Dzień dobry,
mam dylemat zakupowy zegarka do 100 tys. Może mógłbym liczyć na Wasze sugestie, pomoc, inspiracje. Do tej pory szukałem zegareczka w którym mógłbym chodzić na basenik itp, ale porzuciłem ten temat, bo już w tej klasie nie ma zegarków które by mi odpowiadały. Mam m.in Submarinera, oraz Blancpaina FF więc temat basenu porzuciłem. Obecnie rozglądam się zatem za modelem który klasowo jest wyżej niż Blancpain oraz oczywiście mechanizm własny, żadnych przerabianych ETA w marce, dobrze byłoby aby marka była zegarmistrzowska tj. robiła komplikacje itp, a nie tylko wstawiała diamenciki i kolorowe tarcze. W razie W to Louisa Monieta - też posiadam, więc nie będę brał go pod uwagę.
Z wymagań to: nowy lub używany do 5 lat, pasek najlepiej na zapięcie klamrowe, może być w złocie, ale stal również jest OK. Wielkość na pewno powyżej 37-38. FF ma 45 i też jest super, więc ograniczenia wielkości nie mam, mechanizm oczywiście pięknie zdobiony, idealnie jakby był tył za szybą, nie wykluczam niezależnego zegarmistrzostwa, nie muszą być tylko Ci znani.
Rozważam obecnie:
1. Jaquet Droz Astrale lub Les Atelies D'Art (są jeszcze inne fajne modele)
2. Bovet (sporo fajnych modeli) - minus duży że komplikacji jakichś nie robi :-/
3. Lange Saxonia lub 1815
4. Vacheron Patrimony Retrogarde
5. Moser and Cie Endeavour
6. Breguet Marine (zepsuli niestety najnowszy model, mechanizmy nie są tak bogato zdobione jak poprzedni model, tradycja wiadomo)
7. Arnold and son Globetrotter lub DBG - też mało komplikacji robią.
8. Roger Dubois Excalibur - nie wiem czy marka lepsza od Blancpain
9. JLC Polaris lub Master 8 days Perpetual
Ostatecznie 6, 7, 8, 9 raczej odrzucam.
Czy moglibyście coś podpowiedzieć albo zaproponować lub przekonać że do pozycji 1-5 warto dorzucić jakiś model, lub któryś z obecnych jest wyjątkowy.
Będę wdzięczny za wszelkie sugestie.