Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

surovytsch

Nowy Użytkownik
  • Content Count

    3
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

0 Początkujący
  1. Hej, Mam takiego Vaer'a z Kickstartera. Wziąłem model Heritage bez daty (na Miyotcie), do tego czarny pasek Horween oraz Khaki Nylonowy (oba na teleskopach quick release). Bardzo sobie chwalę, jak dla mnie dość uniwersalny, no i nieźle wyregulowany - myli się koło 3-4 sekund na dobę. pozdrawiam
  2. Cześć, Ja mam ich zegarek - Flatline Micro 36mm - taki jak tu: https://eu.momentumwatch.com/products/flatline-micro-lume-36mm?_pos=1&_sid=2ce059a6e&_ss=r Szukałem zegarka o małych gabarytach, płaskiego i mocnego. Jakoś internet doprowadził mnie do nich i zaklikało. Autorytetem w zegarkach nie jestem, ale ta sztuka ma pełne 100m z dokręcaną koronką i szafir, a tak mi się coś majaczy, że w środku jest Ronda, ale nie chcę oszukać. Plus super gumowy pasek - po roku wciąż pachnie wanilią, którą jakoś dodają w procesie produkcji (wiem, że głupawo to brzmi, ale efekt super). Pierwsza sztuka, którą mi przesłali nie chodziła - moim zdaniem z powodu "jakości" usług kurierskich. Paczka była lekko obita, ci goście rzucają wszystkim jak worami ziemniaków. Napisałem do nich, podrzuciłem zdjęcia, a oni od razu wysłali mi z Kanady drugą sztukę, która wciąż bardzo ładnie chodzi. Mam jeszcze tą sztukę, która nie chodzi - planuję oddać ją do zegarmistrza, więc może uda się potwierdzić, jakie ma serducho. pozdrawiam Ślepy jestem... Niżej na stronie nawet podają - Ronda 705. pzdr
  3. Cześć, Miło mi dołączyć do Waszego grona. Faktycznie grzecznie jest się przedstawić, więc kilka słów o mnie, no może "zegarkowej" części mnie, hehe. Mój pierwszy "dorosły" zegarek to był Atlantic Worldmaster ("nowożytny", manual na ETA). Kolejny zegarek, na który wywaliłem wszystkie ówczesne oszczędności , to był EPOS na Unitasie (nie pamiętam numerka) - pięknie cykał, ale w końcu sprzedałem go, bo na moją rękę jednak był ciut za duży. Potem powrót do korzeni, złapał mnie za oko zegarek kogoś w tramwaju. Po krótkim poszukiwaniu zidentyfikowałem go - stary Atlantic Worldmaster z czarnym ringiem. Cudowny, uwielbiam go, świetnie trzyma czas mimo tego, że używam go sporadycznie. To obecnie mój "garniturowiec". Później przyszedł czas na pewien eksperyment. Chodził za mną jedno-wskazówkowiec, ale trafiłem na zegarek Horizon ("dyskowy" kwarc) Optik Instruments na Kickstarterze i złapało mnie. Niesamowite wzornictwo. Czekałem na niego, jak dzieciak na urodziny . Przyszedł, jarałem się strasznie, ale po ochłonięciu zaczęło mi przeszkadzać, że w zasadzie trudno było cokolwiek z niego odczytać, taką miał małą podziałkę na dysku (dysk 24h), więc finalnie trafił na półkę, a potem w inne ręce. Kolejny to kanadyjski kwarc Momentum Flatline 36, fajny, mały, ciężko-niszczalny. Taki, którego można zabrać dosłownie wszędzie. Dobrze ponad po roku gumowy pasek wciąż ma zapach wanilii, który był "dodany" w procesie produkcji - odjazd. Wciąż w stajni. Ostatni, też z Kickstartera to Vaer Automatic Heritage na Miyota 9015. Klasyczne wzornictwo, bardzo ładnie wykonany, super wyregulowany (trzyma ok. -3 sek na dobę, co dla mnie jest ultra wynikiem na tę klasę, ale może się nie znam). Nachodzi mnie teraz na dwa "tematy" - jeden to zegarek o srebrnej/metalicznej tarczy, drugi to diver, albo w mosiężnej kopercie, albo takiej "znoszonej" - coś w stylu Marloe Morar'a. Jeszcze raz, miło poznać. Pozdrówy, Łukasz
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.