Moje mako xl na ręce ciut spieszy, a na półce troszkę zwalnia. W normalnym użytkowaniu(za dnia na ręce w nocy na półce)wychodzi super bo po miesiącu codziennego noszenia nie wymaga żadnej korekty
Ok rozumiem. Czyli podczas wycieczek np w górach sensory są praktycznie bezużyteczne bo altimetr kłamie przez zmiany ciśnienia, a baro przed zmiana pogody nie ostrzega bo ciśnienie skacze przez zmiany wysokości na szlaku. Heh... myślałem że jakieś bardziej sensowne zastosowanie one mają niż tylko podczas siedzenia w miejscu... Co nie zmienia faktu że zegarek bomba
Hmmm jest ponad dwadzieścia kropek. Jedna kropka co dwie godziny? Czyli wykres jest z ok 40 godzin? Ostatnie 5 kropek ciągle w dół a wskazanie spadło o 1 czy 2 hPa. Ciekawe muszę coś poszukać na ten temat. Co do drugiego pytania, to pomiar w momencie włączenia jest od razu poprawny, nie trzeba czekać aż zmierzy czy coś?
Podpowie ktoś jak rozumieć ten wykres baro? Większość dnia zegarek pokazywał 1004 hPa teraz 1002, a wykres taki jakiś pokićkany. Nic z niego nie rozumiem. Druga sprawa to czy od razu po włączeniu barometru jest właściwe wskazanie czy trzeba czekać jakiś czas?
A mam pytanie yyyy głupie trochę..... Jak przychodził wam nówka Romek to popuszcza liście śruby od paska(niby trochę zmniejsza ryzyko pękania uszu) czy nie świrować?
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.