Witam, G-Shocki jak każdy wie - super zegarkami są. Jakoś wcześniej nie miałem okazji napisać (ale czytam ) obecnie kupiłem sobie nową maszynkę G-303B-3AV. Po prostu cudo Wskazóweczki z fosforem, czarny cyferblat. Pierwszego dnia poleciał na testy do wanny . To już mój drugi G-Shock. Wcześniej miałem (w zasadzie mam ale w czasie przeprowadzki gdzieś się zapodział) DW-6900. Tylko nie pamiętam submodelu, bo obecnie jak szukałem po googlach to znalazłem tylko z trzema kółeczkami, a ja miałem jakiś rzadki model z linijką po środku. Kupiłem go z dwoma parcianymi paskami, jeden zapinany na rzepę, a drugi na sprzączkę. Przeszedł wiele, bo już w miesiąc po zakupie wymieniany miał cały środek. Niestety nie wytrzymał testów przeciążeniowych hehehe.... Powiem tak, jeżeli ktoś myśli, że nazwa G-Shock to tylko nazwa sama w sobie to jest w błędzie. Mój 6900 wytrzymywał niezłe walnięcia o ścianę i podłogę. Niestety poległ w końcu przy testach mojego kolegi . Ale po wymianie bebechów przetrzymał jeszcze kilka lat, w tym i wojsko. W międzyczasie, pod wpływem impulsu zakupiłem zegarek serii "8200". Piszę w cudzysłowach, bo zegarek ten to tandetna podróbka. Nie powiem, kto je sprzedaje ale jak powiem, że gość ten proponował sprzedaż frogmanów i na tym forum, to każdy będzie wiedział. Ale... jestem bogatszy o jedno doświadczenie więcej - wiem, już mniej więcej jak odróżnić oryginał od podróbki. Może jeszcze będzie mi dane popisać nieco więcej. A... i jeszcze jedno - co z tym podforum o G-Shockach? Przegłosowane dawno temu, a jakoś znaleźć go nie mogę? Pozdrowionka dla wszystkich fanów twardzieli, a dla niefanów, żeby jak najszybciej tymi fanami się stało. Pozdrawiam. Ogre2000