Dokładnie tak – flip flipowi nierówny. W UK (i nie tylko tam) żeby w ogóle zobaczyć Daytona czy GMT w salonie, to musisz mieć spending history na poziomie 300k+ funtów rocznie. Tam to już nie lista kolejkowa, tylko klub VIP z weryfikacją konta [emoji28] U nas w PL pewnie też nie jest tak, że rzadkie modele rozdaje się przypadkowym klientom z ulicy. Jak ktoś w Polsce dostaje np. 1908 Ice Blue, to raczej nie pierwszy zegarek, który kupił u tego dealera. Więc jeśli po takim zakupie decyduje się go sprzedać i coś na tym zarobi – no to… trudno się dziwić. Często to co zarobi z tego flipa to i tak tylko kropla w morzu tego, co zostawił wcześniej w salonie...... Zresztą – czy to naprawdę aż taki problem? Kto chce, nosi. Kto chce, sprzedaje. Kto chce, się jara nowością przez 24h i wrzuca na forum. I dobrze, bo przynajmniej jest co pooglądać[emoji41] To tylko moja opinia, ale może warto wrzucić trochę luzu do tej rozmowy – każdy gra w tę grę tak, jak umie i na ile mu system pozwala[emoji41] Sent from my iPhone using Tapatalk