horloger (w skrócie C.E.H.) z siedzibą w Neuchâtel wykorzystała w swoich zegarkach mechanizm Beta-21. Ale, ale… przy swoich poszukiwaniach zacząłem składać cegiełki w całość i … przytoczmy trochę faktów, aby sprawdzić czy teza się utrzyma... Kwarc został wynaleziony w 1928 roku przez Bell Labs. Ze względu na rozmiary wczesnych zegarów kwarcowych, zastosowanie znajdowały w laboratoriach jedynie jako referencyjne mierniki czasu. Badania i rozwój z kwarcem trwały przez dziesięciolecia do wczesnych lat 60-tych XX wieku. Mechanizmy kwarcowe w latach 60-tych zostały zminiaturyzowane na tyle, że można je było stosować np. w chronometrach morskich. To właśnie w tym czasie najbardziej znane szwajcarskie marki zegarków, łącznie około 20 firm (w tym Omega, Piaget i Patek Philippe) stworzyło Centre Electronique Horloger (C.E.H.) w 1962 roku w miejscowości Neuchâtel. Celem C.E.H. miały być badania i rozwój technologi wytworzenia i produkcji mechanizmu kwarcowego wystarczająco wydajnego, niezawodnego i dokładnego dla następnej generacji zegarmistrzostwa. Po sześciu latach badań pierwszy prototyp mechanizmu z oznaczeniem Beta-1, został wyprodukowany w 1966 roku przy użyciu oscylatora kwarcowego 8192 Hz zamontowanego w wewnętrznym układzie scalonym. Wkrótce potem, w 1967 roku, Beta-2 została wyprodukowana i zdobyła pierwszą nagrodę na "Concours Chronométrique International de l'Observatoire de Neuchâtel", ustanawiając nowy rekord dokładności w okresie testowym wynoszącym zaledwie 0,0003 sekundy zmiany tempa dziennie, w przeciwieństwie do 3-10 sekund typowych dla chronometrów zegarka w ciągu dnia. Mechanizm Beta-21 powstał w 1969 roku, a 20 szwajcarskich firm zjednoczonych wokół C.E.H. zgodziło się na wyprodukowanie 6.000 sztuk takich mechanizmów. Mechanizm Beta-21 pracował z dokładnością do 5 sekund na miesiąc, osiągając znacznie lepsze wynik niż jakikolwiek zegarek z naciągiem automatycznym i ręcznym w tamtym czasie. Projekty zegarków wyposażonych w mechanizm Beta-21 były również bardzo charakterystyczne dla tamtej epoki - były generalnie grube, kanciaste, a nawet masywne (częściowo z konieczności, ponieważ pierwsza generacja mechanizmów kwarcowych była stosunkowo duża). Istotniejszą jednak wadą tych mechanizmów należy bezsprzecznie wskazać duże zapotrzebowanie na energię, dlatego ich popularność szybko się zakończyła. Niektóre spośród zrzeszonych marek zaczęło na bazie Beta-21 wytwarzać własne mechanizmy kwarcowe np. Piaget P7. I tutaj wróćmy do mojej ulubionej marki Enicar, posiadając w swojej kolekcji wiele modeli tej marki. Przeglądając prawie codziennie czeluście internetu jak do tej pory nie napotkałem na żadnego Enicar’a z tym mechanizmem. Niemniej w latach 1960 – 1961 produkowany był mechanizm firmy Landeron o symbolu 4750/4751. Mechanizm działał w oparciu o silnik elektromechaniczny kontrolujący balans zasilany z baterii. Był to bezsprzecznie pierwszy szwajcarski mechanizm elektromechaniczny (zasilany energią z baterii). Z całą pewnością można napisać już, że Enicar wykorzystał ten mechanizm w swoich zegarkach oznaczonych „Sherpa Electric” w okresie produkcji mechanizmu Landeron 4750. Występowały one w dwóch rodzajach koper – chromowanej i pozłacanej. Modele te nie są już jak YETI, o których mówi się, ale nikt nie widział. Od czasu do czasu pojawiają się na aukcjach, lecz stosunkowo bardzo rzadko. Niewiele jest do nich części, ponadto wyzwanie stanowi dobranie do nich współczenych baterii, która będzie i tak krótko działać. Pasuje również do tego okresu logo jakie firma wykorzystywała przez około dekadę czyli od początku lat 50-tych do początku lat 60-tych - nazwa wpisana w znak "Saturna". Enicar nadał tym modelom numer referencyjny 100/67 i oznaczenia BEPNS. O oznaczeniach wkrótce zrobię osobny wpis i wyjaśnię znaczenie poszczególnych liter. Zaznaczyć należy, iż wyjątkowo „wyższe” modele tej marki nabite miały numery seryjne. Moje egzemplarze chromowany i pozłacany odpowiednio mają numery 365653, 366074. Mając na uwadze ich rzadkość oraz wysokie numery seryjne należy domniemywać, że jest to ogólna liczba „wyższych” modeli marki Enicar. Numery seryjne nosiły również np. wersje Graph (Aqua, Sherpa, Super) i były również 6-cio cyfrowe. Wyciągnąć więc można wniosek, że pewien przedział liczbowy odpowiada liczbie wyprodukowanych zegarków tej serii. Cenowo w zakupie porównać można je do ówczesnych chronografów. Patrząc powyżej koszt zakupu Enicar'a Electric wynosił ówczesnych 305 DM (Marek Zachodnich). Niestety pomimo korzystania z nowatorskich rozwiązań firma Enicar nie oparła się kryzysowi kwarcowemu i w roku 1987 ostatecznie przegrywa, kończąc swoją działalność. Czy wykorzystała mechanizm Beta-21 - nie wiadomo! Na pewno w czasie kryzysu kwarcowego miała w swojej ofercie kilka zegarków z kwarcowym sercem.
  13. Ulubiony zegarek to trudno powiedzieć, jest ich kilka. Enicar miał ciekawych zegarków z kilka co najmniej. Generalnie mam już tyle, że nie wiadomo co wskazać. Niemniej jest jeszcze dwa modele, które chciałbym mieć Sherpe potocznie zwaną Jimi Clark i prototyp, który wypłynął niedawno.
  14. Historia firmy Enicar bazuje na doświadczeniach rodziny założyciela marki Ariste Racine Seniora. Rodzina Racine była znaną rodziną rzemieślników. Przez wiele lat angażowali się w sztukę i rzemiosło. Już w 1708r. przodek rodziny Racine niejaki David Racine ±(1669 - 1726) był wymieniony jako znany rzemieślnik - zegarmistrz i słynął ze swoich dobrych produktów w tym zegarów. Jego brat Pierre ±(1665 - 1728) został dopuszczony przez Sąd Bazylejski do tytułu "inżynier - architekt". Inni członkowie rodziny Racine również byli aktywni w branży zegarkowej. 1 października 1913 roku Ariste Racine (1889 – 13.10.1958) wraz z żoną Emma Blatt utworzyli „Manufacture d'Horlogerie Ariste Racine” w Rue du Crêt 24 in La Chaux-de-Fonds. Ariste Racine pracował wcześniej w sektorach takich jak sztuka, złotnictwo i zegarmistrzostwo. Historia nazwy marki „Enicar” zaczyna się 6 stycznia 1914r. kiedy to zostaje zarejestrowana jako znak towarowy. Nazwa "Racine" była już zarejestrowanym znakiem towarowym od października 1890r. przez Jules Racine (przyp. Senior) & Co. / George N. Wallace w Nowym Jorku stąd Emma Blatt - żona Ariste Racine zaproponowała anagram nazwiska jako nazwę powstającej wówczas marki zegarków. Firmy należące do rodziny Racine w tym: Manufacture d'Horlogerie ENICAR S.A., Jules Racine & C.O., Gallet & C.O. S.A. zarejestrowały kilkadziesiąt nazw handlowych (znaków towarowych). Cel jaki przyświecał powstaniu firmy założonej przez Ariste i Emme to zakup, produkcja i sprzedaż zegarków z mechanizmami o wielkości z zakresu 4 - 17 linii. Dla przypomnienia "linia" to francuska miara wykorzystywana w pomiarze wysokości mechanizmów zegarkowych. 1 linia = 1/12' [cala] = 2,2558 [mm]. Pierwsze zegarki kieszonkowe produkowane przez firmę zostają docenione przez oficerów z okresu pierwszej wojny światowej i były przez nich pożądane. Pierwotnie firma zatrudniała trzech pracowników z czego tylko jeden był wykwalifikowanym zegarmistrzem a całość prac wykonywane były w domu, który Ariste Racine Junior zamieszkiwał. Napis A-R wpisany w pięciokąt to znak rozpoznawczy marki umieszczany na mechanizmach wykorzystywanych w zegarkach. Zegarki z linii „Sport” to wiodący kierunek produkcji obrany przez firmę. Zanim jednak powstały sportowe wersje, Ariste i Emma w swoim domu wraz z jednym zegarmistrzem i dwoma technikami zaczęli produkcję zegarków kieszonkowych oraz zegarków naręcznych z możliwością połączenia kompasu lub zdjęcia. 3 lutego 1915 roku Ariste zarejestrował 5 modeli tego wzoru, następnie 11 marca 1915 roku Ariste zarejestrował zegarek naręczny z wbudowanym kompasem. Ciekawostką jest, że Racine pomimo warunków w jakich powstawały zegarki - reklamował, że jest w stanie wytwarzać 3.000 sztuk zegarków dziennie. Zegarki eksportowane były do Niemiec, Rosji, U.S.A., Japonii czy Chin. Jednym z ciekawszych klientów był japoński kupiec Tenshodo-san, który zegarki szwajcarskie importował od roku 1889r. Był również jedynym przedstawicielem marek Tissot czy Zenith na Japonię. Ogólnoświatowe problemy polityczne nie sprzyjały szybkiemu rozwijaniu marki, jednak dzięki importowi do Rosji oraz Japonii produkcja rosła. Racine w 1914r. otworzył laboratorium Radu, który wykorzystywano do uzupełniania wskazówek zegarków. Wskazówki te emitowały delikatne światło, co czyniło zegarki czytelne w ciemności. 1 kwietnia 1916r. przeniósł produkcję na Rue du Parc 94 w La Chaux-de-Fonds. Wkrótce miejsce w którym początkowo produkowano zegarki stało się za małe. 17 czerwca 1916r. Racine wynajął część domu swojej matki w Longeau (Lengnau niedaleko Bienne, niemieckojęzycznej części Szwajcarii) tworząc w niej firmę „Longeau Watch Co.” tym samym opuszczając górzyste tereny Jury. W 1918r., 11 kwietnia wykupują dom i ziemie obok rodzinnego domu. Longeau staje się oficjalną siedzibą spółki. Do tej firmy dołącza Oscar Racine brat Ariste. W dniu 17 maja 1918r. dokonane zostają stosowne wpisy w rejestrach firmy. Oscar Racine do maja 1930r. produkował wałki w firmie. Ponieważ nowo nabyty dom matki stał się ponownie za mały, została podjęta decyzja o budowie nowej fabryki. Firma w swoich zegarkach wykorzystywała mechanizmy takich marek jak: Adolph Schild (AS) przede wszystkim oraz Valjoux i Lemania. 11 kwietnia 1932r. firma zostaje przekształcona w Enicar Societe Anonyme (odpowiednik polskiej Spółki z o.o.) o kapitale zakładowym 50.000 CHF. W roku 1934r. syn Ariste i Emmy Racine – Ariste Racine Jn., kiedy spółka zdobywa kontrakty wojskowe z Niemcami dla marki Longeau, wchodzi do spółki. 30 października 1939r. zostaje jej dyrektorem generalnym. Siostra Ariste Jn. Paulette Racine and Otto Bratschi również zostali zatrudnieni w Spółce rodzinnej. 14 kwietnia 1943r. kapitał nominalny spółki został podniesiony do 150.000 CHF w drodze emisji imiennych akcji 20 nominalnych udziałów w wysokości 5.000 CHF każdy. Zarówno Ariste Sr., jak i jego żona Emma, zrezygnowali wtedy z pracy w firmie. Po śmierci Ariste Racine Sr., (zmarł 13 października 1958r.) Ariste Jr. przejął całkowicie prowadzenie ENICAR S.A. Oscar Racine świętował 50-lecie współpracy w czerwcu 1968r., jednak nie wiadomo, kiedy zakończył pracę na rzecz firmy. Czasy świetności W 1956r. firma produkując zegarki sportowe wyposaża wyprawę naukową, która w Himalajach zdobywa dwa ośmiotysięczniki, w swoje zegarki. Zegarki te spełniają oczekiwania alpinistów. Zegarki Enicar Seapearl Automat towarzyszyły szwajcarskiej ekspedycji na szczyt Lhotse (8.516m) i Mont Everest (8.848m) w Himalajach w maju 1956r. Dwa szczyty zostały zdobyte w zaledwie sześciodniowych odstępach. Wykazały się dużą odpornością na wstrząsy, ekstremalne zmiany temperatur w zakresie -45ºC do 20ºC, duże zmiany ciśnienia i wilgotności. Na cześć ludzi biorących udział w wyprawie (Szwajcarski zespół pod kierownictwem Alberta Egglera, składał się z 10 naukowców - alpinistów i 22 sherpów zostaje zarejestrowana nowa nazwa ENICAR Sherpa. W zapisach wyprawy pod tytułem „The Everest Lhotse Adventure” z roku 1957 można przeczytać wzmiankę, że wyprawa wyposażona była m. in. w kilka zegarków marki ENICAR z napędem automatycznym, niektóre z nich posiadały termometr. Była to trzecia wyprawa związana z kontynuacją prac badawczych rozpoczętych w roku 1952. Pomimo zapisów przez lidera wyprawy Alberta Egglera w Himalaje, że użyte zegarki posiadały naciąg automatyczny to jednak istnieją rozważania oparte na reklamach z roku 1957 powszechnie przyjęto, że wspinacze używali modelu Enicar Seapearl 600, jednak te zegarki mają naciąg ręczny. Druga reklama posiadająca opis zegarka i jego referencje 100/76 AaNS wskazuje i potwierdza również, że zegarek użyty na wyprawę Mount Everest miał naciąg manualny. Jednak w toku rozważań za i przeciw, naturalnym wyborem byłby zegarek, który posiada naciąg automatyczny, a na tarczy jest dużo materiału emitującego światło (odpowiednik dzisiejszego materiału luminescencyjnego) a więc prawdopodobnie opartego o mechanizm AR1034. Zapewne mając na uwadze jak ważna jest misja nie tylko z punktu naukowego, ale również wizerunkowo dla marki ENICAR, zegarki te musiały być odpowiednio przygotowane. Pozostaje również pytanie czy nie były to zegarki specjalnie przygotowane, niedostępne w sprzedaży. Niektórzy twierdzą, że Enicar był pierwszym zegarkiem na Mount Everest, a nie Rolex Oyster Explorer, który Sir Edmund Hillary nosił w swojej ekspedycji w 1953 roku. Z powodu wyprawy nieudokumentowanej właściwie Enicar nie mógł twierdzić, że był pierwszym na szczycie. Na pamiątkę tych wydarzeń 6 listopada 1956r. (rejestrują znak) powstaje nowa linia Sherpas i Sherpa (Sherpa Time, Sherpa UltraDive, Sherpa Star, Jet Sherpa lub chronografy Sherpa w różnym wykonaniu. Kluczem do sukcesu modelu Seapearl Enicar w wyprawie było użycie szwajcarskiego zgłoszenia patentowego nr 98243 Bayonet typu Compresor firmy Ervin Piquerez SA (EPSA). Najstarszy znany zegarek modelowany Seapearl (z tyłu i / lub tarcza) wyposażony jest w kasetę typu bagnetowego (bayonet type compressor) z oznaczeniem EPSA STOP z datą 10-55. Automatyczny mechanizm prawdopodobnie wykorzystany to Elsa Bidynator HM1560 lub AR1034 (AS1361N) ponieważ był używany w innych zegarkach Enicar w tym okresie. Enicar kaliber 1010 (AR1010) z ręcznym naciągiem wersja 17j - 16 lipca 1954 otrzymuje pierwszy certyfikat dokładności COSC (Swiss Official Inspection of Chronometers). Rok później w mechanizm ten wyposażono nową linię zegarków o nazwie „Seapearl”. Koperta tego zegarka wykorzystywała specjalną budowę i charakteryzowała się wysoką klasą wodoodporności. Na deklu wygrawerowana została otwarta ostryga z umieszczoną perłą w środku. Ciekawostką jest ten właśnie grawer, oznaczający najwyższą klasę wodoodporności zegarka. Marka Enicar mocno konkurowała z firmą Rolex, najprawdopodobniej ten grawer był próbą ośmieszenia jednej z linii marki Rolex a mianowicie „OYSTER”, który również aspirował do miana zegarka wysokiej klasy wodoodporności. W 1956r. firma wprowadza w swoich zegarkach chronometr bazujący na mechanizmie FELSA 1560. Ponieważ marka Enicar aspirowała do grona najlepszych marek w roku 1959 wprowadza swój pierwszy mechanizm in-house Caliber 1125 (AR 1125). Rodzina AR 1125, AR 1126, AR 1127 oferowane są jako automatyczne mechanizmy RUBYROTOR z 33j. (kamieniami). Wersja stalowa to mechanizm oznaczany jako AR 1145. 1956r. Enicar przygotował mechanizmy automatyczny AR1124 30j. (SuperTest 300 Kaliber) oznaczony jako SuperTest. Dokładność mechanizmu musiała oscylować w granicach 5s./dobę. Mechanizm nie posiadał oficjalnego certyfikatu poświadczającego osiągnięte wyniki, to jednak w wyniku przeprowadzonych trzydniowych testów w fabryce firmy osiągnięto zakładane wyniki jakie musiały spełnić zegarki typu chronometr. Wszystkie te zegarki otrzymały stosowny certyfikat firmowy i na mechanizmie koła i/lub tarczy nosiły dumny napis SUPERTEST. Wśród mechanizmów z oznaczeniem SuperTest są AR1290, AR1120, AR1124, AR1125, AR1126 i AR1145. W styczniu 1956 Enicar wypuścił zegarek model Sherpas (21j.), koperta typu EPSA, ręczny mechanizm AR1010. Jednak w niedługim czasie Enicar rezygnuje z nazwy Sherpas i zaczyna stosować krótszą nazwę Sherpa. W 1957r. ENICAR chcąc pokazać jak bardzo wytrzymałe i wodoszczelne są jego zegarki z linii „Pearl Ocean” przymocowała swój zegarek do stępki żaglowca Mayflower II, którego kapitanem był Alain Villiers. Zegarek podczas całej podróży przez Atlantyk (podróż trwała 50 dni) znajdował się pod linią wody. Na bazie tego wydarzenia powstała linia Sherpa Dive z linii Seapearl. W roku 1960r. w wyniku ekspansji marki zostaje otwarty specjalny sklep ENICAR w Johannesburgu, w Południowej Afryce. W 1961 roku wprowadzono pierwszy zegarek elektro-mechaniczny. Strzelcy biorący udział w Igrzyskach Olimpijskich w Tokio w 1964 roku, mieli na sobie zegarki ENICAR. W wyniku czego w 1965r. powstała linia „Star Jewels”. Wiele modeli „Star Jewels” stały się następcami modeli Sherpy: „Sherpa Dive” posiadał odpowiednika w postaci modelu „Star Dive” itp. Oprócz zegarków męskich i damskich oraz zegarów z komplikacją alarmu, ENICAR produkował również chronometry do samolotów, łodzi i samochodów. Znani kierowcy rajdowi, jak Stirling Moss (brytyjski kierowca Formuły 1. W latach 1948 - 1962 brał udział w 497 wyścigach, z których wygrał 194. W Formule 1 zadebiutował 27 maja 1951 w Grand Prix Szwajcarii) i Jimmy Clark (brytyjski kierowca wyścigowy, dwukrotny mistrz świata Formuły 1, który żył w latach 1936 – 1968), mieli na sobie zegarki ENICAR. Zawodnicy Geoff Duke, tenisista Ken Rosewall również korzystali z zegarków tej marki. ENICAR był także aktywny jako oficjalny koordynator czasu na różnych wyścigach (kolarskich, samochodowych, itp.). W roku 1968 ENICAR sponsorował nawet własny zespół kolarski. Rynek sportów motorowych zdominowany był przez takie marki chronografów jak Heuer, Leonidas, Rolex czy Breitling. Enicar z sukcesem konkurował swoim modelem Enicar Sherpa Graph. W latach 60-tych załoga pokładowa oraz piloci linii SAS, SwissAir czy Japan Airlines wyposażani byli w zegarki z funkcją GMT Jet Graph czy Admiral. Profesjonalni i doświadczeni płetwonurkowie używali serii AquaGraph, Sherpa SuperDive, Sherpa UltraDive, Divette i OPS. Modele Enicar Sherpa SuperDive były na wyposażeniu Marynek Wojennych kilku państw w tym Marynarki Wojennej w Polsce. W 1958r. firma wprowadziła model Sherpa Dive Ultrasonic, zegarek wodoodporny do 200m. Modele te były noszone przez członków Szwajcarskiej ekspedycji naukowej pod kierownictwem Jean Lugeon'a. Warto tutaj również wspomnieć, że w lipcu 1958r. US Navy Experimental Diving Unit zaleca, by „Bureau of Ships” usunęło z listy zatwierdzonych do zakupu zegarków markę Rolex ze swoim produktem Submariner 6538 w związku z opracowaniem przez firmę BULOVA zegarka dla marynarki i przy okazji tej zmiany wprowadzono również zegarek ENICAR Seapearl 600 na listę. „Bureau of Ships” przychyla się do wpisania zegarków na listę jednak nie usuwa zegarka firmy ROLEX z tej listy. Enicar oprócz głębokich mórz, czy wysokich Himalajów zdobył również rynek Chiński. Roczny import zegarków Enicar w Chinach wynosił 200.000 sztuk. W latach 70 - 80 zegarek Enicar kosztował 185 RMB (około $30) czyli 30% więcej niż średnia chińskiego miesięcznego wynagrodzenia. Przeciętny chiński zegarek kosztował o połowę mniej. W Chinach aby zawrzeć związek małżeński mówiło się, że człowiek musi posiadać: rower, maszynę do szycia oraz zegarek. Właściciel marki Ariste Racine Jn. był przyjacielem Chińskiego Rządu. Jednak Chiński rząd pomimo dobrych relacji, wywierał duży nacisk, by cena zegarka spadła do niższego poziomu, zbliżonego do poziomu cen zegarków wytwarzanych lokalnie. Jednak Racine nie chciał tego zrobić, by nie obniżać jakości wytwarzanych zegarków. Enicar był jedną z pierwszych marek, która skoncentrowała swój marketing na zegarkach typu Divers, Racing i Pilot. Potem, w 1960 roku, pilot wyścigowy Stirling Moss stał się ambasadorem marki i promuje zegarki Enicar. Innym bardziej znanym ambasadorem marki był Jim Clark, nosi także zegarki Sherpa Graph i pierwszą edycję modelu Sherpa Graph nazwano jego nazwiskiem, od tego czasu, model ten stał się ulubieńcem kolekcjonerów. W 1963 r. Jim Clark oddał swój zegarek głównemu inżynierowi Dick’owi Scammella. w uznaniu za pomoc w zdobyciu Mistrzostw Świata F1. Najbardziej znanym mechanizmem wykorzystywanym w zegarkach był następca AR140 (z naciągiem manualnym) mechanizm AR160 i jego rodzina, który stał się bazą dla marki Chronoswiss. Chronoswiss po upadku marki ENICAR wykupiła zapasy magazynowe. Mechanizm AR160 obejmuje najlepsze rozwiązania system Nivaflex, Nivarox oraz Incabloc. Sprężyna wykonana jest ze stopu Berrylium, koła wykonane z polerowanej stali, płyty główne platerowane złotem, mostek zdobiony. AR160 to jeden z najbardziej niezawodnych mechanizmów. AR 140 bije z częstotliwością 18000 VPH natomiast AR 160 bije z częstotliwością 21600VPH. Kwarcowy kryzys W 1969r. świat zegarków dosięga tzw. „kwarcowy kryzys”. Modele z mechanizmem kwarcowym stają się popularne i podbiły rynek. Zegarki te były tańsze w produkcji, ponadto posiadały więcej funkcji. Co ciekawe firma jako pierwsza wykorzystała pierwszy szwajcarski mechanizm Beta 21, który miał konkurować z tanimi mechanizmami kwarcowymi z Japonii. Rynek zegarków szwajcarskich w wyniku popularności zegarków kwarcowych przeżywa załamanie. Wielu producentów zegarków musiało zamknąć działalność. Firma ENICAR wprowadziła w 1970 roku jako jedna z pierwszych – zegarek kwarcowych wyposażona w Szwajcarskiej produkcji, mechanizm Beta21 opracowanych przez CEH11 w Szwajcarii. Enicar wypuścił na rynek wówczas model Sherpa z kwarcowym mechanizmem. Niestety ENICAR ponosił znaczne straty, które doprowadziły do złożenia w dniu 13 listopada 1987r. wniosku o ogłoszenie upadłości. Nie pomogło również eksport zegarków na rynek Chiński. Decyzją Sądu wszystkie materiały zgromadzone w magazynie firmy zostały sprzedane 5-ciu wierzycielom. 8 lutego 1988r. prawa do nazwy marki zostały sprzedane na aukcji. Pozostałe zegarki w tym mechanizmy sprzedano niemieckiej firmie właścicielowi marki Chronoswiss. (Gerd-Ruediger Lang). Nowy inwestor z Hong Kongu Wah Ming-Hong (dyrektor generalny Wag Ming-Hong Ltd.) kupił prawa do marki i niestety nie kontynuował 75-letniej produkcji. Obecna firma ENICAR Watch Co S.A. została zarejestrowana w La Chauxde-Fonds w dniu 25 czerwca 1988 jako hurtowy przedsiębiorca zegarków. Tekst rejestracyjny użyty w opisie spółki: „przywóz, wywóz i sprzedaż towarów wszelkiego rodzaju, w szczególności w dziedzinie zegarków, ich części, elementów elektronicznych i mechanicznych oraz innych związanych z nimi produktów i ich produkcji. Uczestniczy w innych przedsięwzięciach i nabywa budynki" 2 lipca 1997r. ENICAR SA otwiera oddział w Ligornetto (Włochy), który zostaje zamknięty 22 września 1999r. Od września 2004r. oficjalnym adresem tej firmy jest Szwajcaria. Obecny właściciel firmy ENICAR ma swoje biuro również w Hongkongu oraz w dobrze znanej przystani podatkowej Brytyjskich Wyspach Dziewiczych. Szwajcarskie zegarki marki ENICAR wytworzone w latach 1913 – 1988 były i nadal są zegarkami najwyższej jakości, które były równe jakościowo produktom takich marek jak: Rolex, Omega, IWC i wielu innym. Bardzo wczesne markowe zegarki marki AR i zegary wykonane dla przemysłu lotniczego stały się bardzo rzadkie i są poszukiwane przez kolekcjonerów.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.