Najmłodszy Wk czy Commander ma już 16 lat i zdaję sobie sprawę że igły nie znajdę. Jednak nie spodziewałem sie tego, że gdzie nie zajrzę w praktycznie każdym egzemplarzu to wszystko kicha. Silnik-orzygany, dyfer-wyje, blacha-zgnity, środek-fotele podarte, wyposażenie-częściowo niesprawne i wtedy przychodzi myśl...kurde czy na pewno chcę wydać 40k na takie coś... W każdym razie póki co się nie poddaję. Mam nadzieję, że trafię w końcu sztukę która poprostu nie będzie miała wszystkich bolączek na raz Wysłane z mojego CPH2653 przy użyciu Tapatalka