Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Auslander_Krzych

Użytkownik
  • Content Count

    53
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

3 Początkujący

About Auslander_Krzych

  • Birthday 02/25/1957

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    Wieś

Recent Profile Visitors

54 profile views
  1. Nie wiem, ja tam znalazłem i kupiłem, jaki też niektóre części: Firma ma bogaty asortyment i przystępne ceny więc czasami z niej korzystam - a przynajmniej korzystałem do brexitu. Pozdrawiam, Krzych
  2. Na magazynie jest u "mojego" dostawcy: https://www.cousinsuk.com/product/clock-barometer-books# Pozdrawiam, Krzych
  3. BTW, nie jestem bardzo ciekawy serwisu tych sprężyn, z przekładniami trzeba się trochę przyłożyć do kluczyka...
  4. To się może zgadzać, zwłaszcza te wyglądające na "samoróbkę" porzywione wsporniki, które w moim zegarze zdemontowałem uznając za "tfurczość" któregoś z moich szanownych Poprzedników, dla mnie stały tylko w drodze... Nie po raz pierwszy pozwalam się zaskoczyć i pouczyć, dziękuję i pozdrawiam, Krzych
  5. Dziękuję za sugestię, byłbym o tyle zaskoczony, że znane mi produkty tej firmy nie miały numeru, za to charakterystyczną sygnaturę z orzełkiem niosącym w szponach podobne Mercedesowi kółko z wpisanymi literami "FMS" (Friedrich Mauthe Schwenningen), BTW, podobno powód niesnasek z Nazistami ze względu na podobieństwo. Pozdrawiam, Krzych
  6. Znów kupiłem kota w worku, tym razem zaskoczenie nieco mniejsze bo mogłem zajrzeć do skrzynki - bardzo neutralna i nic nie mówi. Niemniej kilka rozwiązań jest dla mnie nowych: Wykończenie wszystkich mosiężnych części jakby piaskowane? Naciągi melodii i gongu nie bezpośrednio na bębny lecz przez przekładnie Kotwica - niby Graham, ale jakaś niesymetryczna Numer serii na obu płytach - ale nic o wytwórcy,,, Zegar chodzi dokładnie i bardzo ładne brzmi, niemniej ciekawość zbieracza... Byłbym wdzięczny za sugestie. Krzych
  7. Ja sądząc po obudowie szacowałem na jeszcze późniejsze lata, jednak mechanizm przypominający Biedermeier zbił mnie z tropu. Nie ten jedyny, mam mechanizm niemal identyczny z francuskimi "pendulami" z ok. 1850 roku, ale tarcza na nim to jednoznacznie "Art Deco" 1920-tych lat. Technika czasami spóźniała się za optyką 🙂 Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam! KB Najważniejsze, że ruszył z miejsca, chodzi i bije - czyli kompletny i żadnych złamań. Odczekam, niech się sprężyny trochę rozwiną żeby było łatwiej zdemontować, potem SPA, świeży olej i na ścianę 🙂
  8. Według tych informacji można zegar datować na lata między 1890 a 1920, to już zawęża zakres do ok. 30 lat. Muszę stwierdzić, że nieźle się trzyma jak na swój wiek 😉 Dziękuję za informacje i pozdrawiam, Krzych
  9. Fabryka istniała od 1890 do 1936, to już coś mówi o wieku zegara. Dziękuję i pozdrawiam, Krzych
  10. Serdecznie dziękuję, to dokładnie "mój" werk 🙂 Chyba nie były zbyt popularne, jeszcze takiego nie widziałem, które to mogły być lata?
  11. Kosztował niewiele, bo w zamkniętej skrzynce bez kluczyka, więc w ciemno, widziałem tylko 3 naciągi i kilka strun, przypuszczałem Kienzle z 40-stych lat z melodią. Westminster. Po "włamaniu" zaskoczenie i stąd pytanie: Kto i kiedy mógł to popełnić? Brak sygnatury, numeru serii itp., "Wiedeński" gong, przypuszczalnie tygodniowy mechanizm - stąd prawdopodobnie podwójna sprężyna w napędzie bicia godzin. Wychwyt Grahama z regulowanymi płytami. Mechanizm bardzo przypomina złote skrzynkowe zegary z epoki Biedermeier, tyle że masywniejszy i większe sprężyny. Na ostatnim zdjęciu tarcza, wskazówki i wahadło leżą na skrzynce bo mechanizm jest "w obróbce". Z góry dziękuję za pomoc, Krzych
  12. Niepoprawnie zrozumiałem ilustrację. To znaczy, nie ma możliwości identyfikacji pochodzenia zegara z logo "Silesia", niezależnie czy z numerem serii czy bez?
  13. A to ze względu na pojedyncze logo na mechaniźmie, "silesia" z Freiburga mają dwie kotwice. A może należy rozumieć, że te symbole były używane na zmienę, bez albo z tekstem "Silesia"? Daseczka ma być prosto, musisz wyregulować kotwicę na osi żeby w poziomym położeniu mechanizmu zegar równo chodził, czyli "tiks" mają być dokładnie tak samo długie jak "taks". Jeżeli jeszcze nie "przyrdzewiała" do osi, co niestety często się zdarza, daje się to łatwo zrobić przytrzymując kotwicę palcami i wychylając wahadło w odpowiednim kierunku. Pozdrawiam i życzę sukcesu! Krzych
  14. Serdecznie dziękuję, to dużo wyjaśnia: U Lenzkircha numeracja serii "2Q" dubluje numerację do roku 1870, o czym wyraźnie autor strony "lenzkirch-uhren" nie wiedział albo niezbyt jasno napisał. GB "Silesia" z ażurowymi płytami i bez numeru serii pochodzi jednoznacznie z czeskiej fabryki z lat 1920-25 albo 1913. Dziękuję i pozdrawiam, Krzych
  15. Mój Lenzkirch 2Q o numerze 35582 według listy musiałby pochodzić sprzed 1855 roku, po mechaniźmie i stanie drewna przypuszczałbym około 1920 a nabite logo pochodzi z lat po 1875. Cytat z lenzkirch-uhren.de: https://lenzkirch-uhren.de/Firmenzeichen.htm "In den Jahren nach dem ersten Weltkrieg scheinen niedrige Werksnummern erneut vergeben worden zu sein. Dies kann man aus der Kombination einer niedrigen Werknummer (meist unter 200.000) und gleichzeitiger Prägung des späteren Markenzeichens schließen." BTW, jak rozpoznać, z której fabryki zegar pochodzi? Dla mnie to ważniejsze kryterium niż rocznik. I tych bez numerów już całkiem nie mogę przyporządkować, chińskie podróbki? Naturalnie żartuję, są autentycznie stare i jest ich mnóstwo, niemal co drugi... Wg. watch-wiki "Silesia" z Freiburga ma na stemplu 2 kotwice, pojedyncza kotwica to produkt z Braunau: https://watch-wiki.org/index.php?title=Seriennummernverzeichnis_Gustav_Becker
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.